 |
Im dłużej jestem sama tym bardziej boję się z kimś związać..
|
|
 |
Po co wychodzić po drabinie skoro stoi ona pod złym oknem?
|
|
 |
"Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę. Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś mój świat cały, a ja... Twoja mama." *.*
|
|
 |
To czego warto się trzymać nie pozwoliłoby ci odejść
|
|
 |
Najbardziej boję się wódki z colą, bo po wódce z colą niczego się nie boję
|
|
 |
Lepiej być nieszczęśliwym samotnie niż nieszczęśliwym z kimś innym
|
|
 |
Szłam do Ciebie, padał deszcz, a wiatr połamał mi parasolkę. Wtedy on rozłożył nade mną swoją. Zapytał jak minął mi dzień i czemu nie ubrałam szalika. Zapiął mi ostatni guzik w kurtce i powiedział, że jestem piękna nawet w strugach deszczu rozmywającego mój makijaż. Wtedy stanęliśmy pod Twoimi drzwiami, a on zapytał mnie czy to tutaj. A ja uświadomiłam sobie, że już nie. Że to już nie tutaj.
|
|
 |
Toksyczne staje się Twoje oddalanie się ode mnie, milczenie, brak obecności, brak słów, brak gestów, telefonów i smsów. Toksyczne jest uczucie, które ogarnia mnie w miejscach, gdzie byliśmy razem, gdzie pierwszy raz mnie pocałowałeś a gdzie złapałeś za rękę. Wiesz, że teraz nie można kłaść głowy na moim ramieniu? Bo to tylko miejsce Twojej głowy, która już chyba na nie wróci. Nie wolno mi spać, bo po zamknięciu oczu widzę znów Twoje morskie oczy . Mi nawet nie wolno słuchać muzyki, bo cała moja play lista składa się z tego co słuchałam w ostatnich miesiącach - a Ty w nich byłeś, i nagle Cię nie ma. Nie tuszuję już rzęs a zakładam okulary przeciwsłoneczne, żeby nikt nie widział moich ciągle zaszklonych oczu. Toksyczna ta moja rozpacz za Tobą, to już koniec, prawda? ~`pf
|
|
 |
Zbuduję Ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas... I zasadzę brzozę tuż za rogiem, żebyś latem miała cień. (...) i mowy nie ma, żebyś musiała wstać! Nie będę palił i nie będę pił, nie będę oglądał zakazanych rzeczy nocą na TV. (...) Jeśli chcesz, dla Ciebie mogę tak żyć!
|
|
 |
Pokonam sztorm, kiedy jesteś obok, uzupełniasz sobą! Uzupełniasz sobą mnie!
|
|
 |
Oddałabym diabłu pieniądze, gdyby cieszyły go bardziej niż żal... Gdyby wrócił ten spokój, że mogę przytulić Cię jeszcze raz... Zrozumiałam, obudzona przez szepty pustych ścian, szczęście miałam, pochowałam masę szans... Zatrzymaj się nim płomień zgaśnie, we łzach zatoniesz nim przyjdzie żal wśród pustych ścian... Zatrzymaj się, weź oddech, doceń, co w życiu dobre, nim przyjdzie żal wśród pustych ścian...
|
|
 |
Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem nas obok nas... Mógłbym zabić kogoś, żeby zatrzymać ten czas z Tobą! Obok, z daleka od tych wszystkich zamków z piachu, mógłbym zabić za ostatni gram tego zapachu. Nie umiałem uciec światu - uciec na moment od wyścigu głupców, dziecko szczęścia, sierota rapu, jebane sto procent, polski truskul... Miałem mieć tu swój kawałek nieba wokół tronu, mam pijacki kurs z tylnego siedzenia do pustego domu. Nikomu nie umiem powiedzieć nic co prawdą jest.
Krótkie sny i długie dni i gardło zdarte - alko test. Stres? Nie czuję już go chyba wcale dziś, w sumie, poza ich nienawiścią, nie czuję już nic. Wybacz im, musiałem w to iść, aż po upadek. Tyle lat tylko Twój głos mówił mi wciąż, że dam im radę. Wypchnęli mnie na pierdoloną krawędź bycia sobą dziś... Mógłbym zabić, żeby znów być obok nich, z Tobą.
|
|
|
|