głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika o_9

 2 . Twój dotyk tak delikatny  czuły.. matczyny   tak bardzo dla mnie ważny. Nie wyobrażam sobie  że kiedyś miałoby Cie nie być. Ciebie  Taty   to wy nauczyliście mnie wszystkiego.. to wam zawdzięczam życie  szczęście. Nie jestem dobrym synem i nie zasługuje na Twoją miłość  cierpliwość  dobroć i zaufanie. Pokazałem Ci zbyt wiele razy  że jestem zwykłym śmieciem  nic nie wartym wrakiem człowieka mimo tego Ty zawsze łapałaś mnie za dłoń mówiąc  że kochasz mnie najmocniej jak potrafisz. Zawsze powtarzałaś mi  że nawet na końcu świata mnie znajdziesz i nigdy nie opuścisz. Każde słowo wypowiedziane z Twych ust jest dla mnie bardzo ważne.. od najmłodszych lat sprawiam Ci same problemy wychowawcze  trudności.. nie jeden raz musiałaś się wstydzić za moje dziecinne zachowanie. Mamo  przepraszam Cie kolejny raz  że tyle razy musiałaś odwiedzać mnie w szpitalu lub odbierać z komendy. Dla mnie przyjaciele i rodzina to priorytet.   dearmad

dearmad dodano: 24 maja 2013

[2]. Twój dotyk tak delikatny, czuły.. matczyny - tak bardzo dla mnie ważny. Nie wyobrażam sobie, że kiedyś miałoby Cie nie być. Ciebie, Taty - to wy nauczyliście mnie wszystkiego.. to wam zawdzięczam życie, szczęście. Nie jestem dobrym synem i nie zasługuje na Twoją miłość, cierpliwość, dobroć i zaufanie. Pokazałem Ci zbyt wiele razy, że jestem zwykłym śmieciem, nic nie wartym wrakiem człowieka mimo tego Ty zawsze łapałaś mnie za dłoń mówiąc, że kochasz mnie najmocniej jak potrafisz. Zawsze powtarzałaś mi, że nawet na końcu świata mnie znajdziesz i nigdy nie opuścisz. Każde słowo wypowiedziane z Twych ust jest dla mnie bardzo ważne.. od najmłodszych lat sprawiam Ci same problemy wychowawcze, trudności.. nie jeden raz musiałaś się wstydzić za moje dziecinne zachowanie. Mamo, przepraszam Cie kolejny raz, że tyle razy musiałaś odwiedzać mnie w szpitalu lub odbierać z komendy. Dla mnie przyjaciele i rodzina to priorytet. | dearmad

 1 . Witaj Mamo. Doskonale wiem  że czytasz wszystko co piszę i że przez nie jedno słowo  które tutaj napisałem Ty płakałaś   nigdy tego nie chciałem! Doskonale wiesz jak czasem jest wymówić mi najprostsze słowa w Twoim kierunku. Za dwa dni będzie Dzień Matki.. ale taki kalendarzowy  który dla mnie nie znaczy tak wiele jak dla innych. Nie chcę dawać Ci prezentów  bo tego wymaga tradycja. Wolę znów kolejny raz wpaść z niezapowiedzianą wcześniej wizytą i wręczyć Ci piękny bukiet czerwonych róż. Doskonale wiem  że lubisz drobiazgi.. i skromne prezenty. Dla Ciebie liczy się gest.. a nie ilość i koszt prezentu. Mamo  wiesz doskonale  że kupiłbym Ci cały świat. Jednak nie mogę Ci dać najważniejszej rzeczy.. której teraz pragniesz najbardziej. Nie mogę Ci zwrócić Kuby i cofnąć czasu by On teraz siedział zapewne obok Ciebie.. ale wierzę  że On się wybudzi.. wierzę w to tak bardzo. Chciałbym na Twojej twarzy widzieć uśmiech  a nie w oczach łzy.   dearmad

dearmad dodano: 24 maja 2013

[1]. Witaj Mamo. Doskonale wiem, że czytasz wszystko co piszę i że przez nie jedno słowo, które tutaj napisałem Ty płakałaś - nigdy tego nie chciałem! Doskonale wiesz jak czasem jest wymówić mi najprostsze słowa w Twoim kierunku. Za dwa dni będzie Dzień Matki.. ale taki kalendarzowy, który dla mnie nie znaczy tak wiele jak dla innych. Nie chcę dawać Ci prezentów, bo tego wymaga tradycja. Wolę znów kolejny raz wpaść z niezapowiedzianą wcześniej wizytą i wręczyć Ci piękny bukiet czerwonych róż. Doskonale wiem, że lubisz drobiazgi.. i skromne prezenty. Dla Ciebie liczy się gest.. a nie ilość i koszt prezentu. Mamo, wiesz doskonale, że kupiłbym Ci cały świat. Jednak nie mogę Ci dać najważniejszej rzeczy.. której teraz pragniesz najbardziej. Nie mogę Ci zwrócić Kuby i cofnąć czasu by On teraz siedział zapewne obok Ciebie.. ale wierzę, że On się wybudzi.. wierzę w to tak bardzo. Chciałbym na Twojej twarzy widzieć uśmiech, a nie w oczach łzy. | dearmad

Jaki ma sens ten spektakl  jaki ma sens bieg lat..

dearmad dodano: 24 maja 2013

Jaki ma sens ten spektakl, jaki ma sens bieg lat..

W swych wielkich dłoniach trzyma moje tak maleńkie i kruche serce.   Endoftime.

endoftime dodano: 24 maja 2013

W swych wielkich dłoniach trzyma moje tak maleńkie i kruche serce. / Endoftime.

Kiedy zobaczyłem jak osuwa się po ścianie  zrozumiałem  że nic nie trwa wiecznie. Kiedy dwóch mężczyzn w czerwonych kombinezonach wnosiło go do karetki  zauważyłem  że wcale nie był taki twardy  dziewczyna  która się w nim kochała  zanosiła się płaczem  mówiąc  że powiedział jej coś w stylu podobnym do języka miłości. Potrafił kochać? Nawet się nie zdziwiłem. Byłem kiedyś podobny do niego. Niepozorny twardziel  z murem wokół serca  który zburzyła ta jedna dziewczyna. W gruncie rzeczy jestem zadowolony z tego  że otworzyłem się na ludzi  że zacząłem wylewać swoje uczucia i obnażać duszę przez innymi. Przecież to pierwszy krok do tego  by po śmierci  ktoś mnie wspominał  bym czuł  że kiedy przyjdzie mój czas  znajdą się Ci  którzy na deskach trumny wyszeptają słowa  które ze sobą zabiorę. Chcę korzystać z życia i dawać miłość kobiecie  która mnie zmieniła. Wyciągnęła z bagna w jakim tkwiłem po same uczy. Przecież nie jestem takim złym człowiekiem  każdy zasługuje na drugą szansę. mr.lone

mr.lonely dodano: 24 maja 2013

Kiedy zobaczyłem jak osuwa się po ścianie, zrozumiałem, że nic nie trwa wiecznie. Kiedy dwóch mężczyzn w czerwonych kombinezonach wnosiło go do karetki, zauważyłem, że wcale nie był taki twardy, dziewczyna, która się w nim kochała, zanosiła się płaczem, mówiąc, że powiedział jej coś w stylu podobnym do języka miłości. Potrafił kochać? Nawet się nie zdziwiłem. Byłem kiedyś podobny do niego. Niepozorny twardziel, z murem wokół serca, który zburzyła ta jedna dziewczyna. W gruncie rzeczy jestem zadowolony z tego, że otworzyłem się na ludzi, że zacząłem wylewać swoje uczucia i obnażać duszę przez innymi. Przecież to pierwszy krok do tego, by po śmierci, ktoś mnie wspominał, bym czuł, że kiedy przyjdzie mój czas, znajdą się Ci, którzy na deskach trumny wyszeptają słowa, które ze sobą zabiorę. Chcę korzystać z życia i dawać miłość kobiecie, która mnie zmieniła. Wyciągnęła z bagna w jakim tkwiłem po same uczy. Przecież nie jestem takim złym człowiekiem, każdy zasługuje na drugą szansę./mr.lone

nie możesz być ze mną tylko wtedy  gdy wspinam się ku górze. musisz być ze mną nawet wtedy  gdy z ogromną prędkością spadam w dół   wtedy jesteś prawdziwy  wtedy jesteś mój  wtedy jestem w stanie zrobić dla Ciebie wiele.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 24 maja 2013

nie możesz być ze mną tylko wtedy, gdy wspinam się ku górze. musisz być ze mną nawet wtedy, gdy z ogromną prędkością spadam w dół - wtedy jesteś prawdziwy, wtedy jesteś mój, wtedy jestem w stanie zrobić dla Ciebie wiele. || kissmyshoes

Może to nie do końca jest tak  że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam  nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze  ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość  że się odcinam  że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę  patrze  oddycham  żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia  bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj  wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna  mądrzejsza  silniejsza  odporniejsza  bardziej zamknięta w sobie  lecz sam fakt  że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa  bo on stał się martwy.

kashiya dodano: 23 maja 2013

Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy.

Zdecydowałam się być z Tobą. I odtąd stałam się odpowiedzialna nie tylko za siebie ale i za Ciebie. Bo Twoje bezpieczeństwo jest teraz dla mnie równie ważne jak moje. Może nawet bardziej. Wyzbyłam się egoizmu i stałam się dostępna dla Ciebie przez całą dobę. Przy każdej czynności myślę ciągle o Tobie. Gdy coś robię zastanawiam się dwa razy w obawie że coś może Cię zranić. Tak to już jest w związkach. Kiedy stajesz się dla kogoś powietrzem sensem życia musisz być odpowiedzialny za swoje czyny. Tracisz wolność i spontaniczność. Ale zyskujesz za to o wiele więcej. Nie myślę o tym co straciłam stając się Twoja tylko o tym co zyskałam. I kiedy leżę koło Ciebie a ty głaszczesz mnie po włosach wiem że było warto. Mówią że miłości nie można dotknąć poczuć ani przytulić. Ale co drugi dzień staje przede mną jej prawdziwy okaz. Namacalny dowód na jej istnienie przejawiający się w Twojej postaci hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

Zdecydowałam się być z Tobą. I odtąd stałam się odpowiedzialna nie tylko za siebie,ale i za Ciebie. Bo Twoje bezpieczeństwo jest teraz dla mnie równie ważne jak moje. Może nawet bardziej. Wyzbyłam się egoizmu i stałam się dostępna dla Ciebie przez całą dobę. Przy każdej czynności myślę ciągle o Tobie. Gdy coś robię zastanawiam się dwa razy w obawie,że coś może Cię zranić. Tak to już jest w związkach. Kiedy stajesz się dla kogoś powietrzem,sensem życia musisz być odpowiedzialny za swoje czyny. Tracisz wolność i spontaniczność. Ale zyskujesz za to o wiele więcej. Nie myślę o tym co straciłam stając się Twoja,tylko o tym co zyskałam. I kiedy leżę koło Ciebie a ty głaszczesz mnie po włosach wiem,że było warto. Mówią,że miłości nie można dotknąć,poczuć,ani przytulić. Ale co drugi dzień staje przede mną jej prawdziwy okaz. Namacalny dowód na jej istnienie przejawiający się w Twojej postaci/hoyden

Pamiętasz jak usłyszeliśmy że jakiś człowiek umarł dzień po śmierci swojej żony? Mówili że umarł z miłości. Nie mogłam tego zrozumieć.Uważałam że na pewno istnieje jakiś niezbity dowód na to że był na coś chory lub coś mu się stało. Myślałam że da się to jakoś wyjaśnić z punktu naukowego. Ale nie miałam racji.. Kiedy umarła jego ukochana żona jego serce nie miało już po co bić. Stało się słabe i nieuleczalnie chore. Wydało ostatnie uderzenie by następnie zatrzymać się na zawsze. I móc połączyć się ze swoją drugą połówką. Nauka? Medycyna? Czym one właściwie są? Już nieraz zawiodły. Gdy zdarzał się cud ludzie przestali się na nie powoływać. Aczkolwiek gdy odchodzi od nas ukochana osoba i nieważne czy umiera czy tak po prostu nas opuszcza z różnych powodów następuje zgon naszego organizmu.I od nas zależy czy będziemy żyć  czy uda się przywrócenie funkcji życiowych. Nie każdy okazuje się bowiem tak silny by istnieć pomimo rozłąki.Otóż niektóre serca mogą bić tylko w pakiecie hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

Pamiętasz jak usłyszeliśmy,że jakiś człowiek umarł dzień po śmierci swojej żony? Mówili,że umarł z miłości. Nie mogłam tego zrozumieć.Uważałam,że na pewno istnieje jakiś niezbity dowód na to,że był na coś chory lub coś mu się stało. Myślałam,że da się to jakoś wyjaśnić z punktu naukowego. Ale nie miałam racji.. Kiedy umarła jego ukochana żona jego serce nie miało już po co bić. Stało się słabe i nieuleczalnie chore. Wydało ostatnie uderzenie by następnie zatrzymać się na zawsze. I móc połączyć się ze swoją drugą połówką. Nauka? Medycyna? Czym one właściwie są? Już nieraz zawiodły. Gdy zdarzał się cud ludzie przestali się na nie powoływać. Aczkolwiek gdy odchodzi od nas ukochana osoba i nieważne czy umiera czy tak po prostu nas opuszcza z różnych powodów następuje zgon naszego organizmu.I od nas zależy czy będziemy żyć, czy uda się przywrócenie funkcji życiowych. Nie każdy okazuje się bowiem tak silny by istnieć pomimo rozłąki.Otóż niektóre serca mogą bić tylko w pakiecie/hoyden

1 Jeśli masz mnie zranić pozwól że to ja wybiorę w jaki sposób to zrobisz. Możesz skaleczyć mi palec nożem kuchennym. Takie wypadki się akurat zdarzają dość często. Pamiętasz jak robiłam Ci ulubione leczo i przez nieuwagę drasnęłam koniuszek palca ostrzem tego narzędzia. Przestało krwawić tak szybko ze nawet niepotrzebny był plasterek. Wystarczyło że wyssałeś mi krew przykładając usta do maleńkiej ranki. Możesz ścisnąć mi nadgarstek tak że zostanie po twoich palcach mały ślad w postaci siniaka.To nic...Wiesz przecież jak delikatne jest moje ciało. Co i rusz zdobi je sieć składająca się z drobnych sinych śladów. Znikają tak szybko jak się pojawiają. Możesz zaprowadzić mnie to studia tatuaży i kazać zrobić sobie dziarę w najbardziej bolesnym miejscu. A ja nawet się nie skrzywię. Bo będziesz trzymał mnie za rękę i samą swoją osobą dodawał mi odwagi. Tatuaż po jakimś czasie przestanie boleć i się brzydzić. Ból zostanie wynagrodzony w postaci pięknego arcydzieła hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

1/Jeśli masz mnie zranić pozwól,że to ja wybiorę w jaki sposób to zrobisz. Możesz skaleczyć mi palec nożem kuchennym. Takie wypadki się akurat zdarzają dość często. Pamiętasz jak robiłam Ci ulubione leczo i przez nieuwagę drasnęłam koniuszek palca ostrzem tego narzędzia. Przestało krwawić tak szybko,ze nawet niepotrzebny był plasterek. Wystarczyło,że wyssałeś mi krew przykładając usta do maleńkiej ranki. Możesz ścisnąć mi nadgarstek tak,że zostanie po twoich palcach mały ślad w postaci siniaka.To nic...Wiesz przecież jak delikatne jest moje ciało. Co i rusz zdobi je sieć składająca się z drobnych sinych śladów. Znikają tak szybko jak się pojawiają. Możesz zaprowadzić mnie to studia tatuaży i kazać zrobić sobie dziarę w najbardziej bolesnym miejscu. A ja nawet się nie skrzywię. Bo będziesz trzymał mnie za rękę i samą swoją osobą dodawał mi odwagi. Tatuaż po jakimś czasie przestanie boleć i się brzydzić. Ból zostanie wynagrodzony w postaci pięknego arcydzieła/hoyden

2  Rany na ciele goją się o wiele szybciej niż te zadane wewnątrz. Więc nigdy nie kalecz mi serca. Nigdy nie dziurkuj mi duszy. Pozostaw je nietknięte i nienaruszone. Otóż nie wynaleziono lekarstwa na tego rodzaju schorzenia. Rób sobie co chcesz z moim ciałem. Jest ono do twojej dyspozycji.Wszystko zniosę wszystko przetrwam i wytrzymam dopóki nie dobierzesz mi się do wnętrza. Je chciałabym zachować takie jak przed poznaniem Ciebie. Nie mogę go oddać tak do końca w twoje ręce. To by mnie zniszczyło. Sama na siebie wydałabym wyrok. A przecież nawet miłość nie usprawiedliwia takiego braku rozsądku hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

2/ Rany na ciele goją się o wiele szybciej niż te zadane wewnątrz. Więc nigdy nie kalecz mi serca. Nigdy nie dziurkuj mi duszy. Pozostaw je nietknięte i nienaruszone. Otóż nie wynaleziono lekarstwa na tego rodzaju schorzenia. Rób sobie co chcesz z moim ciałem. Jest ono do twojej dyspozycji.Wszystko zniosę,wszystko przetrwam i wytrzymam dopóki nie dobierzesz mi się do wnętrza. Je chciałabym zachować takie jak przed poznaniem Ciebie. Nie mogę go oddać tak do końca w twoje ręce. To by mnie zniszczyło. Sama na siebie wydałabym wyrok. A przecież nawet miłość nie usprawiedliwia takiego braku rozsądku/hoyden

1.Jeśli będziesz chciał kiedykolwiek odejść zrób to tak cicho i niespostrzeżenie jak jakiś rabuś czy złodziej. Zabierz ze sobą rzeczy osobiste i wyjdź w asyście ciszy. Możesz to zrobić kiedy będę spała  uśmiechając się lekko przez sen. Możesz to zrobić gdy wyjdę zrobić zakupy lub gdy będę na zajęciach. Kiedy wrócę nie chcę zastać ani jednej twojej rzeczy.Nie zapomnij nawet zabrać ze sobą szczoteczki do zębów. Niech ten dom zostanie taki jakim był przed Twoim pojawieniem się. Jakbyś nigdy nie istniał jakbyś nigdy nie zaznaczał w nim swoich ścieżek. Wystarczy że po kątach będą chowały się wspomnienia i myśli. Nie potrzebuję tu też walających się po Tobie rzeczy. Jeśli zwątpisz odejdź.Ale tak jak Cię prosiłam  znienacka. Boję się że skłaniałabym Cię do zmiany decyzji  że skamlałabym u Twoich stóp żebyś mnie nie zostawiał. I płakała na cały głos z powodu rozdzierającego klatkę piersiową bólu. A przecież to byłoby upokorzenie bez sensu hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

1.Jeśli będziesz chciał kiedykolwiek odejść zrób to tak cicho i niespostrzeżenie jak jakiś rabuś czy złodziej. Zabierz ze sobą rzeczy osobiste i wyjdź w asyście ciszy. Możesz to zrobić kiedy będę spała, uśmiechając się lekko przez sen. Możesz to zrobić gdy wyjdę zrobić zakupy lub gdy będę na zajęciach. Kiedy wrócę nie chcę zastać ani jednej twojej rzeczy.Nie zapomnij nawet zabrać ze sobą szczoteczki do zębów. Niech ten dom zostanie taki jakim był przed Twoim pojawieniem się. Jakbyś nigdy nie istniał,jakbyś nigdy nie zaznaczał w nim swoich ścieżek. Wystarczy,że po kątach będą chowały się wspomnienia i myśli. Nie potrzebuję tu też walających się po Tobie rzeczy. Jeśli zwątpisz odejdź.Ale tak jak Cię prosiłam- znienacka. Boję się,że skłaniałabym Cię do zmiany decyzji, że skamlałabym u Twoich stóp,żebyś mnie nie zostawiał. I płakała na cały głos z powodu rozdzierającego klatkę piersiową bólu. A przecież to byłoby upokorzenie bez sensu/hoyden

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć