 |
|
Kiedyś staniemy się prochem, który wchłonie ziemia. Do tego czasu mamy trochę czasu, żeby coś pozmieniać. / Deobson
|
|
 |
|
siedziałeś w barze jak co weekend, chlałeś. niedługo chyba tam zamieszkasz na stałe i gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek, chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć. ona też tak miała pewnie setki razy, bo przecież była od Ciebie uzależniona i uwierz mi, że daleko jest azyl, ale nie możesz zadzwonić, bo wtedy dasz się pokonać. szukasz wyjścia, nie da Ci go czysta, potrzebujesz odrobiny towarzystwa, znajdujesz je myśląc "zapomnę o nas" tylko czemu szukasz akurat w innej ramionach? nie wiesz kiedy głowa traci kontrolę, w spodniach robi się cieplej, choć w sercu chłodno
|
|
 |
|
brzydzę się swoich wspomnień przerywa ciszę dzwony w głowie toczę znów wojnę myślę, że to jest chore, ile bym dała, żeby zapomnieć
|
|
 |
|
nie ma tu dla ciebie miejsca, jak za ściemą leci ściema
|
|
 |
|
"Chciał pokazać wszystkim, że jest dużo więcej warty
powstają nowe blizny, mimo to wielce uparty
słyszał tylko gwizdy, ale młody z sercem twardy
chciał wypłynąć z mielizny, rozwiązać węzeł pogardy.."
|
|
 |
|
"Nie wierzę w brak czasu. Zawsze jest czas na ten krótki błysk, na ten znak: Jesteś dla mnie ważna."
|
|
 |
|
Nie spała całą noc, czekając, kiedy zadzwoni.
Musiało coś się stać, przecież tak nigdy nie robił.
|
|
 |
|
Zabrać Ciebie do magicznego miejsca,
przy zachodzie słońca trzymać Cię w objęciach.
Leżeć z Tobą na masce samochodu, rozmawiać, całować, tracić zmysły i rozum.
|
|
 |
|
"Gdybym mógł się teleportować, to pierwsze do Ciebie" ♥
|
|
 |
|
Stoję na dachu bloku, jakby na świata szczycie tylko nie mogę skoczyć, czuje ze kocham życie.
|
|
 |
|
Poznaliśmy się zwyczajnie, tak jak wszyscy.
Na początku dalecy, a później bliscy.
|
|
 |
|
Naucz się upadać by się nie poskładać.
|
|
|
|