 |
|
czas nie leczy ran , on przyzwyczaja rozum do braku ukochanej osoby'
|
|
 |
|
nigdy nie módl się aby twoje problemy znikły , módl się o to , byś był wystarczająco silny , żeby je pokonać i zapamiętać jako cenne doświadczenia .
|
|
 |
|
stanowczo jesteś ulubionym powodem mojego uśmiechu, Skarbie.
|
|
 |
|
moje imię z twoim nazwiskiem wyglądałoby prześlicznie.
|
|
 |
|
może jeszcze kiedyś Ci się przypomni i znowu zajrzysz na tą stronę, Kochanie. może to przeczytasz, a może nie. bardzo mocno Cię kocham, nie jesteś częścią mego życia, lecz jego całością. choć często się kłócimy, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, wiesz? jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, zrobiłabym dla ciebie wszystko i Ty doskonale o tym wiesz. chciałabym Cię przeprosić za moją cholerną zazdrość, za moje humorki, za wszystko czym sprawiam Ci przykrość. nie chcę się z Tobą kłócić, nie chcę. daliśmy sobie drugą szansę, tyle się już wydarzyło, a ja nie chcę tego popsuć. chcę być już z Tobą na zawsze, chcę właśnie z Tobą towrzyć wspólną przyłość. bez Ciebie nie chcę już żyć, jesteś moim największym szczęściem, którego nigdy nikomu już nie oddam. Z TOBĄ NA KONIEC ŚWIATA, KOCHANIE.. [13.10.2009r.] & [01.01.2012r.] < 3
|
|
 |
|
A gdy już dotyka ... to robi to niewyobrażalnie pięknie. Pięknie.! Jakkolwiek. Delikatnie, namiętnie lub stanowczo. Zawsze pięknie i zmysłowo. Absolutnie obłędnie. tak potrafi tylko on Jedyny.
|
|
 |
|
Ten, który swą obecnością sprawia, że zapominam o całym świecie, Ten, który ciepłem swego serca może wzbudzić do życia me serce Ten, który rozumie mnie pod każdym względem i szanuje moje zdanie Ten, który mnie kocha bardziej, niż ja Jego, mimo że ja kocham nad życie. Ten, który obroni mnie przed każdym, kto chce mi zrobić krzywdę... Ten, który spojrzy w moje serce i duszę, i kocha mnie taką, jaka jestem, a nie jak wyglądam... Ten, przy którym mogę otworzyć się pod każdym względem... Ten, który w swych objęciach sprawia, że wszystkie moje problemy przestają mieć znaczenie Ten, który potrafi wzbudzić we mnie taki uśmiech, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Ten, który potrafi okazać to, że kocha... Ten, dla którego jestem w stanie zrobić wszystko...
|
|
 |
|
Przysięga jest prosta. Ci, którzy ją składają, obiecują, że będą razem na dobre i na złe, w bogactwie i ubóstwie, w zdrowiu i chorobie, będą się kochać i szanować, będą sobie wierni, dopóki ich śmierć nie rozłączy. Przysięga jest prosta. Trudniej znaleźć kogoś, kto by był tej przysięgi godny. Jeśli się uda, możemy żyć długo i szczęśliwie. KOCHAM CIĘ ALBERT...
|
|
 |
|
I co Ty na to, że nie potrafię bez Ciebie żyć?
|
|
 |
|
pragnęła jego serca, on był w stanie podarować jej mięsień. ale ulokowany nieco niżej.
|
|
 |
|
stała za nim, delikatnie muskając jego muskularne plecy ustami. obrócił się napięcie patrząc jej w oczy. serce zaczęło wirować jak pralka, kochała go. właśnie wtedy wziął ją za dłonie i przyparł do ściany. przestraszona nachyliła się do pocałunku, ale jemu nie było to w głowie. zaczął ją rozbierać, a ona cała dykącząca łudziła się, że zaraz przestanie. nie zrobił tego. zaczęła mu się wyrywać z rąk, nawet nie próbując krzyczeć. nie chciała, żeby uznał że go odrzuca. przecież pragnęła go jak nikogo innego. mimo tego była przeciwna staniu nago, temu kiedy rzucił ją na łóżko. nie miała szans wyrwać się z jego silnych objęć. robił z nią co chciał, a ona tylko cicho łkała, pytając przestraszona 'kochasz mnie?' co parę sekund, starając się nie zważać na to co z nią robi. wbrew jej woli. idąc za rękę z jej naiwnością, której mógł podziękować albo przybić piątkę w podziękowaniu.
|
|
|
|