 |
Tyle co Ty ze mną przechodzisz to masakra. I kiedy powiedziałeś wczoraj "muszę to przemyśleć", zamarłam. Łzy popłynęły po policzku, a w głowie jedna jedyna myśl "znowu przeszłość wygrała, znowu nawaliłam. Czemu jestem taka trudna?" No, ale nic. Nie pisałam, nie dzwoniłam, dałam Ci czas. I Twoje późniejsze "Przemyślałem (chwila ciszy). Nie poddam się, będę sie starał i zrobię wszystko byś pokonała przeszłość przy moim boku. Kocham Cię wredoto". A ja nie wiedziałam czy łzy to dlatego, że poczułam ulgę, czy dlatego, że idziesz ramie w ramie. Kocham Cię, naprawdę Cię kocham/ASs
|
|
 |
Jestem wdzięczna zyciu za każdego kopa w dupe, każdy upadek, zarycie morda w zimy chodnik. Za każde piekło, każdego siniaka i każda blizne.Dlaczego? Proste. Dzisiaj patrze w lustro i widzę najsilniejsza osobe jaką znam.|k.f.y
|
|
 |
Łzy spływały po twarzy jak deszcz padający na dworze. Ręce się trzęsły, a serce waliło nie mogąc złapać jednego rytmu, a wargi po raz kolejny drżały. Tak bardzo potrzebuje teraz mamy, żeby z Nią pogadać, ale wiem, że znowu przyjedzie zmęczona po pracy. Nie nadaje się do życia. Nie mam już siły udawać, nie mam.Wszystko jest bez sensu kurwa, wszystko. I jedno pytanie, czemu jestem taka trudna, czemu właśnie ja? Boże, pomóż mi. Naprawdę Cię o to proszę./ASs
|
|
 |
będzie nam wszystkim Ciebie bardzo brakowało. W końcu po 7 latach mozesz dołączyć do dziadka. :(
|
|
 |
Zrobiłam mocną kawę -mimo, że nie mogę jej pić. Zapaliłam papierosa, którego też nie powinnam palić. Ale co zrobić?Jestem tak zniszczonym człowiekiem od środka, że nikt nawet sobie nie zdaje z tego sprawy. Wszystkie łzy przez niezliczoną ilość słów, które tak bardzo raniły. Blizny, które nigdy nie powinny pojawić się na moim ciele, leki uspokajające na których jestem od roku. Wkurwiają mnie, bo muszę pamiętać,żeby co 12 godzin je zażyć.Alkohol, którego nie powinnam po nich pić, a jednak pije. Wszystko to prowadzi do samozagłady, a mi jest z tym cholernie dobrze. Zielona kropeczka przy Twoim imieniu,która tak bardzo wkurwia i milczący telefon na,który nie przychodzą już wiadomości od Niego, tak wiem - zablokowane konto, ale czy to nie jest tylko wymówka? Zakładam nogi na krzesło, jak wtedy gdy nerwica wygrała i wylądowałam twarzą na ziemi. Jestem nienormalna, jestem zniszczona, jestem wrakiem człowieka. I ta tęsknota za babcią, która wiedziałaby jako jedyna jak mi pomóc.Bezsensu/ASs
|
|
 |
Głucho. Nie ma nic gorszego niż cisza z jego strony, kiedy Ty wyrzucasz z siebie wszystkie żale z prędkością światła. Wszystkie obelgi i przykre słowa odbijają się od niego nie powodując nawet najmniejszego grymasu na twarzy. Jego opanowanie i spokój doprowadzają do jeszcze większej furii i dopuszczasz się rękoczynów, lecz twoje nadgarstki lądują w uścisku jego dłoni. Oboje tkwicie w bezruchu patrząc sobie głęboko w oczy, a kiedy emocje opadną lądujesz w jego ramionach. On zna Cię na wylot i wie, że takie akcje to chwilowa burza hormonów i najlepiej to przeczekać. Wie, że wystarczy wyszeptane do ucha ledwo słyszalne "kocham Cię" i muśnięcie szyi delikatnym pocałunkiem. To miłość mała i MUSISZ o to dbać. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
Zabawne, nie? Mówiliśmy, że się nie kochamy. Że nie potrafimy obdarzyć nikogo wyższymi uczuciami. Oboje mieliśmy wyjebane na wszystko, na wszystkie brednie o miłości. Liczył się melanż, kolejna zabawa, kolejne znajomości na jedną noc. Oboje byliśmy znani z tego, że nie przywiązywaliśmy się do nikogo, a kto przywiązał się do nas zawsze odchodził cały w bliznach. Tak nam było dobrze, dopóki nie trafiliśmy na siebie. Wyobraź to sobie, takie same światy, takie same poglądy i taki sam brak uczuć. To musiało się tak skończyć. Na finiszu nie kochałam nikogo mocniej i nikogo mocniej nie zraniłam. Nikt też mnie tak nie sponiewierał. Musieliśmy odejść, zawsze odchodziliśmy. Żadne się nie przyznało, że ma serce
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie Ciebie nie ma. Naucz mnie, jak zapamiętywać każdą Twoją czułość, by pączkowała wtedy, gdy jesteś daleko. Naucz mnie, jak nie budzić się z krzykiem, bo jesteś nie dla mnie. Naucz mnie, jak patrzeć na innych mężczyzn, by nie widzieć w nich Ciebie. | Marta Fox
|
|
 |
Ludzie to nie czekoladki lecz dranie. Dranie w polewie z drania i z draniowym nadzieniem. Ale i tak jeszcze gorsze są naiwne optymistki rzygające tęczą na prawo i lewo.
|
|
 |
"To właśnie On,
Skradł jej cały świat,
Życia sens, oddech, oczu blask.
To On,
Rzucił na nią czar,
By strącić w przepaść.
To On,
Przecież winny jest,
Wszystkich cichych łez,
Które skrywają w sobie dusze zranionych kobiet...
[...]
Choć milczenie złotem jest, ona pragnie słów,
Z jego ust nie słychać ich, do jej wolności ma klucz,
Pustkę w sercu skrywa tak, by nie spostrzegł nikt,
Że już dla niej zamknięte drzwi,
Że nie znaczy już nic."
|
|
 |
Ręce się trzęsą, wargi drżą - znajomy obraz sprzed roku, czyż nie? Chciałabym spakować torbę, wsiąść w pierwszy lepszy pociąg i uciec w pizdu, zostawić to wszystko za sobą. Ale boję się o rodziców, boję się - bo to złamie im serce, a tego nie chcę. Męczę się kurwa, cholernie się męczę. Nie zamykając starego rozdziału rozpoczęłam drugi, porównując przeszłość z teraźniejszością. Błędy odbijają się echem na wszystkim. Nie mam już kurwa siły, babcia by wiedziała co zrobić, ale kurwa ją też zabrał do siebie. To jest takie trudne, ten ból który w tym momencie rozpierdala od środka. Ja pierdole, myślałam, że to już jest za mną - myliłam się jak zawsze/ASs
|
|
|
|