 |
|
jej drżące usta, nie potrafiły wydobyć z siebie ani słowa. stojąc w deszczu cała przemoknięta, wypiła ostatni łyk wódki i rozbiła butelkę o najbliższy chodnik. zaczęła w myślach przeklinać swoje życie. i obiecała sobie, że to już ostatni raz. upadła na drogę. ogarnęła ją bezsilność. nie miała już siły, by wstać i ciągnąć dalej to przedstawienie, potocznie zwane życiem. wiedziała, że już dłużej nie da rady. w tej samej chwili nadjechał rozpędzony samochód. było tylko słychać piski, gwałtownie hamujących opon.
|
|
 |
|
To tak samo, jak wtedy, gdy odetną człowiekowi rękę, a on patrzy na zakrwawiony kikut i wie, że będzie bolało jeszcze bardziej, niż jest to sobie w stanie wyobrazić, choć jeszcze nic nie czuje. Tak właśnie teraz się czuje. Nie wiem, co zrobię, gdy przyjdzie tamten ból. Dokładnie go pamiętam. Już nie pierwszy raz bliska osoba zadała mi cios, przeszywający moje serce na wylot. Nie wiem, czy jeszcze raz będę w stanie przez to wszystko przejść.
|
|
 |
|
- pomóż mi. - spojrzała na niego z nadzieją - jak? - sprawiłeś, że się w Tobie zakochałam... spraw, abym teraz to uczucie porzuciła..
|
|
 |
|
Czy nie uważasz, że gdyby wtedy choć na chwilę, zwolniłoby się tempo, to sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej? nie popłynęłyby wówczas tyle moich łzy, a tamtej nocy spałabym spokojnie. nie byłoby tego wiecznego strachu o każdy kolejny dzień i tych wyrzutów sumienia, że nie zrobiłam nic, aby cię przy sobie zatrzymać.
|
|
 |
|
A pamiętasz tę historię o chłopaku, który wręczył dziewczynie 6 róż, w tym jedną sztuczną i powiedział, że będzie ją kochał dopóki ostatnia róża nie zwiędnie? Jego miłość okazała się równie sztuczna, co ta róża.
|
|
 |
|
była zbyt honorowa, żeby poprosić Go o drugą szansę. wolała, połknąć kilkanaście tabletek i przepić łykiem zimnej amareny. to zdecydowanie lepsze od przyznania się przed Nim, do miłości, po tym jak zapewniała, że jest dla niej już wyłącznie, nic nieznaczącą przeszłością.
|
|
 |
|
Pomalowałam oczy tuszem wodoodpornym, usta czerwono krwistą szminką. I poszłam na spotkanie z nim. Jak cierpieć to z klasą nie?
|
|
 |
|
Czy prawdziwy przyjaciel obraziłby się za głupotę . i przekreślił tyle lat przyjaźni. ?
|
|
 |
|
Jeśli tracisz przyjaciela tylko dlatego że nie spodobało mu sie jedno wydarzenie .. to warto sie zastanowić czy naprawdę nim był
|
|
 |
|
nie rozpaczaj.. żyj tak, żeby wiedział co stracił.
|
|
 |
|
A kiedy miałam sześć lat, moja kuzynka powiedziała mi, mocno przytulając: "może kiedyś będziesz miała to szczęście, że będziesz podłą suką i nigdy nikogo nie pokochasz". - nie wiedziałam o co jej chodzi. wtedy nie.
|
|
 |
|
patrz jak wszystko się zmieniło. dziś już mało czasu jest dla ziomków. ambicja zabiera Ci połowę życia , a marzenie by się stąd wybić przysłania propozycję piwa czy dobrego melanżu. dzisiaj w przelocie mówisz 'siema' ludziom z którymi kiedyś byłaś nierozłączna. / veriolla
|
|
|
|