 |
|
nie sądziła że potrafi tak mocno ryczeć. położyła się na ziemi, z łez zrobiła się wielka kałuża. uznała że nie warto czekać, nie warto czekać na niego. jest szczęśliwszy z inną. Poszła do kuchni, wzięła nóż i pchnęła się nim dwa razy. nagle usłyszała ten jebany dźwięk przychodzącej wiadomości na gadu. nie była w stanie, żeby podejść do komputera, powoli umierała, krew łączyła jej się z łzami tworząc jedność. miała rację myśląc, że śmierć jest spokojna, łatwa. później okazało się że wiadomość na gadu była od niego "bez ciebie, życie nie ma sensu" /zniszczoneserce
|
|
 |
|
jedyna niesłuszna w Niej rzecz to to, że często zapomina ile jest warta..
|
|
 |
|
wiesz? d teraz mialabym duży dylemat ;d miedzy pocałowaniem Cię i pierdolnięciem ;] . II krewet.x3 II;
|
|
 |
|
Bóg potknął się i krzyknął 'KURWA!' a słowo ciałem się stało. tak właśnie powstałaś moja droga.. / chokoreeto
|
|
 |
|
Siedziała sama na podworku, był już grudzień, a ona była w samych spodenkach i koszulce. Wtedy przyszła do niej mama, dała jej ciepłą bluzę i koc, otuliła ją nim z każdej strony, przytuliła mocno, mówiąc 'kochanie dasz radę'.. po tych słowach polecialy jej łzy po policzkach. i zakrywając twarz dłońmi powiedziała "nie mamo, nie tym razem"..
|
|
 |
|
Jak nie wiesz co powiedzieć to kup mi Rafaelo !. W końcu ono wyraża więcej niż 1000 słów .
|
|
 |
|
- jutro jest koniec świata, wiesz? - aha. - jak to?! nie krzyczysz, nie płaczesz, nie panikujesz jak inni? - mam to już za sobą. mój świat się skończył kiedy powiedziałeś ''żegnaj''.
|
|
 |
|
.. Miałaś pewnie kiedyś w życiu taki moment,że robiłaś coś wbrew sobie nie zważając na konsekwencje i ból jaki niesie za sobą bardzo prawdopodobne niepowodzenie.Pewnie nieraz patrząc w sufit powstyrzymywałaś się od łez i tak bardzo chciałaś się komuś zwierzyć i wyrzucić z siebie ten pusty żal.Jestem pewna,że chciałaś to ukryć tak żeby nikt nie zauważył i nie zaczął wytykać Ci Twoich błędów.Tym bardziej jestem przekonana o tym,że gdy ją widzisz gdziekolwiek dajmy na to na szkolnym korytarzu masz ochotę wykrzyczeć jej w twarz co o niej myślisz, jak bardzo jej nie na widzisz za to,że zabiera Ci sens kolejnego dnia i wszystkich innych czakających Cię dni,ale nie robisz tego - wiem dlaczego , bo masz zasady i chociaż kraje Ci się serce nie złamiesz ich. Wiesz skąd tyle o Tobie wiem ? Bo do cholery ja Tobą jestem !
|
|
 |
|
Jestem desperatką. z brakiem jakiejkolwiek racjonalności. budzę się w środku nocy i biorąc szklankę mineralnej do dłoni pałętam się po całym domu z nadzieją, że w końcu zgubię Cię gdzieś po drodze. otwieram okno mojego pokoju na oścież nie zważając na deszcz. siadam na parapecie, zachłystując się chłodnym powietrzem. wpatruję się w księżyc, który jest równie beznamiętny jak Twoje źrenice na mój widok. wychylam się za okno. czuję jak wiatr lekko podwiewa moje włosy, a deszcz delikatnie uderza o moje powieki. świat z takiej wysokości w środku nocy, wygląda niezwykle. zapomnę tak jak obiecałam. pozbędę się podświadomości w której gościsz na stałe. kochałam Cię, ale teraz dotrzymuję obietnicy. -'zapominam.' - przeczytał z trudnością rozmazane literki atramentu na kawałku papieru, leżący na owym parapecie. znajdując ją ówcześnie martwą na chodniku przed jej własnym domem. sąsiedzi zeznali, że spadała z okna krzycząc Jego imię.
|
|
 |
|
- a co zrobisz jeśli będzie chciał wrócić ? - przyjmę go. - tak po prostu ? przecież Cię zranił , płakałaś .. - ale nadal go kocham , mimo to , a gdyby wrócił byłabym najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. - ale nie wróci. - wiem ..
|
|
 |
|
przezwyciężyłeś mój lęk do miłości. zapoznałeś mnie ze szczęściem. pokazałeś czym są gwiazdki w oczach, szczery uśmiech i palpitacje serca. robienie wykładu o bólu, cierpieniu i tęsknocie mogłeś sobie darować. na prawdę nie miałam wątpliwości, że jesteś świetnym nauczycielem. nie musiałeś udowadniać mi tego w tak absurdalny sposób.
|
|
|
|