 |
|
może popełniłam błąd wykorzystując każdą możliwą okazje do tego by być blisko Niego . może kochałam Go wtedy za bardzo. i mimo, że póżniej tak cholernie cierpiałam . to do cholery zrozum, że byłam w tamtym momencie szczęśliwa! tak bezwarunkowo, cholernie szczęśliwa.
|
|
 |
|
wstała z zimnego krawężnika i obiecała sobie, że od teraz będzie szczęśliwa. wbrew swojemu zranionemu sercu, a przede wszystkim wbrew JEMU. poszła do niego. nie zważała na swoje podpuchnięte powieki czy rozmazany tusz. kiedy otworzył jej drzwi i uśmiechnął się szyderczo, plunęła mu prosto w twarz, odwróciła się i odeszła. teraz mogła zacząć nowy rozdział w swoim życiu .
|
|
 |
|
czasami, kiedy jest na prawdę źle, człowiek potrafi przyzwyczaić się do nieprzespanych nocy i dni, do braku apetytu, łez, które nieustannie spływają po brzoskwiniowych policzkach, a nawet do sztucznego uśmiechu, którym zakrywa się żal w sercu. są jednak dni, kiedy gorące mleko nie działa kojąco, słodka czekolada smakuje jak cytryna, zimna kąpiel nie zatrzymuje krążenia, a ulubione kanapki z serem nie rozpływają się w ustach. właśnie wtedy poskładane serce, pęka w pół na coraz to większe, i większe kawałeczki./emolalka_sony
|
|
 |
|
- wracamy do normalności, nic już nie czujemy, za nikim nie tęsknimy ..
|
|
 |
|
Koniec. Wyleczyłam się. W końcu udało mi się Ciebie pozbyć. Moja podświadomość jest wolna, a ja w końcu zaczynam żyć życiem, nie Nim. Moje serce doszło do siebie, ale to nie znaczy, że jest gotowe ponownie pokochać. O nie, już więcej nie zaryzykuję. Zbyt wiele mnie to kosztowało. Zbyt wiele brutalnych wspomnień, które powodowały bezsenność.
|
|
 |
|
Ona nie jest dziwna. Po prostu rozumie i widzi więcej niż inni, a to czyni ją wyjątkową.
|
|
 |
|
Nienawidzę nadziei. Nie mogę znieść tego uczucia i wewnętrznej myśli która mówi Ci ' a może jednak' . Rozkłada mnie od wewnątrz, nie potrafię jej z siebie wyrzucić. Nie chcę już nią żyć, nie chcę kolejnego rozczarowania. Wolę wiedzieć , że już nigdy nie wrócisz niż żyć z myślą , że kiedyś sobie o mnie przypomnisz.
|
|
 |
|
gdybym miała dostać Cię pod choinkę, byłbyś obwiązany czerwoną kokardką, z karteczką na czole: ' przed użyciem dobrze się zastanów - to sukinsyn'
|
|
 |
|
i żyj tu normalnie, gdy na każdym kroku coś ci GO przypomina, gdy słyszysz jego imię, a wszystkie wspomnienia ukazują się przed twoimi oczami. gdy twoje myśli biegną nieustannie w zła stronę. gdy wracasz do każdej wspólnej chwili sprzed tych paru długich miesięcy, kiedy jeszcze wszystko było tak idealnie, kiedy jeszcze mu zależało.
|
|
 |
|
myślała, że jest silna, że życie zahartowało ją po tylu przejściach. myliła się. nadal tkwiła w niej mała dziewczynka, która w głębi serca czekała na chwilę, w której będzie cholernie szczęśliwa.
|
|
 |
|
Moje uczucia poszły na bok, juz potrafię podarować nikomu serca, chciałabym.. lecz chyba nie umiem, boję sie jego wyrwania, umycia nim podłogi, podeptania i satysfakcji, że sie udało. Pieprze to wszystko, naprawdę zaczyna mi brakować sily na dalsze zmagania sama ze sobą i całym światem.
|
|
 |
|
- no co chcesz żebym ci powiedziała ? - że jesteś bezemnie szczęśliwa. - dlaczego miałabym kłamać ? - żebym mógł spać spokojnie .
|
|
|
|