 |
|
nie przekreśliłam tego, co było między nami. wzięłam tylko haust świeżego powietrza, mocno zacisnęłam pięści i jedyne na co było mnie stać, to wypowiedzenie słów - "nigdy więcej takich skurwysynów w moim życiu".
|
|
 |
|
a tamtego uczucia już we mnie nie ma. zniszczyłam je bezlitośnie. wyleczyłam wszystkie blizny przypominające mi o wspólnej przeszłości. zostało jedynie serce, to wyryte przez Ciebie na tamtej ławce. Wieczny inicjał.. niewiecznej miłości.
|
|
 |
|
wiesz, czasem wciąż zdarzają się takie dni podczas, których męczę się próbując ugasić niedopałki tamtych wspomnień, naszych wspomnień.. czasem wciąż zdarzają się chwile podczas, których duszę się nikotynowym dymem, nadal tkwiącym w moich płucach.. czasem wciąż zdarzają się takie noce podczas, których mam ochotę za pomocą ślepych kul, powystrzelać resztki uczuć, a pyłem z ich popiołu zatrzeć wszelkie ślady naszych niewypowiedzianych słów..
|
|
 |
|
Czasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony.
|
|
 |
|
a ona walczyła o to. walczyła o Niego. walczyła, choć wiedziała, że to ją niszczy.
|
|
 |
|
Zagramy w grę? Będziemy się przytulać, chodzić za rekę, całować, mówić do siebie czule, spędzać razem dużo czasu. Kto pierwszy się zakocha - PRZEGRYWA ;)
|
|
 |
|
Kiedyś świat był dużo łatwiejszy. Czarne to było czarne a białe to białe dziś jest wszystko szare. Dzieci nie muszą przejmować sie niczym. Dla nich wszystko jest kolorowe i fajne jak w bajce. Tak uwazają ze świat to jedna wielka bajka. Ich proste "jak bede duza taka jak Ty to bede miała fajnego chłopaka wiesz?" Tylko ze ta mała istotka jeszcze nie wie ze w życiu nie jest tak łatwo i tych fajnych chłopaków jest zajebiscie mało na tym świecie. Czasem tak fajnie jest powrócić do "tam tych lat" pooglądać swoje stare fotki, gdy byłam taka malutka. Nawet trudno w to uwierzyc, ze tak szybko minął czas. Pobawić sie w piasku, pobudowac zamki. Chodzić z lalką na spacer i bawić sie w lekarza. Czasami chciałabym mieć takie pudełeczko, by wrócić do czasów, gdy miałam 5 lat...
|
|
 |
|
i nadchodzi chwila, gdy próbujesz opanować ten stan, ale zwyczajnie nie umiesz. w akcie desperacji rozbijasz kieliszek czerwonego wina stojący na komodzie, tuż obok waszego wspólnego zdjęcia. łzy podchodzą ci do oczu. upadasz. szkło wbija ci się w dłonie. bezradność nie pozwala ci wydobyć z siebie żadnego dźwięku. czujesz do Niego miłość i nienawiść, ale sama nie wiesz, które z tych uczuć jest silniejsze. wiesz, że przegrałaś. a on jako zwycięzca, przywłaszczył sobie połowę Twego serca.. na wieki..
|
|
 |
|
idiotka! prosi o śmierć, podczas gdy dzieci.. małe, niewinne dzieci, tak bardzo proszą o jeszcze jedną sekundę życia ..
|
|
 |
|
Tak już ma być zawsze: poranek, gdy nie chce się wstawać, zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw, niekończące się noce udręk. Już płakać nie potrafię, chyba nie potrafię. A kochać? Gdzie podziało się moje uczucie miłości? Boże, co ja z sobą zrobiłam...
|
|
 |
|
A gdy już wrócisz, to usiądę Ci na kolanach, oprę moje dłonie na Twoich ramionach i będę całować Twoją twarz. Kawałek po kawałku. Obiecaj mi, że mnie nie rozbierzesz, zanim skończę...
|
|
 |
|
Bo wiesz to nie jest tak, że ja nie chcę, po prostu nie mogę, nie umiem, boję się, obawiam i wszystkie inne emocje razem wzięte.
|
|
|
|