głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezgodna

Codziennie zastanawiam się co by było gdybym Cię nie spotkał.Patrzę w lustro i wiem że wtedy zobaczyłbym widmo człowieka który wśród ludzi nie istnieje.Kurwa Janek ogarnij się masz szczęście jakie spotkało niewielu pewnie teraz byłbyś zwykłym gnojem bujającym się po osiedlu z kumplami którzy mają tak samo przesrane jak Ty ale Ona Cię odmieniła.Zrozumiałeś czymś jest miłość przyjaźń czym jest życie kurwa.Nauczyłeś się odpowiedzialności bo Ona pokazała Ci drogę którą wielu chce iść ale ze strachu chowają się w zgliszczach swoich pokoi i udają że nie mają siły by marzyć.Jesteś kimś masz siłę Ona przypomina Ci o tym każdego dnia i w każdej chwili gdy zwątpienie dotyka Cię tak intensywnie że czujesz jak dno staje się Twoim drugim domem.Uwierz że nauczy Cię więcej przecież chcesz być ojcem Jej dzieci chcesz walczyć o każdy uśmiech na Jej twarzy chcesz zabierać Ją w miejsca tak magiczne że zwykły człowiek nawet nie ma o nich pojęcia.Ona Cię kocha i to daje Ci siłę człowieku. mr.lonely

mr.lonely dodano: 15 lipca 2014

Codziennie zastanawiam się co by było gdybym Cię nie spotkał.Patrzę w lustro i wiem,że wtedy zobaczyłbym widmo człowieka,który wśród ludzi nie istnieje.Kurwa,Janek,ogarnij się,masz szczęście jakie spotkało niewielu,pewnie teraz byłbyś zwykłym gnojem bujającym się po osiedlu z kumplami,którzy mają tak samo przesrane jak Ty,ale Ona Cię odmieniła.Zrozumiałeś czymś jest miłość,przyjaźń,czym jest życie kurwa.Nauczyłeś się odpowiedzialności,bo Ona pokazała Ci drogę,którą wielu chce iść,ale ze strachu chowają się w zgliszczach swoich pokoi i udają,że nie mają siły by marzyć.Jesteś kimś,masz siłę,Ona przypomina Ci o tym każdego dnia i w każdej chwili,gdy zwątpienie dotyka Cię tak intensywnie,że czujesz jak dno staje się Twoim drugim domem.Uwierz,że nauczy Cię więcej,przecież chcesz być ojcem Jej dzieci,chcesz walczyć o każdy uśmiech na Jej twarzy,chcesz zabierać Ją w miejsca tak magiczne,że zwykły człowiek nawet nie ma o nich pojęcia.Ona Cię kocha i to daje Ci siłę człowieku./mr.lonely

No cześć wariacie. Właśnie siedzę na lotnisku i czekam na samolot  który ma zabrać mnie znów z Polski   od najbliższych i z Twojego nowego domu na cmentarzu  abym mógł żyć spokojnie na obczyźnie. Minęły dwa lata  wiesz coraz bardziej kurewsko tęsknie i odczuwam brak Twojej nieobecności. Pewnie byś teraz się śmiał  gdybyś mógł siedzieć obok mnie. Wiesz.. są fajne niunie  Twój typ. Ile bym dał  aby wyjść z Tobą do baru  na osiedle lub pokopać piłkę na boisku. Piszę do Ciebie kilka tych prostych słów  a kartka moknie od moich łez... Niektóre litery zaczynają się rozmazywać. Ludzie się dziwnie patrzą pewnie myślą   co się mu stało?   obok mojej nogi leży tylko jedna torba  bo przecież nie mogłem tutaj zostać na dłużej. Wiesz wcale nie jest tak źle tam  ale tęsknie za krajem  ludźmi i Tobą. Patrz na mnie z góry  proszę.   niefartowny

niefartowny dodano: 13 lipca 2014

No cześć wariacie. Właśnie siedzę na lotnisku i czekam na samolot, który ma zabrać mnie znów z Polski - od najbliższych i z Twojego nowego domu na cmentarzu, abym mógł żyć spokojnie na obczyźnie. Minęły dwa lata, wiesz coraz bardziej kurewsko tęsknie i odczuwam brak Twojej nieobecności. Pewnie byś teraz się śmiał, gdybyś mógł siedzieć obok mnie. Wiesz.. są fajne niunie, Twój typ. Ile bym dał, aby wyjść z Tobą do baru, na osiedle lub pokopać piłkę na boisku. Piszę do Ciebie kilka tych prostych słów, a kartka moknie od moich łez... Niektóre litery zaczynają się rozmazywać. Ludzie się dziwnie patrzą pewnie myślą - co się mu stało? - obok mojej nogi leży tylko jedna torba, bo przecież nie mogłem tutaj zostać na dłużej. Wiesz wcale nie jest tak źle tam, ale tęsknie za krajem, ludźmi i Tobą. Patrz na mnie z góry, proszę. / niefartowny

Mineło dwa lata braciszku  wrócisz w końcu?

niefartowny dodano: 11 lipca 2014

Mineło dwa lata braciszku, wrócisz w końcu?

 1  najgorsza dla Ciebie data to? i dlaczego? 11 lipca 2012r.  Poranek   jeszcze dostaje od niego telefon  jest jak zawsze uśmiechnięty   słyszę to w jego głosie.  Mamy się spotkać później lecz do spotkania nie dochodzi.    Pewnie mu coś wypadło.   zawsze tłumaczyłem sobie to tak samo.  Nie ubłagalnie mijają kolejne godziny  a On nie daje znaku życia.  Wychodzę sam na trening  a gdy wracam telefon wciąż milczy.

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[1] najgorsza dla Ciebie data to? i dlaczego? 11 lipca 2012r. Poranek - jeszcze dostaje od niego telefon, jest jak zawsze uśmiechnięty - słyszę to w jego głosie. Mamy się spotkać później lecz do spotkania nie dochodzi. - Pewnie mu coś wypadło. - zawsze tłumaczyłem sobie to tak samo. Nie ubłagalnie mijają kolejne godziny, a On nie daje znaku życia. Wychodzę sam na trening, a gdy wracam telefon wciąż milczy.

 2  Niespokojnie odpalam szluga i otwieram piwo wychodząc na balkon.  Wszyscy patrzą na mnie nieobecnym wzrokiem z politowaniem spuszczają wzrok.  Wracam do domu  nie ogarniam co się dzieje.   Coś z moją Matulą? Tatą? Co się do chuja stało?   milion pytań w głowie.  Zakładam szybko buty i szybko biegnę po schodach do mieszkania rodziców.  Dobijam się do drzwi jakby zaraz miał mnie ktoś zabić  jestem coraz bardziej niespokojny.  Drzwi otwiera mi zapłakana Matula mówi   Wejdź Dawiś.   moje ręcę się trzęsą.  Nie ściągam nawet butów   w salonie widzę jego zapłakanych rodziców.  Widzę jego Matulę trzymającą w dłoni jego zdjęcie zalane łzami  które spływają po jej policzkach.    Cio...   nie zdążyłem nic więcej powiedzieć  gdy poczułem mocny uścisk Wujka na ramieniu.  Nawet nie wiem kiedy On wstał i podszedł do mnie   przytulił mnie do siebie.

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[2] Niespokojnie odpalam szluga i otwieram piwo wychodząc na balkon. Wszyscy patrzą na mnie nieobecnym wzrokiem z politowaniem spuszczają wzrok. Wracam do domu, nie ogarniam co się dzieje. Coś z moją Matulą? Tatą? Co się do chuja stało? - milion pytań w głowie. Zakładam szybko buty i szybko biegnę po schodach do mieszkania rodziców. Dobijam się do drzwi jakby zaraz miał mnie ktoś zabić, jestem coraz bardziej niespokojny. Drzwi otwiera mi zapłakana Matula mówi - Wejdź Dawiś. - moje ręcę się trzęsą. Nie ściągam nawet butów - w salonie widzę jego zapłakanych rodziców. Widzę jego Matulę trzymającą w dłoni jego zdjęcie zalane łzami, które spływają po jej policzkach. - Cio... - nie zdążyłem nic więcej powiedzieć, gdy poczułem mocny uścisk Wujka na ramieniu. Nawet nie wiem kiedy On wstał i podszedł do mnie - przytulił mnie do siebie.

 3  Rozpłakał się z podwójną siłą  a z moich policzków równocześnie zaczęły płynąć łzy.  Żadne słowa do mnie nie dochodziły  nie rozumiałem co do mnie mówią.  Usiadłem na podłodze zakrywając się dłońmi   chciałem krzyczeć.  Nic nie chciało przejść przez moje gardło  najkrótsze  najcichsze słowo.  Dławiłem się łzami czując się jak głupi pięciolatek  któremu odebrano ulubioną zabawkę.  Chłopaki zaczęli przychodzić kolejno do mieszkania. Siadali obok mnie.  Wzrok   każdy na każdego i płacz  który odbierał wszystkim siłę na lepsze jutro.  Chciałem go jeszcze raz usłyszeć  dotknąć by stanął w tych cholernych drzwiach i zaśmiał się.  By powiedział  że jest skończonym pojebem i poszedł zobaczyć się tylko z kimś tam na górze.  Ale wrócił i jest i więcej takiego numeru nam nie zrobi. Nie było tego.   On odszedł. Odszedł na zawsze.   niefartowny

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[3] Rozpłakał się z podwójną siłą, a z moich policzków równocześnie zaczęły płynąć łzy. Żadne słowa do mnie nie dochodziły, nie rozumiałem co do mnie mówią. Usiadłem na podłodze zakrywając się dłońmi - chciałem krzyczeć. Nic nie chciało przejść przez moje gardło, najkrótsze, najcichsze słowo. Dławiłem się łzami czując się jak głupi pięciolatek, któremu odebrano ulubioną zabawkę. Chłopaki zaczęli przychodzić kolejno do mieszkania. Siadali obok mnie. Wzrok - każdy na każdego i płacz, który odbierał wszystkim siłę na lepsze jutro. Chciałem go jeszcze raz usłyszeć, dotknąć by stanął w tych cholernych drzwiach i zaśmiał się. By powiedział, że jest skończonym pojebem i poszedł zobaczyć się tylko z kimś tam na górze. Ale wrócił i jest i więcej takiego numeru nam nie zrobi. Nie było tego. On odszedł. Odszedł na zawsze. / niefartowny

Czas zapierdala  a ja się czuje jakby to było wczoraj. Patrzysz tam Sebuś na mnie z góry? Za pare dni minie dwa lata  a ja wciąż nie wierzę  że już nigdy Cie nie zobaczę i nie zbije z Tobą piątki. Już niedługo i ja odnajdę swoje niebo dla chuliganów i zasiądę na sektorze z Tobą. Jednak teraz jeszcze stawiam wódkę  biorę Twoje zdjęcie w dłoń i pozwalam płynąć po policzkach łzą...   niefartowny

niefartowny dodano: 3 lipca 2014

Czas zapierdala, a ja się czuje jakby to było wczoraj. Patrzysz tam Sebuś na mnie z góry? Za pare dni minie dwa lata, a ja wciąż nie wierzę, że już nigdy Cie nie zobaczę i nie zbije z Tobą piątki. Już niedługo i ja odnajdę swoje niebo dla chuliganów i zasiądę na sektorze z Tobą. Jednak teraz jeszcze stawiam wódkę, biorę Twoje zdjęcie w dłoń i pozwalam płynąć po policzkach łzą... / niefartowny

skarbie  nie. teksty niefartowny dodał komentarz: skarbie, nie. do wpisu 3 lipca 2014
nie dość  że zalatuje typową książką dla nastolatek to jeszcze jest tak śmieszne  nieprawdziwe.. dramat. teksty niefartowny dodał komentarz: nie dość, że zalatuje typową książką dla nastolatek to jeszcze jest tak śmieszne, nieprawdziwe.. dramat. do wpisu 29 czerwca 2014
czytając to miałem niezły ubaw z chłopakami  dobra wyobraźnia. z której książki czerpałaś?:  teksty niefartowny dodał komentarz: czytając to miałem niezły ubaw z chłopakami, dobra wyobraźnia. z której książki czerpałaś?:> do wpisu 29 czerwca 2014
Ona?Moje szczęście oddalone o 7082km czyli 91h moje oczko w głowie  moja siostra  ktoś kto trzyma mnie przy życiu  gdy nie potrafię już rozmawiać z innymi. Zadaje trudnie pytania nie zawsze oczekując odpowiedzi. Pragnie mojego szczęścia  a ja pragnę ujrzeć w końcu jej cudowny uśmiech naprawdę  a nie tylko na zdjęciu  które mam zawsze przy sobie. Znów wspomniała mi o swoim maluszku  o nowej istocie  która rośnie w jej brzuchu   wiem  że to będzie moja księżniczka lub mój mały wojownik. Tylko czy kiedykolwiek je zobacze naprawdę?Czy kiedykolwiek je przytulę  dam prezent i będę cieszył się z jego uśmiechu patrząc jak dorasta i zmienia się?Będę mógł nazwać się jego wujkiem i dać mu wszystko dla jednego uśmiechu?A co jeżeli Ona powie  że nie chce mnie znać  że nie chce by jej dziecko znało tak toksyczne osoby jak ja?Co jeżeli kiedyś całkiem o mnie zapomni i zostawi mnie tutaj  daleko samego?Można żyć bez części serca?Bez części organu  który powoduje  że człowiek funkcjonuje?   niefartowny

niefartowny dodano: 28 czerwca 2014

Ona?Moje szczęście oddalone o 7082km czyli 91h-moje oczko w głowie, moja siostra, ktoś kto trzyma mnie przy życiu, gdy nie potrafię już rozmawiać z innymi. Zadaje trudnie pytania nie zawsze oczekując odpowiedzi. Pragnie mojego szczęścia, a ja pragnę ujrzeć w końcu jej cudowny uśmiech naprawdę, a nie tylko na zdjęciu, które mam zawsze przy sobie. Znów wspomniała mi o swoim maluszku, o nowej istocie, która rośnie w jej brzuchu - wiem, że to będzie moja księżniczka lub mój mały wojownik. Tylko czy kiedykolwiek je zobacze naprawdę?Czy kiedykolwiek je przytulę, dam prezent i będę cieszył się z jego uśmiechu patrząc jak dorasta i zmienia się?Będę mógł nazwać się jego wujkiem i dać mu wszystko dla jednego uśmiechu?A co jeżeli Ona powie, że nie chce mnie znać, że nie chce by jej dziecko znało tak toksyczne osoby jak ja?Co jeżeli kiedyś całkiem o mnie zapomni i zostawi mnie tutaj, daleko samego?Można żyć bez części serca?Bez części organu, który powoduje, że człowiek funkcjonuje? / niefartowny

Tato  pamiętasz jeszcze jak zawsze razem z Kubą i chłopakami oglądaliśmy mecze? W pełni oddając się emocją z nimi związanymi? Gdy piwo lało się litrami  a chipsów wciąż brakowało na ławie? Pamiętasz jak Mama zawsze wychodziła do Cioci Kasi z Małą nie mogąc już słuchać krzyków z salonu? Aktualnie trwa Mundial. Ty jesteś tam  ja jestem tutaj   Kuba w szpitalu  Seby nie ma  a chłopaki w rozjazdach. Mecz leci w tv  biorę łyk zimnego piwa i znów wracam myślami do tamtych dni...   niefartowny

niefartowny dodano: 25 czerwca 2014

Tato, pamiętasz jeszcze jak zawsze razem z Kubą i chłopakami oglądaliśmy mecze? W pełni oddając się emocją z nimi związanymi? Gdy piwo lało się litrami, a chipsów wciąż brakowało na ławie? Pamiętasz jak Mama zawsze wychodziła do Cioci Kasi z Małą nie mogąc już słuchać krzyków z salonu? Aktualnie trwa Mundial. Ty jesteś tam, ja jestem tutaj - Kuba w szpitalu, Seby nie ma, a chłopaki w rozjazdach. Mecz leci w tv, biorę łyk zimnego piwa i znów wracam myślami do tamtych dni... / niefartowny

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć