 |
|
W każdym widzę cząstkę Ciebie. | fuckyouwhore
|
|
 |
|
Kocham tego niezrównoważonego psychola...♥. /baaam333.
|
|
 |
|
Stwierdzam, że w tych czasach nie ma trwałej przyjaźni, ludziom nie można powiedzieć wszystkiego. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Kiedyś nasza czwórka nie mogła bez siebie żyć, spotkania i rozmowy były dla nas wszystkim, teraz jako jeden odsunąłeś się od nas, a przecież obiecywałeś, że będziesz, będziesz ciągle.. teraz gdy od czasu do czasu napiszesz ociekające chamstwem siema, chce mi się wręcz płakać, nie cieszyć. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Skoro wolisz nazywać mnie kurwą bez powodu to ja nią dopiero mogę być .Wtedy zatęsknisz za moją pokorną częścią. ;) . /baaam333.
|
|
 |
|
[CZ.5] Gdy pojawiłam się w umówionym miejscu on już czekał spacerując nerwowo w te i spowrotem i rozglądał się na boki.Gdy mnie zobaczy podszedł powolnym krokiem wręczając mi długą,czerwoną różę,taką samą,która nadal wisi zasłuszona nad moim łóżkiem od prawie 2ch lat.Z Jego twarzy zniknęła ta cała bezczelność,cynizm i podłość.Znów był tym samym chłpakiem w którym się zakochałam.Nie wiem jak długo staliśmy tam wpatrując się w sobie oczy,ale nagla poczułam jak bierze w swą dłoń moją i prowadzi nas w pewne miejsce.Poczułam to co kiedyś :radość,dziką namiętnośc,motyle w brzuchu i zawroty głowy.Znów się uśmiechałam.Znów czułam się ważna,wyjątkowa.-Dziękuję,że dałaś mi szansę-rzekł kilka tygodni później,gdy siedzieliśmy objęci w Jego pokoju.Nagle zrobiło mi sie gorąco i wszystko wróciło:ból,bezradnosć i strach,że niedługo to się skończy-Nie wracajmy do tego-powiedziałam i delikatnie pocałowałam Go w usta.Uwierzyłam,bo kochałam i w końcu poczułam czym jest prawdziwa miłosć. KONIEC || pozorna
|
|
 |
|
Bo bardzo mnie kurwa interesuje kto z kim i jak długo jest -.- Ogarnijcie kurwa dupy . Trochę może prywatności. Fejsbuk nie do tego służy -.- /b.
|
|
 |
|
nie mów że wiesz jak się czułam, odszedł z dnia na dzień, odszedł zamieniając słodką rzeczywistość w gorzkie wspomnienia .
|
|
 |
|
może i niszczę swoje ciało, ale ty zniszczyłeś moją duszę, czyje czyny są gorsze?
|
|
 |
|
a pewnego dnia obudzę się szczęśliwa, nie będę czuła tego wewnętrznego bólu rozdzierającego moją duszę na drobne kawałki, nie będę miała zapuchniętych od łez oczu, wstanę, spojrzę w lustro i uśmiechnę się szeroko - tak, tak właśnie wyobrażam sobie dzień w którym uświadomię sobie że rozdział mojego życia, zatytułowany twoim imieniem, został zamknięty, na zawsze .
|
|
 |
|
gwałt na psychice, morderstwo duszy .
|
|
|
|