 |
|
Słuchaj. Nawet gdybyś miała ochotę wydrapać mu oczy, lub co gorsze rzucić się na niego i pieścić pocałunkami, nigdy nie możesz dać tego po sobie poznać. Traktuj go jak powietrze, a z powietrzem nie prowadzisz bitew, po prostu wiesz, że bez niego nie przeżyjesz, ale nic więcej. Nie pokazujesz, że bez tlenu byś umarła. /esperer
|
|
 |
|
Na papierosie napisałam twoje imię i odpaliłam go. Patrzyłam spokojnie jak żar zbliżał się do niego i zaczął wypalać pierwszą literę. Nie dałam rady. Nie powstrzymałam łez.. Wiedziałam, że właśnie to jest moje najskrytsze marzenie, które nigdy się nie spełni. Po prostu zostanie spalone, zniszczone, zdeptane jak wszystkie inne.
|
|
 |
|
Trzeba mi było tamtych paru miesięcy u jego boku, by zdefiniować pojęcie szczęścia.
|
|
 |
|
Nawet w obliczu śmierci nie przyznałabym się do tego, że Cię kocham. przed Tobą, przed innymi jak i przed samą sobą. Nigdy nie pokażę nikomu, że byłam wystarczająco słaba, aby nie zdołać zapomnieć.
|
|
 |
|
Nie urodziłam się jako wredna suka, kiedyś byłam całkiem sympatyczna, ale ludzie dali mi powody, abym się zmieniła .
|
|
 |
|
To niebezpieczna gra. Wszystkie wojny świata są niczym przy jednym złamanym sercu. A wiesz dlaczego? Bo tego nie da się wyleczyć. Złamane serce nigdy się nie zrasta. Można jedynie zapomnieć, ale to w każdej, nawet w najmniej spodziewanej chwili, może wrócić…
|
|
 |
|
i ten beznadziejny stan, kiedy czujesz się jak papierek po cukierku, a wzrokiem musisz wypowiadać słowa, których nie jesteś w stanie wykrztusić przez odrętwiałe usta.
|
|
 |
|
Wracając do domu, po tym jak widziałam go na mieście, obciskującego się z tą pindzią, wiedziałam, że to będzie kolejna noc, jak będę pijana stała pod ścianą, zaciągając się kolejnym papierosem, po cichu klnąc Boga, że pozwolił temu skurwielowi złamać mi serce.
|
|
 |
|
A co jeśli dziś miałby być koniec? THE END of my sad story? A gdzie ten je**ny książę na białym rumaku? Gdzie ta nieśmiertelna miłość, dająca wieczne szczęście?
|
|
 |
|
- obiecałeś. - wyszeptała pełna niepewności. - obietnice z ust, kogoś kto twierdzi, że Cię kocha, nie potrafiąc tego udowodnić, są nic nie warte, maleńka.
|
|
 |
|
zdradę jesteś w stanie wybaczyć. bo Ci zależy. bo nie chcesz go stracić. ale świadomości, i cichych szeptów Twojej podświadomości w kółko powtarzającej Ci, że dotykał jej dokładnie tak samo jak Ciebie - nie uciszysz./abstracion
|
|
 |
|
Nie pozwalałam sobie myśleć o Nim. Przywiązywałam dużą wagę do przestrzegania tego zakazu. Oczywiście zdarzało mi się go łamać- nie byłam święta- ale szło mi coraz lepiej. Potrafiłam unikać bólu przez kilka dni z rzędu. W wyniku tej strategii pogrążyłam się w marazmie, wolałam jednak otępienie i pustkę w głowie od rozpaczy i natłoku męczących myśli.
|
|
|
|