 |
|
Według większości immunologów, smutek i ból mogą zabić tak samo jak wirusy
|
|
 |
|
Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku.
|
|
 |
|
Czekaj na właściwy moment, na tego mężczyznę, który sprawi, że twoje życie upije się miłością
|
|
 |
|
Chcę mieć coś swojego. Coś co będę kochać. Bo ja tak naprawdę najbardziej w życiu chcę kogoś kochać.
|
|
 |
|
Nie wiem, czy w ogóle jest możliwe, aby uchwycić moment, w którym rozpoczyna się miłość. Nie jakieś tam zakochanie, ale miłość. Zakochanie jest mimo wszystko tylko rozjątrzeniem siebie, trudną do opanowania, natarczywie natrętną obsesją zajmującą cały czas i całą przestrzeń. Zagnieżdża się wprawdzie w mózgu, ale tak naprawdę wypełnia głównie ciało. Miłość, jeśli w ogóle, pojawia się później. Absorbuje inaczej. Nie jest tylko namiętnością obecnej chwili. Patrzy w przyszłość.
|
|
 |
|
Dzisiaj przyszedł po raz ostatni na ten dworzec. Potem już nigdy nie będzie samotny. Nigdy. Samotność jest najgorsza
|
|
 |
|
ON: Czekać. Czy to, to samo, co tęsknić? ONA: Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już przed 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak...
|
|
 |
|
Przywiązać się do kogoś, to tak jak przywiązać swoje serce do serca drugiej osoby za pomocą sznurówki swoich ulubionych trampek.
|
|
 |
|
Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nawet nazwać. Na lęk bez imienia nie pomagają nawet strzykawki.
|
|
 |
|
Że tylko w każdym razie, że mam na sobie sweter, że gdy próbuję wziąć coś to brzmi o wiele lepiej, i jeszcze kilku rzeczy już nigdy nie zapomnę, numeru telefonu choć byłoby wygodnie. choć czasem jeszcze się przyśnisz i ciężko z łóżka potem wstać, to wiem, że to już za nami, dziś pora innym swe ciepło dać.
|
|
 |
|
-Nie patrz tak na mnie.
-Nie lubisz mojego spojrzenia?
-Właśnie chodzi o to, że je uwielbiam.
|
|
 |
|
Podróżuję po to by w tłumie mignęła mi Twoja twarz. Do domu wracam tylko po to by paść na kolana i wrzasnąć w dywan: 'Boże, oddaj mi Go!'
|
|
|
|