 |
|
Nawet później, gdy wracałam do tych bolesnych sekund myślami, nie byłam w stanie określić, co wyrwało mnie ze stanu otępienia. Możliwe, że było to zimno. Tysiące igieł zdawało się wbijać w moje ciało, rozszarpywać płuca za każdym razem, gdy robiłam płytki wdech. Możliwe, że było to światło. Jaskrawe i natarczywe, nawet na moment nie opuszczające mojej twarzy. Możliwe, że był to głos. Nieco zaniepokojony, niepewny. Niski, trochę zachrypnięty, tuż nad moją twarzą. Możliwe, że był to dotyk. Najpierw delikatny, muśnięcie zmarzniętych dłoni na moich policzkach. Po chwili ktoś niezdarnie wziął mnie na ręce. Poczułam ciepło drugiego ciała i po prostu do niego przylgnęłam. Jak pasożyt, starając się pochłonąć to ciepło i przenieść na siebie. Możliwe, że było to kołysanie. Ktoś niósł mnie, mocno przyciskając do piersi, szybko przemierzając majaczące pod moimi półprzymkniętymi powiekami alejki parku. Kilka razy nawet przeklął po angielsku z nieznanym mi akcentem. 1/2
|
|
 |
|
naprawdę docenisz wtedy, kiedy pojawi się wizja straty. straciszz jeśli nadal będziesz popełniać te same błędy i nie wyciągniesz żadnych wniosków.
|
|
 |
|
Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza.
|
|
 |
|
Mówisz: 'Wszystko zależy ode mnie jestem silny, poukładany, wierzę w to co widzę. A jeżeli spotyka Cię w życiu jakaś tragedia, ktoś umrze, stracisz wszystko, dom, rodzinę, bliską Ci osobę, dopadnie Cię nie uleczalna choroba, wtedy oskarżysz o to Boga i spytasz: ' Gdzie byłeś?' Usłyszysz odpowiedź: 'Tam gdzie mnie zostawiłeś - w kącie za szafą, na krzyżu, który pokrył kurz...'
|
|
 |
|
Bo są takie chwile za które człowiek oddałby całe swoje życie.
|
|
 |
|
nie można zdobyć tego co się chce, bez utraty tego co się kocha.
|
|
 |
|
najważniejsze, to nie dać się złamać tym, którzy byli dla Ciebie podporą.
|
|
 |
|
a jeśli kiedykolwiek pomyślisz, że już mi nie zależy, pierdolnij się w głowę, debilu.
|
|
 |
|
gdyby kiedyś brakło Ci jego oczu, przypomnij sobie, co Cię tak cholernie boli. pamiętasz już? po prostu przypomnij sobie, że jemu Twoich oczu nie brakuje.
|
|
 |
|
w życiu nie ma żadnych zasad. dzisiaj mogę powiedzieć Ci, że jesteś dla mnie wszystkim, być z Tobą bliżej niż blisko, a jutro zwyczajnie udawać, że zapomniałam, wybuchając przy tym moim uroczym śmiechem.
|
|
 |
|
To boli kiedy ludzie nie doceniają cię za to co dla nich robisz.
|
|
 |
|
razem stworzyliśmy zajebisty początek książki. osobno dokonaliśmy zakończenia.
|
|
|
|