 |
|
– Co ty tu robisz? – spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych.
– Piję – odpowiedział ponuro Pijak.
– Dlaczego pijesz? – spytał Mały Książę.
– Aby zapomnieć – odpowiedział Pijak.
– O czym zapomnieć? – zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
– Aby zapomnieć, że się wstydzę – stwierdził Pijak, schylając głowę.
– Czego się wstydzisz? – dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
– Wstydzę się, że piję – zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.
|
|
 |
|
Od czasu do czasu ludzie mówią mi: “Spokojnie, to tylko pies.” Jeśli ty także myślisz, że to “tylko pies”, to może używasz też określeń takich jak: “tylko przyjaciel”, “tylko wschód słońca”, “tylko obietnica”. “Tylko pies” wniósł do mego życia istotę przyjaźni, zaufania i czystej, nieposkromionej radości. “Tylko pies” okazuje mi współczucie i cierpliwość, które sprawiają, że staję się lepszym człowiekiem. Z powodu „tylko psa” wstaję rano, chodzę na długie spacery i patrzę ze spokojem w przyszłość. Bo dla mnie i ludzi takich jak ja, to nie “tylko pies”, ale ucieleśnienie wszystkich nadziei i marzeń o przyszłości, dobrych wspomnień i czystej radości z chwili, która trwa. “Tylko pies” wydobywa to, co we mnie dobre i odwraca moje myśli ode mnie i codziennych trosk. Mam nadzieję, że pewnego dnia zrozumieją, że to nie “tylko pies”, ale istota, która uczy mnie człowieczeństwa i sprawia, że jestem czymś więcej niż „tylko człowiekiem”.
|
|
 |
|
Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać.
|
|
 |
|
Rok zajęło mi odejście od Ciebie. Rok zajęło mi zrozumienie, że wyzwiska, awantury, szantaż, groźby, szarpanie itd to nie jest moja wina. 3 lata próbowałam Cię ratować, 3 jebane lata poświęciłam Tobie. 3 miesiące temu wyszłam z domu z dwiema walizkami i niż nie wróciłam. Uczę się żyć, uczę się oddychać, próbuję odzyskać sama siebie. Wyjechałam na drugi koniec świata, bo tak będzie lepiej. Gówno prawda, rany na ciele się zagoiły, te w psychice i sercu zostaną na zawsze. Oddychanie boli, wszystko boli. Rozpadam się. Albo wyjazdem uratowałam Ciebie i Nas, albo tylko siebie. Dalej Cię kocham, dalej tęsknię. Ale wiem, że podjęłam najlepsza decyzję. Może kiedyś zrozumiesz i mnie znajdziesz! Może...
|
|
 |
|
"Umówmy się - samotność jest faktem i nawet jeśli próbowaliśmy ubrać się w drugą osobę, wcisnąć ją na siebie albo w nią wejść, to i tak nie przekroczymy tej bariery w głowie czy sercu, gdzie tylko sobie sami jesteśmy bliscy. Tam nie ma dostępu żaden człowiek, więc próby zaprzeczenia, że samotność jest stanem błogosławionym, nie mają żadnego sensu, drogie dzieci".
Katarzyna Nosowska
|
|
 |
|
“Każda znana mi kobieta miała jednak dreszcze, słuchając piosenek, które kojarzyły jej się z dawnymi czasami. I z mężczyznami, którzy są już inni i są z innymi kobietami.”
~ Piotr C., #To o nas
|
|
 |
|
"Niestety, nigdy w całości nie przynależał do żadnego z tych miejsc; jest to smutny los tych, których serca zostały złamane i źle się potem zrosły."
|
|
 |
|
Jesteś tematem, którego nie poruszam na terapii.
~ Ostatni papieros
|
|
 |
|
Nie jestem dobra w oddzielaniu wszystkiego grubą kreską. Nie mówię: było, minęło. Tam, gdzie leciały iskry, niekiedy latami szukam ich pozostałości. Choć rany są już dawno zaklejone plastrem i jestem silniejsza o każdą wojnę, nawet tę przegraną, nie zapominam. Nie chcę robić tego na siłę. Pojawiam się w miejscach, w których coś się rodziło. Pojawiam się w miejscach, w których coś umarło. Uśmiecham się i płaczę, na przemian. Ludzie, których już nie ma, zabrali ze sobą to, co mieli zabrać. I zostawili to, co mieli zostawić. Dla niektórych upadłam bardzo nisko. Inni, już nie ci sami, podali rękę, by pomóc mi wstać. Dlatego dziś moje oczy to puzzle, w których brakuje jednego kawałka. Dziś moja głowa to centrum zbędnego balastu. A w sercu? W sercu pajęczyny, bo niektórzy chcieli tylko wynająć tam miejsce na jakiś czas, dopóki nie trafi im się lepsze lokum.
|
|
 |
|
"Ja przynależę do najcichszej ciszy i tak jest dla mnie dobrze".
Franz Kafka "Listy do Mileny"
|
|
 |
|
"Panuje tam doskonały spokój i samotność. (...) odbywam długie przechadzki, nie spotykając żywej duszy, i na ogół udaje mi się czytać i rysować, i dość dobrze tam śpię. Ale wszystkie te miejsca nawiedza tyle wspomnień, tyle obecności i nieobecności, że i tam trudno mi, bardzo trudno, poczuć się dobrze.
Zresztą gdzie jest mi teraz dobrze?"
Gisèle Celan-Lestrange w liście do Ingeborg Bachmann "Czas serca. Listy"
|
|
 |
|
Ja Cię nigdy nie ignorowałam. Byłam po prostu przytłoczona, bo kiedy się obudziłam to ktoś mnie potrzebował. Szłam do pracy, bo ktoś mnie potrzebował. W chwili gdy wracałam do domu, ktos mnie potrzebował. A gdy już byłam w domu, kto pozmywał naczynia? Kto posprzątał? Kto nakarmił, gdy ona była głodna? Kto pozbierał zabawki? Zrobił pranie poraz kolejny tego dnia? Ja to robiłam.. Jestem niesamowita i jestem wspaniała osoba, choć nie zdarza mi się to mówić. Ale w miarę upływu czasu, czuje że mam go coraz mniej. Jednak pracuje jeszcze ciężej. Staram się być dobra mama, córka, siostra, kimkolwiek jestem. Ale oprócz tego dbam jeszcze o to, by życie wokół mnie było tak dobre, jak tylko to możliwe. Dlatego pamiętaj, ja Cię ignorowałam. Ja zwyczajnie byłam wyczerpana.
|
|
|
|