 |
|
- Czasami miłość i przyjaźń różni się tym co coca-cola od pepsi. - A czym różni się coca-cola od pepsi? - Nazwą.
|
|
 |
|
Bo wiesz?obok szpilek mam trampki i adidasy ,obok sukienek - dresy i szerokie bluzy, W tele mam piosenki o miłości , rap i hip - hop . Czasem piję wódkę, czasem colę. Ale jedno jest u mnie niezmienne - miłość do Ciebie.
|
|
 |
|
kocham cię, ale równocześnie cię nienawidzę.. to trochę jakbym chciała zepchnąć cię z klifu tylko po to, żeby zbiec na dół i cię złapać.
|
|
 |
|
nieważne jak długo starałaś się być grzeczna, nie uciszysz w sobie niegrzecznej dziewczynki.
|
|
 |
|
jeszcze czasem obracam się na dźwięk Jego imienia, ale to siedzi w głębi serca - tego się nie zmienia. / veriolla
|
|
 |
|
` a moim wymarzonym prezentem na gwiazdkę ... byłbyś Ty ` . ;(
|
|
 |
|
Gdy Cie wczoraj spotkałam,,, Pragnęłam sie obrócić i odejść...Lecz Ty mnie zatrzymać musiałeś i odejśc od siebie nie dałeś. Wziąłeś mnie w ramiona i mocno przytulałeś . i w pewnym momencie też pocałowałes. Straciłam dla ciebie głowę i teraz ciągle myśle o tbie , nie wiem co zrobić , bo mieć cie nie mogę , ale choć mącisz mi w głowie bardzo potrzebuje Cię przy sobie. gdy byłes przy mnie byłam szczęśliwa ... żyłam bo kochałam , żyłam bo chciałam. Teraz pustka w sercu, pustki w myśli .. Nie chce już Cie znać choć byłeś kiedyś wszystkim. Teraz Ciebie nie ma , a ja już sie nie uśmiecham, lecz nie powiem że wciąż czekam ... bo już nie czekam, już nie chce ....żałuje że kochałam... bo teraz już wiem , że jesteś zwykłym ch**em .!
|
|
 |
|
Zamalowane kolorem czarnym serce z ich inicjałami, które kiedyś wyrył scyzorykiem na pniu drzewa. Zagreślone długopisem jego imię na okładce zeszytu. Wyrwana kartka z pamiętnika, upamiętniająca ich najszczęśliwsze chwile. Podarte fotografie. Gasnące uśmiechy. Zapłakane oczy. Kolejna burza w Jej życiu.
|
|
 |
|
ogarnij się - nie da się zatrzeć śladów po największej miłości życia i wymazać najzajebistszych wspomnień w 10 minut.
|
|
 |
|
a gdyby to była twoja ostatnia godzina życia ?.. z kim chciałbyś ją spędzić?.. ze swoją rodziną i bliskimi, którzy zawsze cię wspierali.. czy z tym sukinsynem, który najpierw mówił, że kocha, a potem odszedł bez słowa?
|
|
 |
|
i gdybym rzeczywiście była na tyle mściwą za jaką mnie uważasz to właśnie podałabym Cię do sądu, zarzucając Ci; porwanie, zniewolenie, wykorzystanie i pozostawienie trwałych uszczerbków. wszystko względem mojego serca.
|
|
 |
|
a ona po tylu przejściach nadal była tak samo słaba, może nawet teraz jeszcze bardziej niz wcześniej. po prostu potrzebowała kogoś kto będzie ją chronił, przed jej kolosalną naiwnością. kogoś kto uderzy ją w twarz, gdy będzie znów chciała zaufać temu skurwielowi. kogoś kto pociągnie ja za rekę, gdy znów będzie chciała do niego biec. kogoś kto przypomni jej słowo 'koniec' wypowiedziane z jego ust, za każdym razem, gdy bedzie chciała mu przebaczyć.
|
|
|
|