 |
|
sam fakt ,że jesteśmy razem ,motywuje mnie do tego ,by być z tobą całe życie.
|
|
 |
|
kocham każdą chwile spędzoną z tobą. nawet tą jak spadłam z ławki ,a zaraz potem ty śmiejąc się ze mnie wpadłeś na mnie. mimo ,iż wszyscy nas widzieli i się z nas śmiali ,my wstaliśmy ,otrzepaliśmy się z prochu i dalej usiedliśmy przytulając się do siebie.
|
|
 |
|
nie chcę niczego. wystarczysz mi ty. !
|
|
 |
|
przytulił mnie do siebie i powiedział ,że nigdzie nie pozwoli mi odejść.
|
|
 |
|
mając na sobie jego koszulkę i rozpuszczone włosy ,powiedział ,że ładnie wyglądam.
|
|
 |
|
wycierpiałam się prawie rok. teraz miłość mi to wynagrodziła . tobą. ;*
|
|
 |
|
wiedziałam,że życie nas połączy kochanie. ;**
|
|
 |
|
szli drogą. było ciemno . nagle on zatrzymał sie i usiadł na drodze. ona chwyciła go za rękę i chciała podniesć. -no co robisz. ? miales mnie odprowadzic. on podciągnął ją do siebie. przytulił i szepnął do ucha ,, nadal uważasz ,że nie chcę z tobą być,.? -sama nie wiem. on ją pocałował i powiedział ,,a teraz już wiesz.? odpowiedziala, tak." i siedzieli na na poboczu drogi ,wtuleni w siebie.
|
|
 |
|
złudne nadzieje. tak własnie takie ty mi dajesz.
|
|
 |
|
żyję już 5657 dni, ale nadal nie wiem po co. [s]
|
|
 |
|
- Idziesz? - Nie. - A dlaczego? - Bo on tam będzie. - I co ? - I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił. A ja nadal go kocham. - To pokaż mu, że cię nie zniszczył. Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu, że się nie przejmujesz. Więc idziesz ? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk..
|
|
|
|