 |
|
'Wiedziałeś, że nie przetrwamy, prawda? Od samego początku o tym wiedziałeś. A mimo to pozwoliłeś mi uwierzyć, że spełnia się Everest moich marzeń.' Mówiła prawie szeptem, zmęczona emocjami. Dotknął jej podbródka, by móc spojrzeć jej w oczy. 'Ale ja wierzyłem.' Zachrypiał cicho. 'Zawsze wierzyłem w to, że to Ty będziesz 'magikiem' mojego świata.' Przymknął powieki. 'Dawno temu nauczyłem się uciekać. I obiecuję, że jeśli kiedyś wśród biegu wiatru usłyszę Twoje kroki, to się nie zawaham i będę szedł z Tobą ramię w ramię. Ale nie dziś i nie jutro.' Czekał na jej reakcję. 'A co jeśli nigdy już nie będziemy szli krok w krok?' Zapytała na wdechu, jakby była to wizja końca jej świata. Uśmiechnął się kojąco. 'Przecież miłość zawsze odnajdzie swój bieg.' Szepnął, układając usta w smutnym, tęskniącym uśmiechu. /just_love.
|
|
 |
|
A jeśli tak przypadkiem,coś by mi się stało. Tak przypadkiem,była bym kawałek od śmierci. I dowiedział byś się o tym,że nadszedł mój czas,czas w którym musiałabym pożegnać się z życiem. Martwił byś się? Odezwał byś się chociaż? Przemierzył byś te kilkaset km, by zobaczyć co u mnie,chciałbyś się ze mną pożegnać? Nie rozumiem, dlaczego nie ma Cię tu. Miałeś byś 'na zawsze', tego nie pamiętasz? Jak obiecywałeś. Nie ma Cię, bo ? Coś zrobiłeś, coś czego Ci zabroniłam. Teraz tak po prostu boisz się przyznać. I wiesz,tęsknie za Tobą,cholernie tęsknie. To dzięki Tobie mój świat nabrał barw. Chociaż przez chwile poczułam się szczęśliwa. A teraz? Teraz nie radze sobie,nie umiem żyć. Bo to ty dodawałeś mi otuchy,ty zapobiegałeś łzą. Sprawiałeś,że się uśmiecham,gdy byłeś chciałam żyć. Każdy dzień był piękniejszy, właśnie dzięki Tobie. A dzisiaj? Nie widzę sensu życia, nie widzę barw, jestem zmieszana, coś rozdziera mnie od środka. A moje serce cały czas krwawi, przez Ciebie.
|
|
 |
|
Nastolatki wszystko robią na przekór. nie zakładają kurtki, gdy jest zimno, piją alkohol, kiedy nie wolno. nawet facetów kochają ''nie tych''.
|
|
 |
|
Wcale nie jestem przybita. wcale nie krzyczę z bólu, który rozrywa mnie na kawałki. wcale nie walę pięściami o ścianę i wcale nie poleciała ani jedna łza od czasu, kiedy Cię przy mnie nie ma. wcale nie myślę o Tobie ani nie piszę wiadomości i wcale ich przed wysłaniem nie usuwam. wcale nie pamiętam Twojego numeru ani cudownych oczu. nie pamiętam przegadanych godzin ani UŚMIECHU SPOWODOWANEGO TWOJĄ OBECNOŚCIĄ. wcale. wcale nie próbuję siebie oszukać ani nikogo innego. wcale nie myślę, że zabrałeś wszystkie moje dobre cechy zostawiając najgorsze i wcale nie nienawidzę Cię, pieprzony złodzieju- złodzieju mojego serca.
|
|
 |
|
Jak jeszcze raz usłyszę to pieprzone "wszystko będzie dobrze", ukrzyżuję. Przysięgam.
|
|
 |
|
Milcz, bo to jedyna rzecz, która Ci dobrze wychodzi.
|
|
 |
|
Potrafię śmiać się z siebie, lecz prościej jest mi z innych.
|
|
 |
|
Jak spotkasz węża boa to usciskaj go ode mnie kurwo
|
|
 |
|
trzy czwarte facetów kiedy idziesz przez miasto myśli o Tobie "ale dupa", jedna trzecia "ale z niej laska", tylko ten Jedyny pomyśli "jest śliczna, mógłbym z nią być już zawsze ".
|
|
 |
|
boże, nie pozwól mi go kochać
|
|
 |
|
Cztery słowa: Dziś chcę Ciebie więcej.
|
|
 |
|
spoglądasz w okno,nie? w końcu tak bardzo lubisz miasto nocą. patrzysz na gwiazdy i to co dzieje się na ulicy - zawsze byłeś wszystkiego ciekaw. odpalasz fajkę, i zaciągasz się dymem. masz teraz chwilę na myślenie. jeden mały moment w ciągu dnia, kiedy możesz odpocząć. jakie myśli przechodzą przed Twoją głowę? uczelnia, praca, kobieta, pasja? pewnie jest ich tak dużo,że nie wiesz na czym się skupić. a jednak - zatrzymujesz się na chwilę, i cofasz kilkanaście miesięcy wstecz. uśmiechasz się, czy wkurwiasz? przed oczami staje Ci obraz mojej osoby. jakie są te wspomnienia? jakie są w tym momencie Twoje myśli? jak dużo pamiętasz? jak bardzo utkwiło to w Tobie? chciałabym wiedzieć, czy byłam kiedyś, choć przez chwilę ważna... / veriolla
|
|
|
|