 |
|
mimo wszystko byłeś najlepszym błędem mojego życia.
|
|
 |
|
szkoda ze jakoś wcześniej nie powiedziałeś że to wszystko dla zabawy. możę bawiłabym się równie dobrze jak ty.
|
|
 |
|
możesz go ignorować, możesz się wściekać, może wydawać Ci się nieludzki, moze zadawać Ci ból, ale jeśli Go kochasz nie pozwól mu odejść.
|
|
 |
|
Nie jestem idiotką, która lata za chłopakami z nadzieją, że któryś z nich złapie Ją za tyłek. Nie jestem osobą, która ma podciągnięte pod sam pępek stringi i spodnie super biodrówy tak, że wszyscy naokoło mogą oglądać te miejsca, do których słońce nie dochodzi. Nie jestem rozchichotaną i nie myslącą lafiryndą, która płacze, bo złamał jej sie paznokieć. Nie jestem zarozumialą, ważną osobistością, która myśli, że tylko ona jest na świecie. Nie jestem laską z wypachanym stanikiem i miniówą nie zakrywając nawet tyłka. Nie jestem daltonistką, widzę dużo kolorów, nie tylko różowy. Nie mam białych włosów, tak tlenionych, że można nimi oddychać pod wodą. Nie jestem bogobojną kobieciną w moherowym bereciku. Nie jestem inna. Jestem sobą .
|
|
 |
|
zdmuchnij smutek z moich ust ...
|
|
 |
|
"Beztrosko cieszysz się życiem, a chwilę później stoisz na deszczu i widzisz, jak Twój świat się wali."
|
|
 |
|
kolekcjonuje szczęście, będziesz nim ?
|
|
 |
|
-przecież wiedziałaś że to się kiedyś skończy !
- ale nie wiedziałam, że to będzie aż tak bolało..
|
|
 |
|
żeby się żyło, żeby się wiodło żeby się chciało i żeby się mogło.
|
|
 |
|
tak bardzo chciała nie istnieć. zapomnieć o tym co było, co przeżyła. skulona w kłębek usiadła na końcu ławki w parku. podkuliła kolana pod brodę naciagając na nie za duży swetr. źrenice przepełnione łzami zaczęły coraz bardziej piec, a zaschnięty już tusz pod powiekami coraz szybciej się rozmazywał. odchylając głowę do tyłu, zaciagnęla sie dymme nikotynowym i zaczęła się zastanawiać kim tak na prawdę dla niego jest..
|
|
 |
|
Gdybym mogła zostać kimś innym dla Ciebie byłabym jedyną osobą, o której byś śnił. Brakuje mi Ciebie, naszych wieczornych spacerów, śmiania się ze wszystkiego, namiętnego całowania się przy moich kolegach, a potem mojego tłumaczenia się, że byliśmy pijani, bo tajemniczy związek, to lepszy związek
|
|
 |
|
Przy Tobie staję się kompletną wariatką, latam trzydzieści centymetrów nad chodnikiem, uśmiecham się do przechodniów i oczy błyszczą mi nie znanym blaskiem.
|
|
|
|