 |
|
niech wrócą te czasy ,kiedy płakałam nie z miłości ,tylko z powodu kółka,któro odpadło w moim samochodziku. kiedy cieszyłam się z lizaka.a nie drogich zakupów. kiedy z niecierpliwością czekałam na bajkę.a nie na to czy napiszesz. kiedy z chłopcami graliśmy w nogę i kłóciliśmy się o to czy jest faul czy nie. a nie o to czyją mam być dziewczyną. problemy rosną wraz z nami. [terror]
|
|
 |
|
im bardziej chce o tobie zapomnieć , tym mocniej cię kocham. [terror]
|
|
 |
|
skończą się przygody z ludźmi. zacznę ranić. zacznę bawić się życiem. nauczę nie patrzeć na ból innych i nic sobie z tego nie robiąc. teraz role się odwrócą. ja zacznę krzywdzić wszystkich tak jak oni krzywdzą mnie. [terror]
|
|
 |
|
jesteś skończonym debilem ,że mnie tak ranisz. a ja totalną idiotką ,że nadal cię kocham. [terror]
|
|
 |
|
-nie smuć się. -sie nie smucę. ja płaczę kretynie. zresztą jak zwykle przez ciebie. [terror]
|
|
 |
|
a kiedyś może zobaczymy się na drodze. przejdziemy obok siebie obojętni. tak jakbyśmy się nigdy nie znali. naprawdę w sercu będzie nas rozpierdalać pytanie ,,do cholery. czemu nie jesteśmy razem. " ? [terror]
|
|
 |
|
Pierś przy piersi
Nos przy nosie
Dłoń przy dłoni
Byliśmy zawsze tak blisko
Nadgarstek przy nadgarstku
Palec przy palcu
Usta poczuły się jak wewnątrz pąka róży
Więc dlaczego, kiedy wyciągam palce
Czuję dużą przestrzeń między nami..
|
|
 |
|
przyjdzie taki czas ,że przez usta przejdą ci słowa ,,tęsknię za nią. " .[terror]
|
|
 |
|
kazałeś odejść. ale wiedz,że zatęsknisz. [terror]
|
|
 |
|
byłeś moim oderwaniem od rzeczywistości. [s]
|
|
|
|