 |
|
-Siema c'tam ? - Kocham Cię .. - ee..yy.. wiesz ja już w sumie musze lecieć .. Nara .
|
|
 |
|
Nie jestem naiwna ani ślepa , zakochana czy też zauroczona chociaż wciąż o tabie myśle ..
|
|
 |
|
-Dlaczego myślisz , ze nie masz u mnie szans ? - Bo jesteś za piękna i za idlealna dla mnie ... - No hmm. Skoro tak śadzisz ...
|
|
 |
|
Zamykam oczy i spuszczam głowę gdy widzę Ciebie przypadkiem..
|
|
 |
|
-Jak najlepiej docenić bliską osobę? - Wyobraź sobie, że ją tracisz..
|
|
 |
|
-Dlaczego właściwie Ty tak bardzo Go kochasz? -Bo widzisz, On mówi, że jestem piękna a nie, że zajebista i to nawet gdy widzi mnie rozmazaną i potarganą albo zupełnie bez makijażu, On nie potrafi odejść, kiedy wie, że jestem na Niego zła, zawsze oddzwania, gdy rzucam słuchawką, gdy jest blisko mnie potrafi nie spać całą noc by patrzeć jak śpię, przytula mnie, gdy jesteśmy wśród Jego znajomych, nie potrafi zasnąć zanim nie zadzwoni i nie powie mi dobranoc i cały czas powtarza jak bardzo szczęśliwy jest bo ma mnie i dlatego, że Go kocham.. Wymieniać dalej? -yyy.. nie trzeba. :)
|
|
 |
|
-Jak wygląda miłość? -Dla każdego inaczej.. - a dla Ciebie? - hmm.. 1,82m ciemne włosy, błękitne oczy i usta, które mogłabym całować cały czas :)
|
|
 |
|
-Ej kochanie... -Ja Ciebie też ;*
|
|
 |
|
Mam już tego dosyć .. Jest mega ale Wypierdalaj z mojego życia !
|
|
 |
|
-Twoje słowa nic nie zmienią ! (krzyknęła za nim kiedy już odchodził) -Nawet gdybyś nie wiem jak sie starał zawsze będę cię kochała ! -Nawet jak będziesz krzyczał i bił to moje uczucie się nie zmieni ! - Nawet gdybyś strasznie mnie zranił ... (i wtedy zamilkła . Spojrzała na niego ostatni raz. Odwróciła się i odeszła pozostawiając po sobie wielką dziurę w sercu , którą ON wydłubał jej swoją łyżeczką po serku ... )
|
|
 |
|
Lubiła na Niego patrzeć. Kochała te ułamki sekund, gdy ich wzrok się spotykał...Tak słodko wyglądał myśląc, że to tylko przypadkowa zbieżność spojrzeń, w tej skrajnej nieświadomości tego, co Ona czuje gdy On na Nią patrzy..
|
|
 |
|
Chcieli być, ale nie są, jutro tez nie będą, nigdy już nie będą...
|
|
|
|