 |
|
w tej chwili chcialabym tylko zasnac, i nie obudzic sie juz nigdy.
|
|
 |
|
bez ogromnego przywiazania, odchodzisz z najlepszymi wspomnieniami na swiecie, uraniajac kilka lez.
|
|
 |
|
kamienista plaza, szum morza uderzajacego co jakis czas o brzech, długie spacery przy blasku ksiezyca, spontaniczne pocałunki, w tej chwili jesteś najszczęśliwsza, czujesz, że to mogłoby trwać wiecznie, a jednak przemija w kilka dni.
|
|
 |
|
niby wakacyjna milosc na kilka dni, bez zobowiazan, ale tesknie.
|
|
 |
|
to co nam sie zdarzylo, to nic nie znaczylo, to nie byla milosc.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja nie chcę uwolnić się od przeszłości. Ja naprawdę starałam się o tym wszystkim zapomnieć, chciałam zadusić uczucia, nie myśleć o nim. Chciałam zrobić coś tylko dla siebie, pomyśleć wreszcie o sobie, a nie ciągle o nim. Walczyłam, długo walczyłam aby wyleczyć się z tej popieprzonej miłości, ale zwyczajnie nie dałam rady. Jestem taka słaba i marna. Kocham go dalej i chyba jeszcze mocniej niż wcześniej, a on gdyby zechciał mógłby zrobić ze mną wszystko. Poświęciłabym dla niego co tylko by chciał. Może to naiwne, ale tak bardzo potrzebuję go do życia. Nie radzę sobie, nie ma co ukrywać. Dalej robię sobie jakieś złudne nadzieję, śnie o nim każdej cholernej nocy. Nie mam siły już tak dalej żyć. Znów chciałabym zawalczyć o nową rzeczywistość, o zerwanie ze wspomnieniami, ale to jest o wiele trudniejsze niż myślałam. To jeszcze nie ten czas, ciągle muszę czekać i cierpieć. / napisana
|
|
 |
|
to nic złego rozpaść się czasem na kawałki
|
|
 |
|
nie przyzwyczajaj się i tak wszystko wcześniej czy później chuj strzeli.
|
|
 |
|
nikt nie ma pojęcia z jakim obrzydzeniem patrzę codziennie w lustro, nikt nie ma pojęcia jak nienawidzę swojego ciała i nikt nie wie jak nienawidze wszystkiego co jest we mnie .. NIKT NIC NIE WIE.
|
|
 |
|
kocham was, nie zawiodę, dziękuję
|
|
 |
|
jestem zwykłym dzieciakiem który nie wierzy w swoje marzenia
|
|
 |
|
przestań ranić ludzi co mają plany, pomimo wielu różnic jesteśmy tacy sami
|
|
|
|