 |
|
bo wiesz, gdy jest tak strasznie smutno to bardzo lubi się zachody słońca.
|
|
 |
|
mam Ci doradzić . ? zmyj ten ohydny make-up, ściągnij tandetną miniówę i przykrótką bluzkę . załóż zwykły szary dres i kiczowate trampki, wyjdź z domu, skacz po kałużach, uśmiechaj się do przechodniów i najzwyczajniej w świecie nikogo nie udawaj - smajl_
|
|
 |
|
wiesz co mała .? odnoszę wrażenie, że zajebiście mi zazdrościsz tego, że w tutejszym świecie plastiku, melanży do rana i cholernej obłudy ja wciąż potrafię być sobą - wierna poglądom, ideałom . - smajl_
|
|
 |
|
wróciły czasy gdy odprowadzając mnie na korki marudzisz całą drogę, że latam dwa razy w tygodniu na koniec miasta po to, żeby z matmy mieć same dwóję . kocham to . - smajl_
|
|
 |
|
czasami wydaję mi się, że minuta trwa godzinę. dzieję się tak zazwyczaj w szkole na lekcjach. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
- ej,ej i jak nasza tajna misja .? - ok,ale sądzę że nie jest już tajna bo pół osiedla o niej mówi . - ta .? - taa. - nie ważne . ale nasza tajna, znaczy mało tajna. - yy. wgl nie tajna. ?! - tak wgl nie tajna misja musi zakończyć się powodzeniem . - zrozumiałam, działam dalej . - bywaj . / potrzeba < 3 . najwspanialszy ;*
|
|
 |
|
bo każdy z Was jest kredką - każdy z Was nadaje memu życiu inną barwę. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
siedzieliśmy przy stole : ja, mama , tata i siostra. żadne z nas nie odzywało się do siebie, ciszę przerywało tylko cicho grające radio. `komu w drogę, temu czas.` - rzekł tata wstając - za Nim wstałyśmy wszystkie. `uważaj na siebie` - tylko tyle zdołała wyszeptać mama, której łzy przejęły kontrolę nad mową. `wracaj szybko` dodałam przytulając Go mocno, sama byłam blisko płaczu. cholerna praca za granicą , tak rzadko się widzimy, tak wiele czasu spędza tam - można powiedzieć, że to jego drugi dom. `będę tęsknił` rzucił, wsiadając do samochodu. `my też` wyszeptałam. odpalił silnik, i ruszył, a my płakałyśmy jak bobry patrząc jak się oddala. - tak, nienawidzę pożegnań. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
kochałam te momenty gdy odprowadzając Cię na trening, zarzekałam się, że tylko do torów bo potem nie będzie chciało mi się samej wracać, za każdym razem z pełnym uśmiechem mówiłeś 'jasne kochanie' - po czym lądowałam w szatni pełnej chłopaków, a do domu wracaliśmy razem, po dwu godzinnym treningu . nawet nie potrafisz wyobrazić sobie ile teraz dałabym żeby teraz móc Cię odprowadzić . - smajl_
|
|
|
|