głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

Mogę błagać Cię o wybaczenie. Upadać na kolana a gdy tylko z nich wstanę znów czuć pod sobą glebę. Mogę jak szaleniec krzyczeć do pustego nieba i wyrywać sobie serce za każdym razem gdy odwracasz wzrok. Umieram tu każdego dnia  rodzę się i umieram. I pewnie mi nie uwierzysz  ale bardziej bolą mnie te narodziny niż śmierć. Przestań  nie płacz. Nie pozwól swoim łzom dotknąć uśmiechu. Bądź silna kruszynko i pamiętaj  że mimo tego  że nie mogę być już w Twoim sercu  jestem cały czas obok. A jeśli kiedyś zatęsknisz za smakiem moich ust lub za światem  który odnalazłaś w moich ramionach  oddam Ci całego siebie nie chcąc nic w zamian. Przecież zawsze byłem Twój. Tylko Twój mała mr.twoj

mr.twoj dodano: 13 września 2013

Mogę błagać Cię o wybaczenie. Upadać na kolana a gdy tylko z nich wstanę znów czuć pod sobą glebę. Mogę jak szaleniec krzyczeć do pustego nieba i wyrywać sobie serce za każdym razem gdy odwracasz wzrok. Umieram tu każdego dnia, rodzę się i umieram. I pewnie mi nie uwierzysz, ale bardziej bolą mnie te narodziny niż śmierć. Przestań, nie płacz. Nie pozwól swoim łzom dotknąć uśmiechu. Bądź silna kruszynko i pamiętaj, że mimo tego, że nie mogę być już w Twoim sercu, jestem cały czas obok. A jeśli kiedyś zatęsknisz za smakiem moich ust lub za światem, który odnalazłaś w moich ramionach, oddam Ci całego siebie nie chcąc nic w zamian. Przecież zawsze byłem Twój. Tylko Twój mała\mr.twoj

cisza wypełnia każdy kąt mojego pokoju. mój zbłąkany wzrok uparcie wbity w ziemię i Twoje ciało stanowczo za bardzo oddalone od mojego. siedzimy tak zwyczajnie nie wiedząc co jest grane  nie wiedząc dokąd zmierzamy. unoszę się gwałtownie i podchodzę do okna. czuję Twój wzrok na sobie  czuję jak obserwujesz każdy mój ruch. odgarniam włosy zasłaniające twarz ukradkiem ocierając spływającą łzę. słyszę jak wstajesz i czuję jak obejmujesz moje ciało  tak delikatnie i tak czule  jakbym miała się rozpłynąć pod wpływem Twojego dotyku. obracasz mnie twarzą do siebie i wpatrzony w moją osobę nie wypowiadasz choćby jednego słowa. nie musisz  Twoje oczy wszystko zdradzają. wtulam się w Twoje ramiona i obejmuje je tak mocno  byś nie mógł mi uciec. nadal milczymy  ale już wiemy  że wszystko wróciło do normy  że nasze serca ponownie się odnalazły  że nadal jesteś mój.

cynamoon dodano: 13 września 2013

cisza wypełnia każdy kąt mojego pokoju. mój zbłąkany wzrok uparcie wbity w ziemię i Twoje ciało stanowczo za bardzo oddalone od mojego. siedzimy tak zwyczajnie nie wiedząc co jest grane, nie wiedząc dokąd zmierzamy. unoszę się gwałtownie i podchodzę do okna. czuję Twój wzrok na sobie, czuję jak obserwujesz każdy mój ruch. odgarniam włosy zasłaniające twarz ukradkiem ocierając spływającą łzę. słyszę jak wstajesz i czuję jak obejmujesz moje ciało, tak delikatnie i tak czule, jakbym miała się rozpłynąć pod wpływem Twojego dotyku. obracasz mnie twarzą do siebie i wpatrzony w moją osobę nie wypowiadasz choćby jednego słowa. nie musisz, Twoje oczy wszystko zdradzają. wtulam się w Twoje ramiona i obejmuje je tak mocno, byś nie mógł mi uciec. nadal milczymy, ale już wiemy, że wszystko wróciło do normy, że nasze serca ponownie się odnalazły, że nadal jesteś mój.

pamiętasz jeszcze jak wyglądam? pamiętasz barwę moich oczu czy zabawny pieprzyk schowany na płatku ucha? pamiętasz ile łyżeczek cukru ląduje w mojej kawie i jak bardzo uwielbiam ciasteczka oreo? pamiętasz mnie  bo z dnia na dzień coraz częściej myślę  że zwyczajnie zapomniałeś. pochłonięty wirem pracy zupełnie mnie zostawiłeś  odsunąłeś na boczny tor  a przecież tak wiele razy mówiłam Ci  że boję się samotności. kumple pytają kiedy ostatni raz się widzieliśmy  ich twarze widuję częściej niż Twoją. nie sądzisz  że to dziwne? brakuję mi Twojej obecności  Twojego ciepłego oddechu na mojej szyi  Twoich czułych pocałunków i silnych ramion. brakuję mi Ciebie  zaczynam świrować  zaczynam robić wszystko byleby tylko wypełnić pustkę  którą zostawiłeś. wróć do mnie  jestem tutaj  czekam. choć przez chwilę zainteresuj się moim losem.

cynamoon dodano: 13 września 2013

pamiętasz jeszcze jak wyglądam? pamiętasz barwę moich oczu czy zabawny pieprzyk schowany na płatku ucha? pamiętasz ile łyżeczek cukru ląduje w mojej kawie i jak bardzo uwielbiam ciasteczka oreo? pamiętasz mnie, bo z dnia na dzień coraz częściej myślę, że zwyczajnie zapomniałeś. pochłonięty wirem pracy zupełnie mnie zostawiłeś, odsunąłeś na boczny tor, a przecież tak wiele razy mówiłam Ci, że boję się samotności. kumple pytają kiedy ostatni raz się widzieliśmy, ich twarze widuję częściej niż Twoją. nie sądzisz, że to dziwne? brakuję mi Twojej obecności, Twojego ciepłego oddechu na mojej szyi, Twoich czułych pocałunków i silnych ramion. brakuję mi Ciebie, zaczynam świrować, zaczynam robić wszystko byleby tylko wypełnić pustkę, którą zostawiłeś. wróć do mnie, jestem tutaj, czekam. choć przez chwilę zainteresuj się moim losem.

Od kilku miesięcy nie robię niczego innego tylko zaciskam zęby. Ciągle udaje  że jestem silna  a ból po utracie chłopaka już mnie nie dotyczy. I wiesz  ludzie są naiwni i uwierzą we wszystko co zobaczą. Widzą uśmiech i już myślą  że życie układa się tak jak powinno. A przecież się nie układa. Pod uśmiechem kryje się popękane serce i dusza  która błaga o zbawienie. Udawanie więc weszło mi w nawyk  a fałszywy uśmiech to już dodatkowa część mojej garderoby. Nigdy się nie spodziewałam  że będę musiała żyć w taki sposób. Nie myślałam  że ból potrafi tak sponiewierać człowieka. Błagam więc o wybawienie  nie chcę dłużej żyć w zakłamaniu i trwaniu od ranka do wieczora.    napisana

napisana dodano: 12 września 2013

Od kilku miesięcy nie robię niczego innego tylko zaciskam zęby. Ciągle udaje, że jestem silna, a ból po utracie chłopaka już mnie nie dotyczy. I wiesz, ludzie są naiwni i uwierzą we wszystko co zobaczą. Widzą uśmiech i już myślą, że życie układa się tak jak powinno. A przecież się nie układa. Pod uśmiechem kryje się popękane serce i dusza, która błaga o zbawienie. Udawanie więc weszło mi w nawyk, a fałszywy uśmiech to już dodatkowa część mojej garderoby. Nigdy się nie spodziewałam, że będę musiała żyć w taki sposób. Nie myślałam, że ból potrafi tak sponiewierać człowieka. Błagam więc o wybawienie, nie chcę dłużej żyć w zakłamaniu i trwaniu od ranka do wieczora. / napisana

2.krzyczał wściekły  że na to nie pozwala  że mamy to przerwać  że przecież mnie kocha. siedzący w ławkach koledzy zabrali go pod pachy i siłą wyciągnęli z budynku. patrzyłam jak moją twarz zalewa fala bólu  jak łapię suknię w ręce i biegnę w kierunku wyjścia. 'coś Ty mi zrobiła? słyszysz? no co?'   krzyczał patrząc na mnie  a ja stałam oniemiała. 'no dalej  powiedz  że to pomyłka!'   popchnęłam moje ciało  chociaż ono nawet nie drgnęło. byłam zwykłym duchem  który nie może nic zrobić  który pozostaje biernym obserwatorem. wtedy nagle wszystko zniknęło  a ja znajdowałam się ponownie w swoim łóżku. roztrzęsiona  zlana potem i przerażona. choć wiedziałam  że to zwyczajny sen  nie mogłam zapomnieć tego  co w nim się działo. nie mogłam zapomnieć co czułam  gdy szłam w stronę ołtarza i co  gdy jego oczy wypełnione miłością wpatrywały się we mnie. to chore  to jakaś paranoja  która z dnia na dzień bardziej mnie przeraża. ale to przecież zwykły sen  bez znaczenia  prawda?

cynamoon dodano: 12 września 2013

2.krzyczał wściekły, że na to nie pozwala, że mamy to przerwać, że przecież mnie kocha. siedzący w ławkach koledzy zabrali go pod pachy i siłą wyciągnęli z budynku. patrzyłam jak moją twarz zalewa fala bólu, jak łapię suknię w ręce i biegnę w kierunku wyjścia. 'coś Ty mi zrobiła? słyszysz? no co?' - krzyczał patrząc na mnie, a ja stałam oniemiała. 'no dalej, powiedz, że to pomyłka!' - popchnęłam moje ciało, chociaż ono nawet nie drgnęło. byłam zwykłym duchem, który nie może nic zrobić, który pozostaje biernym obserwatorem. wtedy nagle wszystko zniknęło, a ja znajdowałam się ponownie w swoim łóżku. roztrzęsiona, zlana potem i przerażona. choć wiedziałam, że to zwyczajny sen, nie mogłam zapomnieć tego, co w nim się działo. nie mogłam zapomnieć co czułam, gdy szłam w stronę ołtarza i co, gdy jego oczy wypełnione miłością wpatrywały się we mnie. to chore, to jakaś paranoja, która z dnia na dzień bardziej mnie przeraża. ale to przecież zwykły sen, bez znaczenia, prawda?

1.patrzyłam w swoje lustrzane odbicie nie mogąc uwierzyć w to co widzę. ubrana w białą suknię  z welonem na głowie uśmiechałam się promiennie. stojąca obok mama ukradkiem ocierała pojedyncze łzy  a uwijająca się szybko siostra poprawiała długi tren. czułam wypełniającą mnie radość  gdy z każdym krokiem zbliżałam się do ołtarza  na którym czekał na mnie mężczyzna mojego życia. stał tyłem  więc nie mogłam zobaczyć jego twarzy  ale serce wyrywało ku niemu jak szalone. stając w końcu obok niego zobaczyłam jego twarz i zamarłam. niebieskie oczy  blond włosy  wszystko się nie zgadzało. to nie on miał tutaj stać  to jakaś pomyłka. chciałam się ruszyć  chciałam zatrzymać to wszystko i zapytać co jest grane. jednak nie miałam kontroli nad własnym ciałem  mogłam patrzeć na swoją szczęśliwą twarz  na oczy jaśniejące miłością  tak jakby inna osoba wypełniła moją duszę. to sen  uświadomiłam to sobie  gdy drzwi kościoła otwarły się z impetem  a w nich stanął On.

cynamoon dodano: 12 września 2013

1.patrzyłam w swoje lustrzane odbicie nie mogąc uwierzyć w to co widzę. ubrana w białą suknię, z welonem na głowie uśmiechałam się promiennie. stojąca obok mama ukradkiem ocierała pojedyncze łzy, a uwijająca się szybko siostra poprawiała długi tren. czułam wypełniającą mnie radość, gdy z każdym krokiem zbliżałam się do ołtarza, na którym czekał na mnie mężczyzna mojego życia. stał tyłem, więc nie mogłam zobaczyć jego twarzy, ale serce wyrywało ku niemu jak szalone. stając w końcu obok niego zobaczyłam jego twarz i zamarłam. niebieskie oczy, blond włosy, wszystko się nie zgadzało. to nie on miał tutaj stać, to jakaś pomyłka. chciałam się ruszyć, chciałam zatrzymać to wszystko i zapytać co jest grane. jednak nie miałam kontroli nad własnym ciałem, mogłam patrzeć na swoją szczęśliwą twarz, na oczy jaśniejące miłością, tak jakby inna osoba wypełniła moją duszę. to sen, uświadomiłam to sobie, gdy drzwi kościoła otwarły się z impetem, a w nich stanął On.

Chodź tutaj. Czego Ty się boisz. Przecież gdy jesteś przy mnie ja jestem szczęśliwa.    napisana

napisana dodano: 11 września 2013

Chodź tutaj. Czego Ty się boisz. Przecież gdy jesteś przy mnie ja jestem szczęśliwa. / napisana

Mogłem stać i czekać tam na Ciebie z nadzieją  że zjawisz się szybciej niż koniec świata. Kochałem Twoje kasztanowe włosy  kochałem Twoje dołki i uśmiech. Dawałaś mi tlen a ja gotów byłem pójść za Tobą gdziekolwiek zechcesz. Chyba właśnie dlatego stoję dziś na krańcu świata i w samotności oglądam niebo nocą. Przepraszam  że zapomniałem jak bardzo Cię kocham  przepraszam  że nie ma mnie dziś obok bo gdziekolwiek jesteś powinienem być. Zgubiłem Cię którejś nocy wśród tych gwiazd  Twoich ulubionych. Zaśniemy dziś osobno. Nie utulę Cię do snu i wodząc wargami po Twoim ciele nie opowiem Ci o wszystkim co kryje moje serce. Dziś mogę utulić Cię jedynie słowami. Dobranoc moja księżniczko  moje serce. Dobranoc moje wszystko mr.twoj

mr.twoj dodano: 11 września 2013

Mogłem stać i czekać tam na Ciebie z nadzieją, że zjawisz się szybciej niż koniec świata. Kochałem Twoje kasztanowe włosy, kochałem Twoje dołki i uśmiech. Dawałaś mi tlen a ja gotów byłem pójść za Tobą gdziekolwiek zechcesz. Chyba właśnie dlatego stoję dziś na krańcu świata i w samotności oglądam niebo nocą. Przepraszam, że zapomniałem jak bardzo Cię kocham, przepraszam, że nie ma mnie dziś obok bo gdziekolwiek jesteś powinienem być. Zgubiłem Cię którejś nocy wśród tych gwiazd, Twoich ulubionych. Zaśniemy dziś osobno. Nie utulę Cię do snu i wodząc wargami po Twoim ciele nie opowiem Ci o wszystkim co kryje moje serce. Dziś mogę utulić Cię jedynie słowami. Dobranoc moja księżniczko, moje serce. Dobranoc moje wszystko/mr.twoj

co byś zrobiła  gdyby Twoje życie właśnie stanęło na rozdrożu dwóch dróg? jedna prowadzi Cię dalej  tym spokojnym  stabilnym śladem  a druga wprowadza Cię w nieznane  w coś czego nie możesz być pewna  w coś w co w każdej chwili może Cię zaskoczyć? zaryzykowałabyś? postawiłabyś wszystko na jedną kartę wiedząc ile masz do stracenia? nie bałabyś się  tylko śmiało obrała nowy kierunek? tak? to gratuluję  naprawdę jestem pod wrażeniem  bo ja  właśnie teraz  stojąc na tym rozwidleniu  nie wiem gdzie ruszyć  nie wiem którędy iść  a ryzyko jest zbyt duże. przecież mogę wszystko stracić  przecież przez własną głupotę mogę zostać sama jak palec. zbyt mocno kocham i zbyt mocno mi zależy by stracić ich wszystkich. zaciskając pięści stawiam krok ku tej starej  dobrze wydeptanej ścieżce  a tę nieznaną pozostawiam za sobą. nie mogę się jednak powstrzymać i co chwile się obracam czując żal w sercu  że może tam byłabym szczęśliwsza  że może tam wszystko potoczyłoby się inaczej.

cynamoon dodano: 10 września 2013

co byś zrobiła, gdyby Twoje życie właśnie stanęło na rozdrożu dwóch dróg? jedna prowadzi Cię dalej, tym spokojnym, stabilnym śladem, a druga wprowadza Cię w nieznane, w coś czego nie możesz być pewna, w coś w co w każdej chwili może Cię zaskoczyć? zaryzykowałabyś? postawiłabyś wszystko na jedną kartę wiedząc ile masz do stracenia? nie bałabyś się, tylko śmiało obrała nowy kierunek? tak? to gratuluję, naprawdę jestem pod wrażeniem, bo ja, właśnie teraz, stojąc na tym rozwidleniu, nie wiem gdzie ruszyć, nie wiem którędy iść, a ryzyko jest zbyt duże. przecież mogę wszystko stracić, przecież przez własną głupotę mogę zostać sama jak palec. zbyt mocno kocham i zbyt mocno mi zależy by stracić ich wszystkich. zaciskając pięści stawiam krok ku tej starej, dobrze wydeptanej ścieżce, a tę nieznaną pozostawiam za sobą. nie mogę się jednak powstrzymać i co chwile się obracam czując żal w sercu, że może tam byłabym szczęśliwsza, że może tam wszystko potoczyłoby się inaczej.

usiadłam na przednim fotelu pasażera patrząc na niego rozbawionym wzrokiem. 'nie boisz się jechać ze mną sam?'   zażartowałam próbując skupić myśli. jego bliskość działa na mnie rozpraszająco  zbyt mocno i zbyt intensywnie  co napawało mnie coraz to większym lękiem.'a co  chyba nie gryziesz?'   jego wzrok na chwilę zatrzymał się na mojej osobie  a na jego twarzy zamigotał delikatny uśmiech. serce zabiło mi mocniej  ale szczypiąc się w nadgarstki beształam się w myślach. nie mogłam nad tym zapanować  nie mogłam wyrzucić z swojej głowy natrętnych obrazów. a gdy żegnając się przytulił mnie do siebie  po prostu pękłam. z niechęcią puściłam jego ciało i ruszyłam w stronę furtki. odwracając się co chwilę próbowałam powstrzymać narastające emocje  próbowałam powstrzymać coś  co raz na zawsze może zburzyć mój spokojny świat.

cynamoon dodano: 10 września 2013

usiadłam na przednim fotelu pasażera patrząc na niego rozbawionym wzrokiem. 'nie boisz się jechać ze mną sam?' - zażartowałam próbując skupić myśli. jego bliskość działa na mnie rozpraszająco, zbyt mocno i zbyt intensywnie, co napawało mnie coraz to większym lękiem.'a co, chyba nie gryziesz?' - jego wzrok na chwilę zatrzymał się na mojej osobie, a na jego twarzy zamigotał delikatny uśmiech. serce zabiło mi mocniej, ale szczypiąc się w nadgarstki beształam się w myślach. nie mogłam nad tym zapanować, nie mogłam wyrzucić z swojej głowy natrętnych obrazów. a gdy żegnając się przytulił mnie do siebie, po prostu pękłam. z niechęcią puściłam jego ciało i ruszyłam w stronę furtki. odwracając się co chwilę próbowałam powstrzymać narastające emocje, próbowałam powstrzymać coś, co raz na zawsze może zburzyć mój spokojny świat.

nie jest najgorsze to  że ja cierpię. jestem silną dziewczynką  poradzę sobie  przejdę przez najgorsze bagno  wstanę po każdym upadku nawet tym najcięższym. mogę płakać nocami  cierpieć  wyć z bólu  ale to nie jest najgorszą rzeczą  która mnie z każdym dniem coraz bardziej załamuje. najgorsze jest to  że rozerwałeś moje serce na milion drobnych kawałeczków  odszedłeś choć obiecywałeś  że nigdy tego nie zrobisz  okłamywałeś patrząc mi głęboko w oczy bez żadnych skrupułów  a ja dalej Cię kocham  po tych wszystkich przykrościach  cierpieniach  które mi przysporzyłeś i byłabym Ci w stanie wybaczyć wszystkie złe rzeczy  do których się dopuściłeś i choć pragnę to zmienić  nie mogę. moja miłość jest silniejsza   halcyon

halcyon dodano: 10 września 2013

nie jest najgorsze to, że ja cierpię. jestem silną dziewczynką, poradzę sobie, przejdę przez najgorsze bagno, wstanę po każdym upadku nawet tym najcięższym. mogę płakać nocami, cierpieć, wyć z bólu, ale to nie jest najgorszą rzeczą, która mnie z każdym dniem coraz bardziej załamuje. najgorsze jest to, że rozerwałeś moje serce na milion drobnych kawałeczków, odszedłeś choć obiecywałeś, że nigdy tego nie zrobisz, okłamywałeś patrząc mi głęboko w oczy bez żadnych skrupułów, a ja dalej Cię kocham, po tych wszystkich przykrościach, cierpieniach, które mi przysporzyłeś i byłabym Ci w stanie wybaczyć wszystkie złe rzeczy, do których się dopuściłeś i choć pragnę to zmienić, nie mogę. moja miłość jest silniejsza / halcyon

  Nie jesteś szczęśliwa.   Aż tak to widać?   Dziewczyno  kiedy byłaś szczęśliwa uśmiechałeś się zawsze kiedy Cię widziałam  już z daleka machałaś mi na powitanie i promieniałaś. Promieniałaś tak ogromną radością  która zarażała wszystkie osoby  które z Tobą się stykały. Gdy szłaś chodnikiem zdawało się jakbyś snuła 7 centymetrów nad ziemią. Twoje oczy błyszczały  a ludzie nie mogli na Ciebie się napatrzeć.   A jak wyglądam dziś?   Dziś wleczesz się jakby Twoje nogi ważyły tonę  nie uśmiechasz się  a na powitanie rzucasz suche 'cześć'. Czasem zdaje mi się  że nawet Twoje włosy są smutne i paznokcie również. Na ludzi patrzysz tępym wzrokiem  pewnie nawet ich nie widzisz  dla Ciebie to tylko pusta rzeczywistość. Smutek przewierca Cię na wylot i nie trzeba Cię znać żeby o tym wiedzieć. Mało się odzywasz  a na Twoich ustach widnieje ciągle jeden grymas. Jesteś zupełnie inna  właśnie tak bardzo nieszczęśliwa.    napisana

napisana dodano: 10 września 2013

- Nie jesteś szczęśliwa. - Aż tak to widać? - Dziewczyno, kiedy byłaś szczęśliwa uśmiechałeś się zawsze kiedy Cię widziałam, już z daleka machałaś mi na powitanie i promieniałaś. Promieniałaś tak ogromną radością, która zarażała wszystkie osoby, które z Tobą się stykały. Gdy szłaś chodnikiem zdawało się jakbyś snuła 7 centymetrów nad ziemią. Twoje oczy błyszczały, a ludzie nie mogli na Ciebie się napatrzeć. - A jak wyglądam dziś? - Dziś wleczesz się jakby Twoje nogi ważyły tonę, nie uśmiechasz się, a na powitanie rzucasz suche 'cześć'. Czasem zdaje mi się, że nawet Twoje włosy są smutne i paznokcie również. Na ludzi patrzysz tępym wzrokiem, pewnie nawet ich nie widzisz, dla Ciebie to tylko pusta rzeczywistość. Smutek przewierca Cię na wylot i nie trzeba Cię znać żeby o tym wiedzieć. Mało się odzywasz, a na Twoich ustach widnieje ciągle jeden grymas. Jesteś zupełnie inna, właśnie tak bardzo nieszczęśliwa. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć