głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

grupka chłopaków. dokładnie dziewiątka. niby różni  ale razem tworzący nierozerwalną jedność. to właśnie oni od pewnego czasu sprawiają  ze się uśmiecham. to oni powodują ból brzucha  gdy zwijam się z nadmiaru śmiechu. to oni wpisują w moje życie coraz to nowsze przygody. to oni chcą dołożyć każdemu  który ośmieliłby się skrzywdzić mnie bądź też jedną z moich przyjaciółek. to oni wpadają na głupie pomysły  których normalny człowiek nie brałby pod uwagę. to oni uzależniają mnie od siebie. to ich jestem gotowa bronić własną piersią do upadłego. to dla nich od pewnego czasu walczę. dostałam coś o czym nawet nie marzyłam  nie chcę tego tracić

cynamoon dodano: 18 czerwca 2013

grupka chłopaków. dokładnie dziewiątka. niby różni, ale razem tworzący nierozerwalną jedność. to właśnie oni od pewnego czasu sprawiają, ze się uśmiecham. to oni powodują ból brzucha, gdy zwijam się z nadmiaru śmiechu. to oni wpisują w moje życie coraz to nowsze przygody. to oni chcą dołożyć każdemu, który ośmieliłby się skrzywdzić mnie bądź też jedną z moich przyjaciółek. to oni wpadają na głupie pomysły, których normalny człowiek nie brałby pod uwagę. to oni uzależniają mnie od siebie. to ich jestem gotowa bronić własną piersią do upadłego. to dla nich od pewnego czasu walczę. dostałam coś o czym nawet nie marzyłam, nie chcę tego tracić

dlaczego tak często wątpię w jego miłość? przecież tyle już razy spijałam z jego ust te dwa najcudowniejsze na świecie słowa  przecież tyle już razy zapewniał  że jestem najważniejsza  że jestem tą  która wszystko zmieniała. dlaczego czuję  że nie jestem jego warta  że przy moim boku nie zazna szczęścia  na które zasługuje? przecież uśmiech rozświetla jego twarz  serce przyspiesza  gdy nasze dłonie stają się jednością  śmiech odbija się echem o jasne ściany mojego pokoju. dlaczego tak często czuję pustkę w sercu  czuję  że jest daleko ode mnie chociaż kilka minut wcześniej nie chciał wypuścić mnie z ramion? dlaczego to wszystko jest tak ciężkie  gdy nie ma go obok?

cynamoon dodano: 18 czerwca 2013

dlaczego tak często wątpię w jego miłość? przecież tyle już razy spijałam z jego ust te dwa najcudowniejsze na świecie słowa, przecież tyle już razy zapewniał, że jestem najważniejsza, że jestem tą, która wszystko zmieniała. dlaczego czuję, że nie jestem jego warta, że przy moim boku nie zazna szczęścia, na które zasługuje? przecież uśmiech rozświetla jego twarz, serce przyspiesza, gdy nasze dłonie stają się jednością, śmiech odbija się echem o jasne ściany mojego pokoju. dlaczego tak często czuję pustkę w sercu, czuję, że jest daleko ode mnie chociaż kilka minut wcześniej nie chciał wypuścić mnie z ramion? dlaczego to wszystko jest tak ciężkie, gdy nie ma go obok?

dzisiaj? dzisiaj nie działo się nic specjalnego  skarbie. dzisiaj znowu troszeczkę umarłam  troszeczkę popłakałam. dzisiaj wróciłam do domu który znowu okazał się piekłem. dzisiaj byłam świadkiem kłótni ojca z babcią  któremu alkohol totalnie odebrał rozsądek. dzisiaj pocieszałam babcię  bo płakała. dziwne prawda? pierwszy raz widziałam jej łzy i pierwszy raz uświadomiłam sobie  że jej niezniszczalna poza to tylko skorupa  w której się ukryła. dzisiaj znowu pogryzłam usta z nerwów  gdy pisałam następne z kolei zaliczenie niemieckiego. dzisiaj poparzyłam sobie ramiona  które teraz niemiłosiernie pieką. dzisiaj uniknęłam ciosu z ręki człowieka  który nieraz zadał już mi ból. dzisiaj nie różni się szczególnie od wczoraj. nic nie straciłeś. może tylko fakt  że dzisiaj mijają dwa miesiące od momentu  gdy jesteśmy razem  a nasze ciała dzieli odległość kilkunastu kilometrów.

cynamoon dodano: 17 czerwca 2013

dzisiaj? dzisiaj nie działo się nic specjalnego, skarbie. dzisiaj znowu troszeczkę umarłam, troszeczkę popłakałam. dzisiaj wróciłam do domu,który znowu okazał się piekłem. dzisiaj byłam świadkiem kłótni ojca z babcią, któremu alkohol totalnie odebrał rozsądek. dzisiaj pocieszałam babcię, bo płakała. dziwne prawda? pierwszy raz widziałam jej łzy i pierwszy raz uświadomiłam sobie, że jej niezniszczalna poza to tylko skorupa, w której się ukryła. dzisiaj znowu pogryzłam usta z nerwów, gdy pisałam następne z kolei zaliczenie niemieckiego. dzisiaj poparzyłam sobie ramiona, które teraz niemiłosiernie pieką. dzisiaj uniknęłam ciosu z ręki człowieka, który nieraz zadał już mi ból. dzisiaj nie różni się szczególnie od wczoraj. nic nie straciłeś. może tylko fakt, że dzisiaj mijają dwa miesiące od momentu, gdy jesteśmy razem, a nasze ciała dzieli odległość kilkunastu kilometrów.

Najpiękniejsze jest to  że znów się uśmiecham.    napisana

napisana dodano: 17 czerwca 2013

Najpiękniejsze jest to, że znów się uśmiecham. / napisana

Jak to jest kiedy zaczyna się wychodzić na prostą? Wtedy zauważasz  że wreszcie świeci słońce a tegoroczna zieleń drzew jest nadzwyczajnie piękna. Wtedy po raz pierwszy uśmiechasz się szczerze  bez udawania  bez sztucznych grymasów. Wtedy jesteś w stanie pomyśleć o przyszłości trochę bardziej pozytywnie niż wcześniej.Wtedy widzisz jak bardzo zrujnowałaś siebie cierpieniem i tęsknotą. Wtedy zaczynasz planować.Tak  wreszcie planujesz co zrobisz kolejnego dnia  a nie tylko polegasz na upływającym czasie czekając  co tym razem Ci przyniesie.Wtedy chcesz zrobić coś dla siebie. Chcesz zacząć żyć  znów poznawać ludzi  wyjść z domu. Wtedy uczysz się chodzić z podniesioną głową  uczysz się oddychać pełną piersią. Wtedy zaczynasz rozumieć to  co Ci się przytrafiło. I pomimo tego  że jeszcze czasem tęsknisz i zapłaczesz  że czasem żałujesz  że jesteś tu sama to widzisz  że jesteś w stanie zacząć wszystko od nowa  a w niedalekiej przyszłości będziesz mogła zawalczyć o nowe szczęście.  napisana

napisana dodano: 16 czerwca 2013

Jak to jest kiedy zaczyna się wychodzić na prostą? Wtedy zauważasz, że wreszcie świeci słońce a tegoroczna zieleń drzew jest nadzwyczajnie piękna. Wtedy po raz pierwszy uśmiechasz się szczerze, bez udawania, bez sztucznych grymasów. Wtedy jesteś w stanie pomyśleć o przyszłości trochę bardziej pozytywnie niż wcześniej.Wtedy widzisz jak bardzo zrujnowałaś siebie cierpieniem i tęsknotą. Wtedy zaczynasz planować.Tak, wreszcie planujesz co zrobisz kolejnego dnia, a nie tylko polegasz na upływającym czasie czekając, co tym razem Ci przyniesie.Wtedy chcesz zrobić coś dla siebie. Chcesz zacząć żyć, znów poznawać ludzi, wyjść z domu. Wtedy uczysz się chodzić z podniesioną głową, uczysz się oddychać pełną piersią. Wtedy zaczynasz rozumieć to, co Ci się przytrafiło. I pomimo tego, że jeszcze czasem tęsknisz i zapłaczesz, że czasem żałujesz, że jesteś tu sama to widzisz, że jesteś w stanie zacząć wszystko od nowa, a w niedalekiej przyszłości będziesz mogła zawalczyć o nowe szczęście. /napisana

2.łzy wezbrały się w moich oczach  gdy zobaczyłam  że to na nic. po chwili zorientowałam się  że oni są już obok  że starają się mi pomóc  by przywrócić jej świadomość. nasze podniesione głosy przeplatały się ze sobą sprzeciwiając się na zmianę co trzeba zrobić. byliśmy bezradni  żadne próby nie skutkowały. moja kruszynka na zmianę budziła się i odpływała  a ja byłam bezradna. mimo wszystko dziękowałam im w duchu  że są teraz przy mnie  przy nas  że starają się mi pomóc i w takim samym stopniu martwią się jej losem. poczułam niewyobrażalne pokłady wdzięczności i miłości do tej grupki chłopaków. i chociaż ta noc nie miała tak wyglądać  uświadomiła mi jedno: że mogę na nich liczyć  że coraz szybciej zapisują się w moim sercu  że chcę stać się ich jednością i żyć ich życiem.

cynamoon dodano: 16 czerwca 2013

2.łzy wezbrały się w moich oczach, gdy zobaczyłam, że to na nic. po chwili zorientowałam się, że oni są już obok, że starają się mi pomóc, by przywrócić jej świadomość. nasze podniesione głosy przeplatały się ze sobą sprzeciwiając się na zmianę co trzeba zrobić. byliśmy bezradni, żadne próby nie skutkowały. moja kruszynka na zmianę budziła się i odpływała, a ja byłam bezradna. mimo wszystko dziękowałam im w duchu, że są teraz przy mnie, przy nas, że starają się mi pomóc i w takim samym stopniu martwią się jej losem. poczułam niewyobrażalne pokłady wdzięczności i miłości do tej grupki chłopaków. i chociaż ta noc nie miała tak wyglądać, uświadomiła mi jedno: że mogę na nich liczyć, że coraz szybciej zapisują się w moim sercu, że chcę stać się ich jednością i żyć ich życiem.

1.przeskakując wysoką bramę znalazłam się po raz kolejny na terenie opuszczonego budynku. nasze śmiechy odbijały się echem o odrapane budynki  krzyki głośne i wesołe powodowały kolejne wybuchy niekontrolowanej radości. ruszyliśmy przed siebie rządni zabawy  a adrenalina przyjemnie napędzała już i tak szybko bijące serce. ciemność nie była nam straszna  pewnie szliśmy do przodu nie wiedząc co czeka nas za chwilę. resztę pamiętam jak przez mgłę. ich żart  który wystraszył nas na śmierć  głos kumpla  który uspokajał nasze przerażone krzyki  jej bieg  który pociągnał za sobą lawinę wydarzeń. widziałam jak nie zatrzymując się pędzi przed siebie  jak upada i głową uderza o twardą ziemię. myślałam  że zaraz się podniesie  że wstanie na nogi i zacznie narzekać jaką to jest niezdarą. nic takiego jednak nie nastąpiło. podbiegłam do jej bezwładnego ciała  które leżało nieruchomo na zroszonej deszczem trawie. krzyczałam jej imię  uderzałam policzki  by w jakiś sposób spowodować  że otworzy oczy.

cynamoon dodano: 16 czerwca 2013

1.przeskakując wysoką bramę znalazłam się po raz kolejny na terenie opuszczonego budynku. nasze śmiechy odbijały się echem o odrapane budynki, krzyki głośne i wesołe powodowały kolejne wybuchy niekontrolowanej radości. ruszyliśmy przed siebie rządni zabawy, a adrenalina przyjemnie napędzała już i tak szybko bijące serce. ciemność nie była nam straszna, pewnie szliśmy do przodu nie wiedząc co czeka nas za chwilę. resztę pamiętam jak przez mgłę. ich żart, który wystraszył nas na śmierć, głos kumpla, który uspokajał nasze przerażone krzyki, jej bieg, który pociągnał za sobą lawinę wydarzeń. widziałam jak nie zatrzymując się pędzi przed siebie, jak upada i głową uderza o twardą ziemię. myślałam, że zaraz się podniesie, że wstanie na nogi i zacznie narzekać jaką to jest niezdarą. nic takiego jednak nie nastąpiło. podbiegłam do jej bezwładnego ciała, które leżało nieruchomo na zroszonej deszczem trawie. krzyczałam jej imię, uderzałam policzki, by w jakiś sposób spowodować, że otworzy oczy.

Czego mnie nauczył? Nauczył mnie  że miłość jest warta wielu poświęceń. Pokazał mi  że dla prawdziwego uczucia jestem gotowa poświęcić całą siebie  jestem w stanie tęsknić i czekać  żyć na odległość  że potrafię być cierpliwa dla każdej chwili szczęścia. Nauczył mnie jak wygląda prawdziwe życie  że są chwile  które unoszą do nieba  ale są również momenty  które spychają Cię na samo dno. Pokazał radość i cierpienie. Dał uśmiech i łzy. Naprawdę dał mi niesamowitą lekcję życiową  z której wnioski właśnie zaczynam wyciągać. Jestem mu wdzięczna  bo wiem  że to doda mi ogromnej siły na przyszłość. I chociaż nacierpiałam się wiele  to nie stało się to na daremno. Wkrótce wszystko minie i pozostanę nowa ja  z bagażem doświadczeń  który pozwoli mi inaczej patrzeć na przyszłość.   napisana

napisana dodano: 16 czerwca 2013

Czego mnie nauczył? Nauczył mnie, że miłość jest warta wielu poświęceń. Pokazał mi, że dla prawdziwego uczucia jestem gotowa poświęcić całą siebie, jestem w stanie tęsknić i czekać, żyć na odległość, że potrafię być cierpliwa dla każdej chwili szczęścia. Nauczył mnie jak wygląda prawdziwe życie, że są chwile, które unoszą do nieba, ale są również momenty, które spychają Cię na samo dno. Pokazał radość i cierpienie. Dał uśmiech i łzy. Naprawdę dał mi niesamowitą lekcję życiową, z której wnioski właśnie zaczynam wyciągać. Jestem mu wdzięczna, bo wiem, że to doda mi ogromnej siły na przyszłość. I chociaż nacierpiałam się wiele, to nie stało się to na daremno. Wkrótce wszystko minie i pozostanę nowa ja, z bagażem doświadczeń, który pozwoli mi inaczej patrzeć na przyszłość. / napisana

Świat się wali kiedy zdajesz sobie sprawę  że miłość to za mało  że możesz kochać z całych sił  a to i tak nie gwarantuje szczęścia i trwałego związku.    napisana

napisana dodano: 15 czerwca 2013

Świat się wali kiedy zdajesz sobie sprawę, że miłość to za mało, że możesz kochać z całych sił, a to i tak nie gwarantuje szczęścia i trwałego związku. / napisana

do kogo pobiegniesz  gdy świat będzie palił Ci się w dłoniach  gdy Twoje serce zacznie nienaturalnie zwalniać? w czyje drzwi zapukasz  gdy łzy staną w oczach a ogień ponownie zapłonie w duszy? komu ufasz na tyle  by w końcu wyjawić mu swoje problemy  by w końcu zrzucić zasłonę iluzję? kto jest tą osobą? no kto  bo widzę  że od dawna nie jestem nią ja.

cynamoon dodano: 15 czerwca 2013

do kogo pobiegniesz, gdy świat będzie palił Ci się w dłoniach, gdy Twoje serce zacznie nienaturalnie zwalniać? w czyje drzwi zapukasz, gdy łzy staną w oczach a ogień ponownie zapłonie w duszy? komu ufasz na tyle, by w końcu wyjawić mu swoje problemy, by w końcu zrzucić zasłonę iluzję? kto jest tą osobą? no kto, bo widzę, że od dawna nie jestem nią ja.

cudowne! :  teksty cynamoon dodał komentarz: cudowne! :) do wpisu 15 czerwca 2013
Zmęczyły mnie łzy i wiecznie zapuchnięte oczy. Mam dość raniących wspomnień i pękającego serca. Potrzebuję spokoju i chwili  w której nie będę czuła zupełnie nic.    napisana

napisana dodano: 15 czerwca 2013

Zmęczyły mnie łzy i wiecznie zapuchnięte oczy. Mam dość raniących wspomnień i pękającego serca. Potrzebuję spokoju i chwili, w której nie będę czuła zupełnie nic. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć