 |
|
Spojrzałam w Twoje czekoladowe oczy i musiałam zdusić w sobie krzyk rozpaczy.. Były takie obojętne, takie puste..
|
|
 |
|
A kiedy zobaczysz mnie rano wkurwioną to wiedz, że miałam o Tobie piękny sen , który przerwał budzik do szkoły
|
|
 |
|
Siedzisz w fotelu usiłując zapomnieć wszystkie chwile które w ciągu ostatnich 24 h straciły sens i okazały się kłamstwem...
|
|
 |
|
Siedzę tutaj z kubkiem gorącej czekolady, przy ulubionej muzyce, z kochanym psem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje. Może to i próżne, ale brakuje mi Ciebie.
|
|
 |
|
napisałam na kartce 100 razy twoje imię, a pod spodem podpisałam - nienawidzę.
|
|
 |
|
12:12 w nocy.. Siadam na dachu dziesięciopiętrowego wieżowca, patrze na niebo i księżyc... I myślę, że w tej chwili i Ty spoglądasz na tą samą gwiazdę. I autentycznie jest mi lepiej. Tak na moment...
|
|
 |
|
Gdybym mogła z premedytacją wyrwałabym Ci serce, a przed sądem tłumaczyłabym się słowami: 'Bo skoro nie kocha mnie, nie jest mu ono potrzebne.'
|
|
 |
|
ponoć tak niezwykle na nią patrzył. choć nikt oprócz niej nie widział w tym nic wyjątkowego.
|
|
 |
|
A gdybyśmy się jeszcze kiedyś spotkali, tak przypadkiem..to co mogłoby się wtedy zdarzyć? Ja bym była pewnie znów tą samą poukładaną dziewczyną co dawniej, zanim cię poznałam. Ty może zmieniłbyś się trochę z wyglądu, albo coś. Przeszlibyśmy obok siebie przeszywając się spojrzeniami, potem moje "cześć" wypowiedziane z żalem w głosie, twój uśmiech szczery jak dawniej. Parę sekund i już się minęliśmy. Oboje jednak się odwracamy, duma nie pozwala mi zatrzymać cię i powiedzieć, że tęskniłam. I tak każdy poszedł w swoją stronę.[..] Ja znów nie potrafiłam powstrzymać łez, opanować trzęsących się rąk, a Ty ? No właśnie... znów pojawiła się ta niepewność co dawniej, ile znaczyło to wszystko dla Ciebie..
|
|
 |
|
Miał być jednym z wielu, a stał się najważniejszym spośród tłumów.
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam, że grasz główną rolę w moim przedstawieniu.. Ale chyba zapomniałes o jednym drobnym szczególe.. a mianowicie o tym, że główny bohater nie może przecież zniknąć z ekranu przed finałową sceną.. Teraz wypier'alaj drugoplanowy dupku .
|
|
 |
|
proszę tylko nie mów, że nagle jestem wszystkim. i tak wystarczająco boli fakt, że nadchodzi czas rozstania. .
|
|
|
|