 |
|
Będę żyła tak długo, jak będziesz o mnie pamiętał.
|
|
 |
|
Na pewno też pamiętasz jak reszta miasta spała, a my po raz pierwszy siedzieliśmy rozbudzeni. Jeszcze się nie dotknęliśmy lecz już podróżowaliśmy po sobie słowami. Nasze kończyny przenikał prąd tak silny, że mógłby stworzyć pół słońca. Tamtej nocy niczego nie piliśmy, ale byłam odurzona. Wróciłam do domu i pomyślałam: jesteśmy bratnimi duszami.
|
|
 |
|
Zasypiałam otulona fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Znikałam w cieniu szarości każdego dnia. Bez Ciebie. Byłeś o krok ode mnie. Lecz czułam jak gdyby dzielił nas ocean, niepowodzeń. Mijałeś mnie każdego dnia, niczym samotną wyspę, pośrodku niczego. Na krańcu świata. Tylko fale smutku rozbijające się o moje brzegi świadczyły o tym, że kiedyś tu byłeś.
|
|
 |
|
Życie było takie proste. Jeśli człowiek trzymał się swoich wypracownych przez lata zasad, wszystko się układało. Może bywało nudno, może szaro i buro, ale bezpiecznie. Łamanie zasad skutkowało tym, że wprawdzie było barwnie i atrakcyjnie, ale bolało. Jak cholera.
|
|
 |
|
młoda, szczeniacka miłość, skrępowane ruchy, zero swobody, a jednocześnie mnóstwo uczuć, których nie mieliśmy odwagi pokazać.
|
|
 |
|
była naiwna jak mała dziewczynka. wierzyła, że słuchawki w uszach i głośna muzyka, zagłuszą jej myśli, wspomnienia, przegapione szanse, wyrzuty sumienia i całą resztę.
|
|
 |
|
tylko błagam, jeśli to naprawdę koniec, już nigdy nie daj mi żadnego znaku życia. proszę.
|
|
 |
|
paląc kolejnego papierosa, myślę o tym "co by było gdyby". myślenie w takich kategoriach jest śmiertelne. żal, spowodowany niewykorzystanymi szansami, zabija cię z większą prędkością, niż dym nikotynowy buszujący w twoich płucach.
|
|
 |
|
a on robił wszystko to czego ja nie mogłam. palił papierosy, urywał się z najważniejszych przedmiotów, jarał trawkę na boisku. podobał mi się.
|
|
 |
|
żyję w pokoleniu przyzwyczajonym do klimatyzacji w samochodzie i szybkiego seksu. lubię sok pomarańczowy z wódką i pijam kawę, gdy jest mi źle. noszę sukienki, maluję rzęsy i wmawiam całemu światu, że nie mam serca. oczekuję od faceta szacunku i tego, że będzie mnie kochał. generalnie jestem normalna, poza tym, że za tobą tęsknię.
|
|
 |
|
i nie zapominaj, że gdzieś tam po lewo, za cyckami jest jeszcze serce, które łatwo możesz zranić.
|
|
 |
|
ranę zadałeś, ranę otrzymasz.
|
|
|
|