 |
|
nie wiem kiedy, nie wiem jak. nie wiem dlaczego. ale kiedyś zapomnę skarbie . nie no. ! nie zapomnę . ! bo jak można zapomnieć o o sobie ,której oddałoby się cały swój świat ,a ona nie dała nam szansy na szczęśliwe życie. ?! [terror]
|
|
 |
|
a ty gdzie byłeś jak bóg ludziom rozdawał uczucia. ? [terror]
|
|
 |
|
znaczysz więcej niż moje trampki i piłka do siaty. [terror]
|
|
 |
|
to wszystko zdążyło się skończyć ,zanim zdążyła wypowiedzieć słowa ,,kocham cię." [terror]
|
|
 |
|
zaczęła go kochać coraz bardziej. zatraciła się tak bardzo ,że zapomniała ,że żyje. umarła z miłości do niego. on się tym przejął ogromnie ,a przecież ,,nic dla niego nie znaczyła." [terror]
|
|
 |
|
czasem mam ochotę zatrzymać się w tym całym zgiełku. unieść lekko głowę ku górze i krzyknąć że tęsknie. że jest mi źle, i że mi Cię potwornie brakuję.. że chcę byś był tuż obok, o każdej porze. w dzień i w nocy. na wiosnę, lato, jesień i zimę. przez cały rok. przez wszystkie weekendy i święta. przez wszystkie sekundy mojego życia tak bardzo chcę, abyś zajmował miejsce obok mnie. byś był. /happylove
|
|
 |
|
nie ogarniam tego.. że Cie kocham. [s]
|
|
 |
|
kurczowo trzymała papierosa w ręce, gotowa do przyjęcia kolejnej fali bólu. - no proszę! krzycz, zwyzywaj mnie, a nawet uderz. wiedz, że ja i tak mimo tego nie wyrzeknę się tego co do Ciebie czuję. jesteś.. jesteś dla mnie wszystkim. tym pieprzonym światem, który teraz wywracasz mi do góry nogami! słyszysz? - krzyczała wymachując rękoma. była roztrzęsiona. łzy lały się szczeniacko po policzkach zostawiając ślad na kolorowej koszulce. - nie.. nie chciałem Cię zranić. tak wyszło.. - wyjąkał zagryzając wargę i zostawiając ją tam całkiem samą. bezradną i bezsilną. w kilkaset kawałkach. /happylove
|
|
 |
|
Wiesz czemu mi na tobie zalezalo ? Pasowales mi do butów i tyle : >
|
|
|
|