głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika o_9

odebrałam telefon  i nagle w słuchawce usłyszała cichy głos ojca:  Żaklina  Ty mnie nienawidzisz prawda?   zapytał. przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie słowa  zastanawiając się  jakim prawe wogóle do mnie zadzwonił.  przecież wiesz. po co dzwonisz?    w końcu coś z siebie wydusiłam.  jestem w szpitalu  ale to już wiesz. mój stan jest ciężki  i po prostu chciałem wiedzieć..chciałem Cię usłyszeć    powiedział powoli. słuchałam jak mówi  czując nie współczucie  nie miłość   a obrzydzenie.  powiedz mi coś  proszę Cię. pewnie życzysz mi śmierci..    ponownie się odezwał. wzięłam głęboki oddech  po czym spokojnie odpowiedziałam:   Nie  nie życzę Ci śmierci. Życzę Ci  żeby ktoś jeszcze zdążył Cię w życiu zranić tak mocno  jak Ty zraniłeś mnie  tato    po czym rozłączyłam się  siadając na fotelu i próbując powstrzymać łzy  i wspomnienia  które zaczęły uderzać mnie z każdej strony serca  które tak bardzo bolało.   kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 20 maja 2013

odebrałam telefon, i nagle w słuchawce usłyszała cichy głos ojca: "Żaklina, Ty mnie nienawidzisz,prawda?"- zapytał. przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie słowa, zastanawiając się, jakim prawe wogóle do mnie zadzwonił. "przecież wiesz. po co dzwonisz?" - w końcu coś z siebie wydusiłam. "jestem w szpitalu, ale to już wiesz. mój stan jest ciężki, i po prostu chciałem wiedzieć..chciałem Cię usłyszeć" - powiedział,powoli. słuchałam jak mówi, czując nie współczucie, nie miłość - a obrzydzenie. "powiedz mi coś, proszę Cię. pewnie życzysz mi śmierci.." - ponownie się odezwał. wzięłam głęboki oddech, po czym spokojnie odpowiedziałam: " Nie, nie życzę Ci śmierci. Życzę Ci, żeby ktoś jeszcze zdążył Cię w życiu zranić tak mocno, jak Ty zraniłeś mnie, tato" , po czym rozłączyłam się, siadając na fotelu i próbując powstrzymać łzy, i wspomnienia, które zaczęły uderzać mnie z każdej strony serca, które tak bardzo bolało.|| kissmyshoes

I co z tego  że jej nie ma obok? Przecież mój pokój przepełniony jest jej zdjęciami  przecież w pudełku nad łóżkiem trzymam kartki  które do mnie wysyłała  przecież mam ją głęboko w sercu. Czasem łapię się na tym  że wstając rano robię dwie kawy  a mama dopytuje się dla kogo ta druga  nie chcę pokazywać jej  że tęsknię  dlatego proszę ją by napiła się ze mną. W głowie wciąż mam słowa  które do mnie kierowała  jak mówiła  że mnie kocha i  że związek ze mną to najlepsze co ją spotkało. Próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie  dlaczego teraz jej tu nie ma  ale odpowiedź krąży gdzieś wśród innych na które również nie mogę dobrać odpowiedzi. Nie ma jej tu  ale wszystko dookoła mi o niej przypomina. Czasem czytam listy  przeglądam zdjęcia. Nie mogę pozwolić sobie zapomnieć. To by było moje samobójstwo. Nie pozwolę sobie na to. mr.lonely

mr.lonely dodano: 19 maja 2013

I co z tego, że jej nie ma obok? Przecież mój pokój przepełniony jest jej zdjęciami, przecież w pudełku nad łóżkiem trzymam kartki, które do mnie wysyłała, przecież mam ją głęboko w sercu. Czasem łapię się na tym, że wstając rano robię dwie kawy, a mama dopytuje się dla kogo ta druga, nie chcę pokazywać jej, że tęsknię, dlatego proszę ją by napiła się ze mną. W głowie wciąż mam słowa, które do mnie kierowała, jak mówiła, że mnie kocha i, że związek ze mną to najlepsze co ją spotkało. Próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego teraz jej tu nie ma, ale odpowiedź krąży gdzieś wśród innych na które również nie mogę dobrać odpowiedzi. Nie ma jej tu, ale wszystko dookoła mi o niej przypomina. Czasem czytam listy, przeglądam zdjęcia. Nie mogę pozwolić sobie zapomnieć. To by było moje samobójstwo. Nie pozwolę sobie na to./mr.lonely

Gdybym nie miał Ciebie obok  nie wiem gdzie dziś bym był. Zapewne zacząłby zatracać się w świecie bez dna. Odkąd stanęłaś na drodze mojego życia  doceniłem to co mam  w Twoich oczach zobaczyłem sens tego  co robię  zobaczyłem żar  który rozpalił moje serce. Przepełniasz moją głowę  przepełniasz mnie całego od stóp do głów. Chciałbym  byśmy oboje stanęli na skraju świata  wypowiedzieli sobie uczucia  które tłumiliśmy w sobie od dawna  uczucia  które utwierdziłyby nas w przekonaniu  że nie na marne się trudziliśmy i zabiegaliśmy o sobie  że przeznaczeniem było połączenie naszych serc w jedność. Znasz mnie jak mało kto  wiesz  że kiedyś byłem człowiekiem pozbawionym uczuć  nie liczyłem się z nikim i gdybyś nie postawiła mojego serca pod ścianą  na pewno bym się nie zmienił. Ujrzałem w Tobie zbawicielkę  którą mam do dziś w swoich ramionach. Dziękuję światu za skarb  jakim mnie obdarzył. Jesteś skarbem  o który chcę dbać. Jesteśmy dla siebie  a przecież to jest istota miłości. mr.lonely

mr.lonely dodano: 19 maja 2013

Gdybym nie miał Ciebie obok, nie wiem gdzie dziś bym był. Zapewne zacząłby zatracać się w świecie bez dna. Odkąd stanęłaś na drodze mojego życia, doceniłem to co mam, w Twoich oczach zobaczyłem sens tego, co robię, zobaczyłem żar, który rozpalił moje serce. Przepełniasz moją głowę, przepełniasz mnie całego od stóp do głów. Chciałbym, byśmy oboje stanęli na skraju świata, wypowiedzieli sobie uczucia, które tłumiliśmy w sobie od dawna, uczucia, które utwierdziłyby nas w przekonaniu, że nie na marne się trudziliśmy i zabiegaliśmy o sobie, że przeznaczeniem było połączenie naszych serc w jedność. Znasz mnie jak mało kto, wiesz, że kiedyś byłem człowiekiem pozbawionym uczuć, nie liczyłem się z nikim i gdybyś nie postawiła mojego serca pod ścianą, na pewno bym się nie zmienił. Ujrzałem w Tobie zbawicielkę, którą mam do dziś w swoich ramionach. Dziękuję światu za skarb, jakim mnie obdarzył. Jesteś skarbem, o który chcę dbać. Jesteśmy dla siebie, a przecież to jest istota miłości./mr.lonely

Nie oczekuj ode mnie już niczego. Nie będę na Twoje zawołanie  nie będę już tą dziewczyną  do której napiszesz  a Ona natychmiast Ci odpisze  bo Ty będziesz miał takie życzenie. Skończyły się te dobre czasy  kiedy to wszystko  ta nasza znajomość była dla mnie ważna. Nie jest mi nawet przykro  że tak się dzieje  ponieważ sam przegrałeś to co było między nami. Wybrałeś inną drogę  oszukałeś mnie i zabawiłeś się. Zagrałeś znów na moich uczuciach i emocjach  chciałam dać Ci szansę  kolejną  a może i ostatnią. Nie wiem  ale chciałam to zrobić. Ty wybrałeś inną drogę i możesz sobie nią iść. Nie obchodzi mnie to jaką decyzję podejmiesz. Mam już dość Twoich kłamstw i intryg. Kończę z Tobą na zawsze. Nie chcę Cię znać  nie chcę Ciebie w moim życiu  odejdź.   remember

zakochanawnimx3 dodano: 19 maja 2013

Nie oczekuj ode mnie już niczego. Nie będę na Twoje zawołanie, nie będę już tą dziewczyną, do której napiszesz, a Ona natychmiast Ci odpisze, bo Ty będziesz miał takie życzenie. Skończyły się te dobre czasy, kiedy to wszystko, ta nasza znajomość była dla mnie ważna. Nie jest mi nawet przykro, że tak się dzieje, ponieważ sam przegrałeś to co było między nami. Wybrałeś inną drogę, oszukałeś mnie i zabawiłeś się. Zagrałeś znów na moich uczuciach i emocjach, chciałam dać Ci szansę, kolejną, a może i ostatnią. Nie wiem, ale chciałam to zrobić. Ty wybrałeś inną drogę i możesz sobie nią iść. Nie obchodzi mnie to jaką decyzję podejmiesz. Mam już dość Twoich kłamstw i intryg. Kończę z Tobą na zawsze. Nie chcę Cię znać, nie chcę Ciebie w moim życiu, odejdź. / remember_

Bezwzględne kierowanie się prawdą w świecie pełnym kłamstw. Prawda mnie zabiła.

bez_uczuciowy dodano: 18 maja 2013

Bezwzględne kierowanie się prawdą w świecie pełnym kłamstw. Prawda mnie zabiła.

Przeciążyłam swoją duszę emocjami.To nie świat w którym żyję a szpital psychiatryczny w którym moje ciało zbywa ludzką postać zamieniając każdy kawałek skóry w blizny ran ostrza.Ludzie wbijają w moje serce tonę brudnych słów przez co nie chce już pompować czystej krwi zamienia się w czarną smołę w kłamstwo.Nie istnieje już jako postać człowieka a odizolowana marionetka beznadziei pusta z wewnątrz i poszarpana z zewnątrz.Mój umysł nie potrafi skupić się na codzienności i wszelkich wspomnieniach nic już nie pamiętam co było dobre a łzy obmyły smak życia.Jestem jak trup pozbawiony jeszcze prawdziwej śmierci unoszę się w raj cierpienia i spadam po raz kolejny w świat złudzeń tych zdradliwych twarzy tych oczu w których widnieje obraz miłości.Zabrakło we mnie mnie samej a ja już zatraciłam siebie w wymarłym ciele i złamanym sercu.  longing kills

longing_kills dodano: 18 maja 2013

Przeciążyłam swoją duszę emocjami.To nie świat,w którym żyję,a szpital psychiatryczny,w którym moje ciało zbywa ludzką postać,zamieniając każdy kawałek skóry w blizny ran ostrza.Ludzie wbijają w moje serce tonę brudnych słów,przez co nie chce już pompować czystej krwi,zamienia się w czarną smołę,w kłamstwo.Nie istnieje już jako postać człowieka,a odizolowana marionetka beznadziei,pusta z wewnątrz i poszarpana z zewnątrz.Mój umysł nie potrafi skupić się na codzienności i wszelkich wspomnieniach,nic już nie pamiętam,co było dobre,a łzy obmyły smak życia.Jestem jak trup pozbawiony jeszcze prawdziwej śmierci,unoszę się w raj cierpienia i spadam po raz kolejny w świat złudzeń tych zdradliwych twarzy,tych oczu w których widnieje obraz miłości.Zabrakło we mnie mnie samej,a ja już zatraciłam siebie w wymarłym ciele i złamanym sercu.| longing_kills

Chcę sprawić byś była szczęśliwa. Chcę nosić Cię na rękach i stanąć z Tobą przed ołtarzem. Chcę malować uśmiech na Twojej twarzy. Obdarzayć Cię zaufaniem tak silnym  jakim jeszcze nikt Cię nie obdarzył. Kłócić się o bzdury i przytulać  kiedy najbardziej będziesz tego potrzebowała. Robić Ci herbatę i wypijać Ci piwo  dzielić się z Tobą cukierkami  a później Ci je zabierać twierdząc  że źle policzyłem. Jeździć z Tobą na wycieczki za miasto  chodzić brzegiem Wisły obserwując ludzi w oddali. Rozmyślać nad kolejami tego świata. Budować z Tobą zamek nad morzem mając świadomość  że za chwilę i tak zburzy go ogromna fala. Całować Cię po szyi i dotykać Twojej drżącej dłoni. Robić Ci śmieszne fryzury  byś się złościła i nie mogła doprowadzić włosów do ładu. Kąpać się z Tobą w lodowatej wodzie i smażyć się w promieniach upalnego dnia. Patrzeć jak śpisz na moich kolanach i gładzić dłonią Twój chłodny policzek. Coś szepczesz? Słucham kochanie? Tak  kocham Cię nad życie. mr.lonely

mr.lonely dodano: 18 maja 2013

Chcę sprawić byś była szczęśliwa. Chcę nosić Cię na rękach i stanąć z Tobą przed ołtarzem. Chcę malować uśmiech na Twojej twarzy. Obdarzayć Cię zaufaniem tak silnym, jakim jeszcze nikt Cię nie obdarzył. Kłócić się o bzdury i przytulać, kiedy najbardziej będziesz tego potrzebowała. Robić Ci herbatę i wypijać Ci piwo, dzielić się z Tobą cukierkami, a później Ci je zabierać twierdząc, że źle policzyłem. Jeździć z Tobą na wycieczki za miasto, chodzić brzegiem Wisły obserwując ludzi w oddali. Rozmyślać nad kolejami tego świata. Budować z Tobą zamek nad morzem mając świadomość, że za chwilę i tak zburzy go ogromna fala. Całować Cię po szyi i dotykać Twojej drżącej dłoni. Robić Ci śmieszne fryzury, byś się złościła i nie mogła doprowadzić włosów do ładu. Kąpać się z Tobą w lodowatej wodzie i smażyć się w promieniach upalnego dnia. Patrzeć jak śpisz na moich kolanach i gładzić dłonią Twój chłodny policzek. Coś szepczesz? Słucham kochanie? Tak, kocham Cię nad życie./mr.lonely

Zapisywałem w nocy słowa  które nie miały głębszego znaczenia i sensu. Pisałem coś na pożółkniętej kartce papieru  którą znalazłem przez przypadek   spodobała mi się. Była jak ja. Wyniszczona i pozostawiona sama. Nie wiedziała co dalej się z nią stanie. Jestem w kolejnym dołku   nie mam chęci do niczego. Klękam i składam znów dłonie do modlitwy czy Bóg chociaż teraz mnie słucha? Wierzę w Niebo dla Chuliganów  w którym mieści się Sektor Niebo i tego nikt mi nie może odebrać. Wiem  że kiedyś tam wszyscy się jeszcze spotkamy mimo  że teraz dzieli nas za dużo. Odcinam się od ludzi. Chce być sam bo teraz potrzebuje tylko ciszy i spokoju. Chcę zebrać w końcu swoje myśli by One w końcu miały jakiś sens   nie wychodzi mi to. Znów zawiodłem i czuję się winny tego wszystkiego co się dzieje  każdego dnia. Nie wierzę już w miłość. Nie chcę ranić drugiej osoby bo wiem  że ja się nigdy nie zmienię. Wiem  że zawsze będę tym zimnym skurwielem  który nie potrafi docenić wielu rzeczy.   dearmad

dearmad dodano: 18 maja 2013

Zapisywałem w nocy słowa, które nie miały głębszego znaczenia i sensu. Pisałem coś na pożółkniętej kartce papieru, którą znalazłem przez przypadek - spodobała mi się. Była jak ja. Wyniszczona i pozostawiona sama. Nie wiedziała co dalej się z nią stanie. Jestem w kolejnym dołku - nie mam chęci do niczego. Klękam i składam znów dłonie do modlitwy czy Bóg chociaż teraz mnie słucha? Wierzę w Niebo dla Chuliganów, w którym mieści się Sektor Niebo i tego nikt mi nie może odebrać. Wiem, że kiedyś tam wszyscy się jeszcze spotkamy mimo, że teraz dzieli nas za dużo. Odcinam się od ludzi. Chce być sam bo teraz potrzebuje tylko ciszy i spokoju. Chcę zebrać w końcu swoje myśli by One w końcu miały jakiś sens - nie wychodzi mi to. Znów zawiodłem i czuję się winny tego wszystkiego co się dzieje, każdego dnia. Nie wierzę już w miłość. Nie chcę ranić drugiej osoby bo wiem, że ja się nigdy nie zmienię. Wiem, że zawsze będę tym zimnym skurwielem, który nie potrafi docenić wielu rzeczy. | dearmad

Nie znienawidził miłości tylko pokochał nienawiść.

dearmad dodano: 17 maja 2013

Nie znienawidził miłości tylko pokochał nienawiść.

Czekałam na autobus  już od pewnego czasu zauważyłam że szuka mnie wzrokiem  nagle podszedł do mnie i odciągnął mnie na bok. ' Co robisz?'   zapytałam  'Co jest? czemu masz takie smutne oczy?'. 'Nie udawaj  że Cię to obchodzi.. nie potrzebuję twojego udawanego zainteresowania moją osobą'   powiedziałam rozdrażnionym głosem  a we wewnątrz czułam jak serce fika koziołki i bije szybciej niż zwykle. 'naprawdę myślisz  że udaję?'.. nie odpowiedziałam nic  wsiadłam do autobusu który właśnie przyjechał  zajęłam miejsce przy oknie obok przyjaciółki  poczułam twój wzrok na sobie  i te oczy.. oczy w których teraz nie widziałam nic innego prócz pustki.. łzy ciurkiem pociekły mi po policzku  autobus odjechał.

zakochanawnimx3 dodano: 17 maja 2013

Czekałam na autobus, już od pewnego czasu zauważyłam że szuka mnie wzrokiem, nagle podszedł do mnie i odciągnął mnie na bok. ' Co robisz?' - zapytałam, 'Co jest? czemu masz takie smutne oczy?'. 'Nie udawaj, że Cię to obchodzi.. nie potrzebuję twojego udawanego zainteresowania moją osobą' - powiedziałam rozdrażnionym głosem, a we wewnątrz czułam jak serce fika koziołki i bije szybciej niż zwykle. 'naprawdę myślisz, że udaję?'.. nie odpowiedziałam nic, wsiadłam do autobusu który właśnie przyjechał, zajęłam miejsce przy oknie obok przyjaciółki, poczułam twój wzrok na sobie, i te oczy.. oczy w których teraz nie widziałam nic innego prócz pustki.. łzy ciurkiem pociekły mi po policzku, autobus odjechał.

Zapada w sen okupując moje kolana  a uśmiech wciąż nie znika z jej twarzy. Przyglądam jej się uważnie  jakbym z jej mimiki mógł odczytać to  co jej się śni. Pochylam się delikatnie i składam pocałunek na jej czole. Jest tak piękna nawet kiedy śpi  nieświadoma tego  że gdy się obudzi  przywita ją inny człowiek  przywita ją facet  który zrozumiał błąd  zrozumiał  że kocha ją ponad wszystko  a uśmiech na jej twarzy  to dla niego największa nagroda jaką chciałby otrzymać. O  budzi się. Nadal jest tak piękna  jej usta znów układają się w uśmiech  który bez wahania odwzajemniam. Patrzy mi w oczy  chyba chce coś powiedzieć. Szkoda czasu na zbędne słowa  wtulam ją w swoje ramiona i kolejny raz całuję jej czoło. Chcę trwać przy niej na wieki  zmieniła mój światopogląd  sprawiła  że jestem lepszym człowiekiem. mr.lonely

mr.lonely dodano: 16 maja 2013

Zapada w sen okupując moje kolana, a uśmiech wciąż nie znika z jej twarzy. Przyglądam jej się uważnie, jakbym z jej mimiki mógł odczytać to, co jej się śni. Pochylam się delikatnie i składam pocałunek na jej czole. Jest tak piękna nawet kiedy śpi, nieświadoma tego, że gdy się obudzi, przywita ją inny człowiek, przywita ją facet, który zrozumiał błąd, zrozumiał, że kocha ją ponad wszystko, a uśmiech na jej twarzy, to dla niego największa nagroda jaką chciałby otrzymać. O, budzi się. Nadal jest tak piękna, jej usta znów układają się w uśmiech, który bez wahania odwzajemniam. Patrzy mi w oczy, chyba chce coś powiedzieć. Szkoda czasu na zbędne słowa, wtulam ją w swoje ramiona i kolejny raz całuję jej czoło. Chcę trwać przy niej na wieki, zmieniła mój światopogląd, sprawiła, że jestem lepszym człowiekiem./mr.lonely

Czarna parada upadłych aniołów.Zniewolonych przez największego i najbardziej potężnego wroga otóż miłość. Królowa ciemność to ich dom. Upadli na samo dno i tak ciężko im jest się zebrać w sobie i podnieść. Na dnie też można sobie żyć.. Wprawdzie to nie jest pełnia życia ale w ostatecznym rozrachunku jakoś człowiek egzystuje. Je pije śpi dręczony przez koszmary. Wykonuje setkę czynności.Ale każda nie ma sensu.Niby chce się coś zmienić bo ma się wrażenie marnowania chwil ale nie ma się w ogóle pomysłu na to jak to zrobić. O tak. Gdyby można było zaciągnąć miłość przed sąd to co chwila ktoś by to robił. Prawowałby się z nią za wyrządzone krzywdy. Ale miłość nadal jest bezkarna. I nie wymyślono Sądu Najwyższej Instancji zajmującego się skazywaniem za złamane serca. Ale może to i dobrze. Bo to pokrzepiłoby tylko na krótką chwilę. A przy szczelnie zasłoniętych oknach i drzwiach z dala od świateł reflektorów i oczu ludzi znów taka osoba stawałaby się maszyną do wspominania hoyden

hoyden dodano: 16 maja 2013

Czarna parada upadłych aniołów.Zniewolonych przez największego i najbardziej potężnego wroga-otóż miłość. Królowa ciemność to ich dom. Upadli na samo dno i tak ciężko im jest się zebrać w sobie i podnieść. Na dnie też można sobie żyć.. Wprawdzie to nie jest pełnia życia,ale w ostatecznym rozrachunku jakoś człowiek egzystuje. Je,pije,śpi dręczony przez koszmary. Wykonuje setkę czynności.Ale każda nie ma sensu.Niby chce się coś zmienić bo ma się wrażenie marnowania chwil ale nie ma się w ogóle pomysłu na to jak to zrobić. O tak. Gdyby można było zaciągnąć miłość przed sąd to co chwila ktoś by to robił. Prawowałby się z nią za wyrządzone krzywdy. Ale miłość nadal jest bezkarna. I nie wymyślono Sądu Najwyższej Instancji zajmującego się skazywaniem za złamane serca. Ale może to i dobrze. Bo to pokrzepiłoby tylko na krótką chwilę. A przy szczelnie zasłoniętych oknach i drzwiach z dala od świateł reflektorów i oczu ludzi znów taka osoba stawałaby się maszyną do wspominania/hoyden

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć