 |
|
..boję się Twojego kocham. nie wiem jak długo potrafiłoby trwać. boję się wszystkich tych ważnych słów, liter z jakich są złożone, z uwzględnieniem tej całej maskarady polskich znaków pomiędzy. Boję się jak obiecujesz mi szczęście, bo wiem, że nie jest ono wieczne.
|
|
 |
|
muszę z tym skończyć. - szepnęła do siebie, po czym podeszła do szafki i ustawiła na niej swoje zmaltretowane misie. przetarła oczy i policzki rękawem bluzy. wyciągnęła z komody jedną ze swoich najlepszych sukienek. nałożyła ostry makijaż. wyszła z domu, trzaskając drzwiami. - witaj znowu, życie! - wykrzyczała idąc chodnikiem w swoich czerwonych szpilkach z dziesięciocentymetrowym obcasem.
|
|
 |
|
widziałam szczęście, nawet przez pewien moment życia miałam je w ręce. jednak podeszło do mnie mówiąc 'sory, uciekam - teraz pora na kogoś innego' .
|
|
 |
|
Postanowiłam sobie, że już nigdy więcej. Nigdy więcej zerknięć w jego stronę. Nigdy więcej odwzajemnienia jego uśmiechu. Nigdy więcej dania mu do zrozumienia, że cokolwiek czuje. Nigdy więcej czekania na jego słowa. Nigdy więcej słuchania ich. Trwałam w tym przez całe samotne pół dnia. Aż do momentu wejścia tam. Aż do momentu, gdy poczułam jego obecność. Moje postanowienia zaczęły maleć, kruszyć się, topnieć, a ja w końcu zupełnie z nich odarta, wiedziałam, że zbliża się kolejny przypływ bezsilności wobec niego. Moja kolejna porażka i powód do bólu.
|
|
 |
|
Stojąc przed tobą w za dużym swetrze , poczochranych włosach , rozmazanym tuszem pod oczami , , mówiłam , że sobie nie poradze . Teraz stojac przed lustrem w obcisłej sukience , z idealnie ułożonymi włosami oraz z wyzywającym makijażem mówie sama do siebie : a jednak . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
I gdy zobaczysz Ją za jakiś czas w mega sexi czerwonej sukience, na najwyższych szpilkach jakie da się kupić, z dokładnie wytuszowanymi rzęsami, poruszającą się zgrabnie jak nigdy, i jeszcze ten czerwony błyszczyk na jej pełnych ustach jak u gwiazdy. Bez zastanowienia podejdziesz do niej powiesz ze tęsknisz, popełniłeś błąd. Lecz niestety ona z naiwności juz wyrosła, nie chce kolejny raz poczuć się jak szmaciana lalka, która po pewnym czasie się nudzi, ona już teraz zna swoją wartość, i ze słodkim uśmiechem na czerwonych ustach powie "Panu już dziękujemy"
|
|
 |
|
miałam nadzieję, że poczujesz się zhańbiony kiedy zobaczyłeś, że przez Ciebie płaczę. potrafiłeś się jedynie uśmiechnąć. nie, nie miałam do Ciebie żalu. miałam żal do samej siebie. żal do serca, które czuje coś w kierunku takiego sukinsyna jak Ty.
|
|
 |
|
nie zdajesz sobie sprawy co straciłeś. ilu pięknych chwil wyrzekłeś się na własne życzenie. pożałujesz tamtych decyzji. ogarną Cię wyrzuty sumienia za jej złamane serce. będziesz cierpiał tak jak Ona. będziesz chciał wrócić, ale jej już nie będzie. noce będziesz spędzał na wspominaniu. pożałujesz, dupku. pożałujesz.
|
|
 |
|
-a co jeśli wrócę po 2 latach i powiem, że tęskniłem, że mi zależy, że nadal cię kocham ? -wiesz co wtedy będzie ? najprawdopodobniej zadzwoni budzik i obudzę się z tego jebanego snu.
|
|
 |
|
imię: miłość, nazwisko: nieodwzajemniona, miejsce zamieszkania: moje serce/ ulica niespełnionych marzeń, data urodzenia: pierwsze spotkanie z tobą
|
|
 |
|
Gdybym wiedziała, że tak to się skończy nie zakochałabym się w tobie. Nie chciałabym dowiedzieć się wszystkiego na twój temat, nie pozwoliłabym sobie na ciągłe szukanie cię wzrokiem i nie chciałabym cię poznać. Jednak jest już za późno. To wszystko się wydarzyło, a ja nie potrafię zapomnieć. Nie potrafię wymazać z pamięci tych cholernych, cudownych wspomnień, przez które moje życie stało się piekłem.
|
|
 |
|
dochodzę do wniosku, że najrozsądniejszym wyjściem, byłoby Cię zabić. świadomość, że pozbyłam się Ciebie na własne życzenie, jest bardziej satysfakcjonująca, niż ta, że odszedłeś, pomimo mojej woli..
|
|
|
|