 |
|
Mijał mnie już tyle razy. A ja za każdym razem błagałam w myślach: “zatrzymaj się, nie mijajmy się już nigdy więcej”
|
|
 |
|
Szczerze, to lubię o tobie myśleć. Lubię sobie wyobrazić, że jesteś przy mnie.
|
|
 |
|
Ty milczysz i ja milczę - tylko to nas teraz łączy.
|
|
 |
|
Podziwiała go i była strasznie o niego zazdrosna. Chciała go mieć tylko dla siebie. Chciała, żeby żadna dziewczyna nie poznała go bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest. Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.
|
|
 |
|
Mnie o uczuciach trzeba zapewniać, utwierdzać, dowartościowywać. Bo ja wątpię, nie wierzę, uciekam. Taką niepewną osobą jestem.
|
|
 |
|
Musisz się wypłakać. Czasem to najlepsze lekarstwo.
|
|
 |
|
Uśmiechała się przez łzy, dziwiąc się, że nikt tego nie zauważa. Nocny płacz był jej jedyną ulgą od bólu, który przeżywała co dzień. Tracąc stopniowo Jego, traciła część swojego życia. Czuła pustkę, która częściowo wyniszczała ją od środka. Wiedziała, że nie czuje się dobrze ani swobonie, kiedy musi przeżywać każdy dzień bez Niego, ale odgrywała swoją role jak gdyby nigdy nic. Zrozumiała, że On już nie jest częścią jej życia. [justhappyxd]
|
|
 |
|
Skończyć tą cholerną szkołę, wyjechać i zacząć życie z NIM. / jachcenajamaice
|
|
 |
|
To wewnętrznie zabija, nie pozwala normalnie funkcjonować, żyć. Pojawiają się w Tobie bariery nie do pokonania, zatrzymujesz się i już nigdy nie ruszasz dalej. Robisz krok do przodu, myślisz, że w końcu się udało, że teraz będzie lepiej, inaczej, a chwilę później uświadamiasz sobie, że cofnęłaś się o dwa kroki do tyłu. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Żyjesz tylko złudzeniami, tym, co mogłoby być, a czego nie ma. Karmisz się nadzieją, chwytasz się jej jak koła ratunkowego podczas tonącego statku. I tak mijają godziny, dni, miesiące, a nawet lata. Po jakimś czasie nie poznajesz siebie. Nie wiesz kim jesteś. Czujesz tylko ból i narastający strach przed nadchodzącym jutrem, bo kiedy tylko otworzysz oczy, wszystko zacznie się od początku. Ten sam schemat, ta sama pustka, cztery ściany i Ty. Samotna i nienawidząca siebie, nienawidząca świata, ludzi, życia. Każdego dnia umierająca na nowo. Każdego dnia poszukująca sensu, zrozumienia. Każdego dnia pokonana przez naiwność. [ yezoo ]
|
|
 |
|
'Ale nie musiałaś się ode mnie odcinać
Udawać, że nic się nigdy nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było
Nawet nie potrzebuję twojej miłości
Ale ty traktujesz mnie jak obcego
Co jest dość kiepskie
Nie musiałaś się zniżać do tak niskiego poziomu
Aby wysyłać przyjaciół po odbiór swoich płyt
A później zmieniać numer
Zapewne i tak już go nie potrzebuję
Teraz jesteś już tylko kimś, kogo kiedyś znałem
|
|
|
|