 |
|
I ja żegnałam nieraz kogoś,
i powracałam już nie taka.
|
|
 |
|
Kiedyś umrę z tej miłości do Ciebie.
|
|
 |
|
Bo widzisz, kiedy już będę mogła oddychać,
to trzeba będzie żyć,
a ja tak bardzo boję się życia.
|
|
 |
|
A gdy cię widzę ? Mam wrażenie , że serce dostaje takiego pierdolca , że podskakuje aż do oczu i właśnie dlatego widzisz małe czarne serduszka zamiast źrenic.
|
|
 |
|
Nie chcieliśmy takiego zakończenia. Chcieliśmy żyć. Ten świat nie ma miłości. Ten świat umiera. Ten świat na nas nie zasłużył. Dlatego musimy odejść. Nasza historia już została opowiedziana. My odchodzimy, a wy zostaniecie. Zabijacie się powoli, nawet o tym nie wiedząc. To wy jesteście salą samobójców!
|
|
 |
|
'Kiedyś' -nienawidzę tego słowa. "kiedyś" brzmi jak nigdy .
|
|
 |
|
Wystarczy mi jeden mały promyk nadziei, jedna maleńka rzecz, która przyciągnie moją uwagę i skieruje mnie tam, gdzie powinnam być.
|
|
 |
|
Na naprawianie również przyjdzie odpowiednia pora.
|
|
 |
|
Mam ochotę przytulić się do Ciebie jak małe dziecko i udawać, że po prostu się przykleiłam.
|
|
 |
|
Nie każę ci mnie kochać, chcesz to mnie znienawidź.
|
|
 |
|
Sama nie wiem co czuję, czego chcę i czego oczekuję.
|
|
 |
|
Ile razy jeszcze zasnę z tą myślą, że nie tak miało być?
|
|
|
|