 |
|
Ręce się trzęsą, wargi drżą - znajomy obraz sprzed roku, czyż nie? Chciałabym spakować torbę, wsiąść w pierwszy lepszy pociąg i uciec w pizdu, zostawić to wszystko za sobą. Ale boję się o rodziców, boję się - bo to złamie im serce, a tego nie chcę. Męczę się kurwa, cholernie się męczę. Nie zamykając starego rozdziału rozpoczęłam drugi, porównując przeszłość z teraźniejszością. Błędy odbijają się echem na wszystkim. Nie mam już kurwa siły, babcia by wiedziała co zrobić, ale kurwa ją też zabrał do siebie. To jest takie trudne, ten ból który w tym momencie rozpierdala od środka. Ja pierdole, myślałam, że to już jest za mną - myliłam się jak zawsze/ASs
|
|
 |
|
"Wszystko się zmienia. Już nie jest tak jak dawniej. Przestajesz normalnie funkcjonować. Przyznaj się, tęsknisz za nim. Każda noc bez niego sprawia Ci ból, który dostrzegasz kiedy on jest daleko od Ciebie. Kochasz, choć boisz się odezwać. Boisz się tego, że już nigdy na siebie nie spojrzycie."/ASs
|
|
 |
|
Siedzisz i łzy bezsilności płyną w dół Twojej twarzy, nie umiesz ich zahamować ba, nawet nie chcesz. Ulatuje z Ciebie cały spokój, siedzisz zamknięta w pokoju, ze słuchawkami na uszach i analizujesz. Chociaż w sumie nawet to Ci nie wychodzi, więc siedzisz i piszesz ten bezsensowny wpis z nadzieją, że może on Ci pomoże - nie pomaga. Więc siedzisz dalej wpatrzona w ściane i nic nie możesz z tym zrobić. Twoje wkurwienie miesza się z żalem. Kolejne łzy kapią mocząc klawiaturę. Masz dość, tak konkretnie. Znowu nachodzą Cię te chujowe myśli, w słuchawkach Bonson. Boże, pomóż./ASs
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie Ciebie nie ma. Naucz mnie, jak zapamiętywać każdą Twoją czułość, by pączkowała wtedy, gdy jesteś daleko. Naucz mnie, jak nie budzić się z krzykiem, bo jesteś nie dla mnie. Naucz mnie, jak patrzeć na innych mężczyzn, by nie widzieć w nich Ciebie. | Marta Fox
|
|
 |
|
Chujowy dzień, chujowe wszystko. Tęsknie cholernie. Kocham Cie < 3/ASs
|
|
 |
|
"Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozawala nam przetrwać całe wypełnione samotnością życie "/ASs
|
|
 |
|
No to odm jutra zaczynamy ćwiczyć :) Chuj, że nie wiem czy dam radę, ale motywacja jest, a ostatnio jak czegoś chcę to dążę do tego, więc może i to się uda ;)/ASs
|
|
 |
|
Jeszcze tylko kilkanaście godzin i znowu będę miała Cię obok siebie. < 3/ASs
|
|
 |
|
Siadłam w kuchni, puściłam smęty, a z moich oczu powoli, jedna za drugą zaczęły spływać łzy. Boje się, boję się tych świąt, kiedy zamiast w 6 osób, do stołu usiądziemy w 4, kiedy wasze krzesła będą puste. Odeszliście tak nagle, w przeciągu 2 lat i 2 tygodni. Boli cholernie. Boje się też tego, że stracę i Ciebie, że wyjedziesz kiedyś ode mnie i już więcej Cię nie zobaczę. Boje się jutra, tego jak zachodzi słońce. Boje się, że przez śmierć stracę znowu kogoś bliskiego. Boje się śmierci, bo przychodzi tak nagle. Jestem szczęśliwa, ale strach jest we mnie cały czas./ASs
|
|
 |
|
Jeśli ktoś by mi powiedział w listopadzie, gdy siedziałam zapłakana u Marcina przed domem na chodniku, że będę szczęśliwa, wyśmiałabym Go, a łzy tęsknoty i bólu mieszałyby się ze łzami śmiechu. A dzisiaj? Dzisiaj mam Jego, to On sprawia, że się uśmiecham, że jestem szczęśliwa. Jest moim aniołem stróżem, może pojawił się po to by być już do końca, a może po to, by ktoś po raz kolejny mógł złamać mi serce, nie wiem. Ale wiem jedno, że przypadków nie ma, że musiał się pojawić w konkretnym celu i mam nadzieję, że będzie tym jedynym do końca. Jestem szczęśliwa, bo ktoś mnie w końcu w pełni rozumie i akceptuje, nie pierdoli mi w kółko "zmień się w końcu" jak Marcin, tylko pomaga w tej zmianie. Idzie krok w krok obok mnie trzymając za rękę, doprowadza do tego, że płacze ze śmiechu. I kiedy nawet nie posprzeczamy, to wiem, że to na pewno nie koniec, a On siada obok i trzymając za rękę mówi, że bardzo kocha i, że takich sprzeczek będzie od groma. Jest kochany, jest Mój. Kocham Go./ASs
|
|
|
|