 |
|
nie pragnę zrozumienia, nie mam go dla tych, którzy nie mają go dla mnie, zrozum teraz nie próbuj szukać we mnie dla siebie przykładu, możesz znać moje słowa i nie znaleźć w nich składu
|
|
 |
|
póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo
|
|
 |
|
nie muszę być ważny w życiu innych, nigdy nie będę impulsywny gdziekolwiek w życiu byłbym
|
|
 |
|
co się dzieje z ludźmi? niektórym odejbało, po trupach na sam szczyt i kurwa idą na całość
|
|
 |
|
czy kochałeś kiedyś tak bardzo, że płaczesz czasem do dziś, że to tak łatwo zgasło
|
|
 |
|
i tęsknię za werblem w rytm uderzeń serca
|
|
 |
|
zamiast siedzieć i myśleć za co kupie szczęście, ja będę robić rap nawet jak utniesz mi ręce, nie potrafię nic więcej, chociaż żyje bez granic
|
|
 |
|
pozmieniało się dookoła, nie wiem czy to świat zwariował czy to ja łapię lekka schizofrenie i dziwnego doła
|
|
 |
|
nie brak nam intelektu to nasz jedyny as, w tym mentalnym pierdlu pojebanych spraw
|
|
 |
|
nie wracam do przeszłości, nie grzebie w starych brudach i co by się nie działo ja wiem że mi się uda
|
|
 |
|
stało się - dojrzałem na oczy przejrzałem ujrzałem rzeczy których wcześniej nie dostrzegałem, stało się - wydoroślałem, bariery pokonałem poznałem to o czym pojęcia nie miałem
|
|
 |
|
wyjdź z domu na świat, którego nie ma w reklamach
|
|
|
|