 |
|
pamiętam dokładnie jakieś trzy pierwsze miesiące pierwszej klasy gimnazjum.to one nauczyły mnie życia i przypomniały o tym,że nie zawsze jest tak kolorowo.poznałam wspaniałych ludzi dzięki którym teraz mogę twardo stąpać po ziemi.nauczyłam się mieć wyjebane na niektórych ludzi i zabijać wzrokiem.poznałam także jego.kogoś o kim wiem mało pomimo roku znajomości.kogoś komu zawdzięczałam pierwszą miło...ść.kogoś kogo obecność stresowała mnie najbardziej a każde słowo do niego-wypowiedziane było z trudem,kogoś kogo się wstydziłam,kogoś kogo pokochałam i kogoś kogo nie zapomnę.dziś-mijamy się bez słowa na szkolnym korytarzu patrząc sobie w oczy,pomimo tego,że każde z nas ułożyło sobie życie na nowo.wiem,że teraz byłoby inaczej.że zamiast cichego siedzenia i nieodzywania się do siebie,byłyby głośne śmiechy i szczere rozmowy.bo do tej szkoły przyszła młoda dziewczynka,która nie zna się na uczuciach,a wyjdzie dziewczyna,która wie czym jest miłość,a przyjaciół ceni sobie najbardziej na świecie ...
|
|
 |
|
Najgorsze są momenty tej pieprzonej nadziei, która szepcze ci do ucha, że nie wszystko stracone, a on tak naprawdę kocha tylko ciebie. Wtedy przestajesz zwracać uwagę na to, co dzieje się wokół ciebie i znowu traktujesz go jak swoje powietrze. Nie docierają już do ciebie żadne słowa, żadne tłumaczenia innych ludzi. Jesteś tylko ty, on, i twoja chora, wyimaginowana miłość. A potem, jak za działaniem czarodziejskiej różdżki, wszystko do Ciebie wraca, ta cała pieprzona nadzieja gdzieś odchodzi i nagle okazuje się, że to powietrze cię dusi, powoli zabija od środka, a ty czujesz się jeszcze bardziej żałosna, niż na początku.
|
|
 |
|
Lizaki zamieniły się w papierosy, niewinne stały się dziwkami. Praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony używane są w klasie. Cola zmieniła się na wódke, a rowery na samochody. Niewinne pocałunki zmieniły się w dziki sex. Pamiętasz kiedy "zabezpieczać się" oznaczało założyć na siebie plstikowy hełm? Kiędy najgorszą rzeczą jaką mogłeś usłyszeć to "jesteś głupi"? Kiedy najwyższym miejscem n...a świecie były ramiona taty, a mama była bohaterem? Twoimi największymi wrogami było twoje rodzeństwo, kiedy w wyścigach chodziło o to kto pobiegnie najszybciej? Kiedy "wojna" zraczyła gre karcianą? Kiedy jedynymi narkotykami było lekarstwo na kaszel, a zioło było jedynie pietruszką którą mama wrzucała do zupy? Największy ból jaki czyłeś to pieczenie kolan i łokci. I kiedy pożegnanie znaczyło tylko "do zobaczenia jutro". I niech teraz ktoś mi powie... dlaczego chcieliśmy być tacy dorośli?
|
|
 |
|
w Jego ramionach, jestem taka bezbronna, uzależniona tylko od Niego. jakby mną sterował.
|
|
 |
|
Czekała wieczorem na niego. Ich pierwsza randka. Umówili sie na 9, a o 20.58 dostała smsa od niego, że już czeka pod jej domem. Niesamowita ekscytacja pomieszana ze strachem, podnieceniem i radością pozwoliła jej spojrzeć ostatni raz w lustro, wziąć głęboki oddech i wyjść z domu. Czekał oparty o samochód,kiedy ją zobaczył podszedł i bez słowa objął ją i pocałował. Wydawało jej się,że jest razem z nim w niebie.Dopiero po pocałunku powiedział -"Hej" odpowiedziała:- "hej, dobrze ze sie nie spóźniłeś, nie lubię tego". Zaśmiali się niezręcznie i czekali na dalszy bieg ich znajomości.
|
|
 |
|
Mężczyzna jest ogniem, kobieta wodą.
Jego ogień doprowadza jej wodę do gotowania.
♥
|
|
 |
|
tak naprawdę we wszystkim chodzi o to, żeby trzymać się za ręce
|
|
 |
|
"Daj mi tyle wódki, bym mogła wyrzygać swoje serce, albo nie, daj mi jeszcze więcej, za drugim razem wyrzygam żołądek, który przez nią toczy bitwę z motylami...''
|
|
 |
|
Z Tobą to nawet nuda jest ciekawa ♥
|
|
 |
|
Pierdolmy miłość. Kochajmy się wszędzie, zawsze i o każdej porze. W końcu miłość i tak znaczy już tak mało.. .
|
|
 |
|
- Widzisz!? Widzisz co narobiłeś!?
- Ale co ja złego zrobiłem...? Ja tylko Cię kocham...
- Tylko!? Ty przecież okrutnie, bez żadnych ostrzeżeń, skradłeś moje serce!
- Chcesz powiedzieć... ?
- Tak do cholery, ja Ciebie też.
|
|
 |
|
nie życie , a ludzie , ludzie bolą.
|
|
|
|