 |
|
-Nigdy więcej cytrynówki, ani wódki.! Nawet o nich nie mów, bo od słuchania też chce mi się rzygać.
- Mhm, poczekajmy aż ten penis znów Cię oleje to sama przyjdziesz i poprosisz bym Ci polała
|
|
 |
|
I czy warto, czy nie warto, mocną wódę leję w gardło, by ukoić żal.
|
|
 |
|
Wiem, że mam kapryśne serce i trudne do zniesienia, zabłąkane spojrzenie i przeciążenie w głowie.
|
|
 |
|
Jedz śniadanie jak król, obiad jak książę, a kolacje jak żebrak.
|
|
 |
|
Patrząc z zewnątrz można odebrać mnie jako kogoś kto nie potrzebuje nikogo do szczęścia. Taka dziewczyna co każdemu facetowi od razu mówi "nie", nawet jeśli on chce tylko zatańczyć. A tak nie jest. Ja chcę. Bardzo chcę kogoś. Tylko, że to musi być ktoś konkretny. On. A tego mieć nie mogę. Jeszcze nie teraz. Jeszcze Go nie ma obok. Jeszcze nie...
|
|
 |
|
Szczyt rozpaczy, gdy słuchasz najsmutniejszej piosenki na świecie i Cię nie rusza.
|
|
 |
|
Nie ufaj kobiecie, której złamano serce...
|
|
 |
|
Bowiem człowiek powinien albo kochać, albo myśleć. Kochać i myśleć jednocześnie to jak czekoladę czosnkiem zagryzać.
|
|
 |
|
wiele osób w tym momencie za kimś tęskni.
wiele osób właśnie o kimś myśli.
wiele osób w tym momencie zostaje bez niczego.
wiele osób w tej chwili się kłóci.
wiele osób za kimś płacze.
wiele osób traci nadzieje..
a ja?
a ja mam na wszystko WYJEBANE
|
|
 |
|
Wiem że mam kapryśne serce i trudne do zniesienia
Zabłąkane spojrzenie i przeciążenie w głowie.
|
|
 |
|
Nic, naprawdę nic nie pomoże,
jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości.
|
|
 |
|
Wstała do kuchni. No tak, jej grecki bóg szykował śniadanie. Objęła go w talii i pocałowała w plecy. Podniósł zabrudzone ręce do góry i odwrócił się przodem. 'Kochanie, nie rób tak, gdy mam ostre narzędzie w dłoni, bo jeszcze coś sobie zrobię.' Zrobiła minę naburmuszonego dziecka. 'No to nie.' Poszła do pokoju, by znów zakopać się w pościeli. Usłyszała, jak uchylają się drzwi. Przytulił się i zaczął ją całować. 'Zostaw.' Powiedziała. Mruknął coś pod nosem i dalej robił swoje. Spojrzała na niego. Wyglądał bosko. Nie gniewała się dłużej. 'Ale herbatę mógłbyś mi zrobić.' Powiedziała z proszącym spojrzeniem. 'No tak, masz wyczucie czasu.' Już miał wstać, gdy pociągnęła go z powrotem na łóżko. 'Albo zostań.' Zagryzła wargę.
|
|
|
|