 |
|
To jest naprawdę straszne. Każdej nocy kilka godzin gapię się w sufit. odbywam pielgrzymki do kuchni i z powrotem. wypijam litry melisy, wymyślam miliardy róznych bzdur, myślę o nim. A chciałabym usnąć tak przed północą, żeby się wyspać i na drugi dzień móc wstać wcześniej, a nie gdzieś dopiero koło 4 nad ranem i cały następny dzień czuć się psychicznie i fizycznie wykończona.
|
|
 |
|
gdybyś wiedział co robi ze mną tęsknota, i do jakiego obłędu doprowadza mnie miłość, nigdy więcej nie nazwałbyś mnie `szczęśliwą dziewczyną`.
|
|
 |
|
To ta chwila pomiędzy dwoma oddechami, kiedy rozum mówi swoje, a ty znów popełniasz ten sam błąd i kierujesz się sercem. po raz kolejny miłość do niego okazuje się silniejsza.
|
|
 |
|
i już sama nie wiem czego powinnam sobie życzyć, gdy będę zdmuchiwać za parę dni świeczki na torcie. Tego byś raz na zawsze dał mi święty spokój, czy żebyś wrócił - w końcu jedno i drugie przysporzy mi wiele bólu.
|
|
 |
|
Bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. Nie pojawiałeś się, wyłączałeś telefon. Pamiętam, napisałam Ci: ''Nie rozumiem o co chodzi. Kocham Cię, chcę być z Tobą! Chcesz to wszystko zniszczyć?'' Na odpowiedź czekałam ponad sześć godzin. W dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. W końcu odpisałeś: ''Szczerze? Jest mi wszystko jedno.'' I w tym momencie zawalił się mój cały świat...
|
|
 |
|
To nigdy już nie wróci. nie wróci to uczucie rozpierającego cię szczęścia, ciepło w sercu, i przekonanie, że jednak coś znaczę. nie wróci, bo nie chcę żeby wracało. nie chcę znów sklejać mojego serca, zszywać na nowo moich uczuć i zaklejać plastrami ust, by nie wypowiedzieć tych dwóch, nic nie znaczących w tych czasach, słów./malynowa
|
|
 |
|
i nawet wieczorem, kiedy składała ręce i próbowała się szczerze pomodlić kłamała, że już jej nie zależy. kłamała przed samym Bogiem. przed kimś kto i tak znał prawdę.
|
|
 |
|
Pewnie w tej chwili 857346 ludzi, na świecie ucieka myślami przed czymś, panicznie się tego bojąc. 747456 ludzi, płacze przez wspomnienia. 388948 jest chora na miłość. A ja wyłożyłam nogi na biurko, wzięłam łyk herbaty, zapaliłam papierosa i mam wrażenie, że należę jednocześnie do każdej z tych grup.
|
|
 |
|
Mogę oszukiwać wszystkich , ze już Cię nie kocham ale wiesz? Serca nigdy nie oszukam.
|
|
 |
|
Nie tęsknie za tobą, nie myślę już o tobie, nie chcę byś wrócił. Tęsknie tylko za tymi uczuciami i emocjami, tęsknie za tymi myślami, w których wiem, że jest ktoś kto mnie potrzebuje, chcę by wróciły chwile szczęścia. Ale już nie z tobą. Chcę na nowo poczuć się kochana, ale przez kogoś, kto jest mnie wart.
|
|
 |
|
Pijąc kolejną zieloną herbatę, mam nadzieję, że oczyści ona mój organizm z toksyn, zwanych miłoscią .
|
|
 |
|
rozumiem, że wszystko spieprzyłam -co było między nami. chcę , abyś pamiętał , że byłeś dla mnie wszystkim i dalej zajmujesz wielki kawałek mojego serca . bo nic nie jest w stanie zmienić tego , co do Ciebie czułam . kochałam cię i nadal kocham. tamte dni spędzone razem nie były mi obojętne, nie miałam ich gdzieś. wtedy myślałam, że cały świat mi sprzyja, ale wszystko się tak nagle spierdoliło. jak zawsze zresztą. ale jakie to ma teraz znaczenie? żadne. przecież nie wrócimy do tego co było.
|
|
|
|