głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niekochanna16

ile jeszcze smutnych prawd które jako pierwszy poznasz?  ile jeszcze wcieleń masz żeby odbić się od dna   aby przyszłość była godna a ile jeszcze z siebie dasz?  ilu jeszcze ludzi zranisz abyś mógł powiedzieć pas?

poczekalniadusz dodano: 4 grudnia 2010

ile jeszcze smutnych prawd które jako pierwszy poznasz? ile jeszcze wcieleń masz żeby odbić się od dna, aby przyszłość była godna,a ile jeszcze z siebie dasz? ilu jeszcze ludzi zranisz abyś mógł powiedzieć pas?

ile jesteś w stanie dać za to by być na powierzchni?  ile jesteś w stanie zrobić by bliscy nie odeszli?

poczekalniadusz dodano: 4 grudnia 2010

ile jesteś w stanie dać za to by być na powierzchni? ile jesteś w stanie zrobić by bliscy nie odeszli?

Braliśmy morfinę  heroinę  cyklozynę  kodeinę  signopam  nitrazepam  luminal  amobarbital  algafan  metadon  nalbufinę  dolargan  fortral  buprenorfinę  chlorometiazol. Pełno jest prochów na ból i smutek. Braliśmy wszystkie. Bralibyśmy i witaminę C  jeśli byłaby zabroniona

poczekalniadusz dodano: 3 grudnia 2010

Braliśmy morfinę, heroinę, cyklozynę, kodeinę, signopam, nitrazepam, luminal, amobarbital, algafan, metadon, nalbufinę, dolargan, fortral, buprenorfinę, chlorometiazol. Pełno jest prochów na ból i smutek. Braliśmy wszystkie. Bralibyśmy i witaminę C, jeśli byłaby zabroniona

Gdy kontrolują Cię niekontrolowane sytuacje

ksiezniczka.swojej.bajki dodano: 3 grudnia 2010

Gdy kontrolują Cię niekontrolowane sytuacje ;)

jestem zazdrosna o każdą dziewczynę którą kiedykolwiek przytuliłeś bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat.

otwartadlategojednego dodano: 3 grudnia 2010

jestem zazdrosna o każdą dziewczynę którą kiedykolwiek przytuliłeś bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat.

jesteśmy jak nuty na pięciolinii  razem czy osobno zawsze dobrze brzmimy.

poczekalniadusz dodano: 3 grudnia 2010

jesteśmy jak nuty na pięciolinii, razem czy osobno zawsze dobrze brzmimy.

To przecież tylko internet . Otworzyła Gadu  Gadu  i  Archiwum  w którym przechowywała wszystkie wiadomości od Niego. Zaznaczyła wszystkie do usunięcia . Program pytał : Czy jesteś pewny   że chcesz usunąc te wiadomości ?  tak nie . Siedziała chwilę nieruchomo  wpatrując się w ekran . Idiotyczne pytanie !   pomyślała z wściekłością . Nagle poczuła się tak   jakby od niej odpowiedzi zależało czyjeś życie . Kliknęła na ' tak ' . Nic się nie wydarzyło . Świat istniał dalej . Widownia odetchnęła z ulgą .

otwartadlategojednego dodano: 3 grudnia 2010

To przecież tylko internet . Otworzyła Gadu- Gadu, i "Archiwum" w którym przechowywała wszystkie wiadomości od Niego. Zaznaczyła wszystkie do usunięcia . Program pytał : Czy jesteś pewny , że chcesz usunąc te wiadomości ? (tak/nie). Siedziała chwilę nieruchomo, wpatrując się w ekran . Idiotyczne pytanie ! - pomyślała z wściekłością . Nagle poczuła się tak , jakby od niej odpowiedzi zależało czyjeś życie . Kliknęła na ' tak ' . Nic się nie wydarzyło . Świat istniał dalej . Widownia odetchnęła z ulgą .

nie jest towarzyski  nie przysiada się do znajomych pijących kawę przy stolikach. idąc główną ulicą  nie zatrzymuje się  żeby z kimkolwiek porozmawiać. przychodzi mi na myśl  że może on jest aniołem  zawsze w płaszczu narzuconym na skrzydła  niewidzialnym dla wszystkich oprócz mnie.

poczekalniadusz dodano: 3 grudnia 2010

nie jest towarzyski, nie przysiada się do znajomych pijących kawę przy stolikach. idąc główną ulicą, nie zatrzymuje się, żeby z kimkolwiek porozmawiać. przychodzi mi na myśl, że może on jest aniołem, zawsze w płaszczu narzuconym na skrzydła, niewidzialnym dla wszystkich oprócz mnie.

Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu :

czeko_ladka dodano: 3 grudnia 2010

Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu :)

to tyle lat. grudniowy start. maraton bez mety. miał trwać wiecznie. a ty byłeś moim szczęściem. smutkiem. podporą i światłem na końcu tunelu. biegliśmy trasą zaufania. lecz nagle. wstęga z napisem 'meta'. i stoisz na najwyższym stopniu podium. a ja tkwię w miejscu. nie ukończyłam biegu.    a jej nienawidzę. z całego zakrwawionego serca.    i boję się  że zabraknie mi powietrza.

poczekalniadusz dodano: 2 grudnia 2010

to tyle lat. grudniowy start. maraton bez mety. miał trwać wiecznie. a ty byłeś moim szczęściem. smutkiem. podporą i światłem na końcu tunelu. biegliśmy trasą zaufania. lecz nagle. wstęga z napisem 'meta'. i stoisz na najwyższym stopniu podium. a ja tkwię w miejscu. nie ukończyłam biegu. a jej nienawidzę. z całego zakrwawionego serca. i boję się, że zabraknie mi powietrza.

zimno mi. w ręce  w nogi  w myśli.    zastanawiam się jak mogłabym się czuć  wiedząc  że nie zobaczę jutro słońca  choćby tego w słabszym wydaniu  że nie ma szans na obejrzenie jakiekolwiek serialu na tvnie  że ostatni raz widzę jak membrana dudni w moim pokoju  że nigdy nie założę swoich czarnych trampek  że wiatr przestanie bezczelnie ignorować to  że mi przeszkadza  że nie będę nigdzie się spieszyć  że nie będę biegała po szkolnym korytarzu  chociaż to i tak się kiedyś skończy  że nie usłyszę już żadnej krytyki w swoim kierunku  że nie zarażę się czyimiś oczami  że nigdy nie zaśpiewam tam gdzie chcę  dla kogoś. dla siebie przed lustrem każdego wieczoru  że po prostu zamknę oczy i nie poczuję już nic. że zniknę  ucieknę  nawet nie wiedząc o tym. i obudzi się tylko pretensja     i.. i tęsknie za tym  czego jeszcze nie zobaczyłam. za kimś kto zna już naszą przyszłość  razem.

poczekalniadusz dodano: 2 grudnia 2010

zimno mi. w ręce, w nogi, w myśli. zastanawiam się jak mogłabym się czuć, wiedząc, że nie zobaczę jutro słońca, choćby tego w słabszym wydaniu, że nie ma szans na obejrzenie jakiekolwiek serialu na tvnie, że ostatni raz widzę jak membrana dudni w moim pokoju, że nigdy nie założę swoich czarnych trampek, że wiatr przestanie bezczelnie ignorować to, że mi przeszkadza, że nie będę nigdzie się spieszyć, że nie będę biegała po szkolnym korytarzu, chociaż to i tak się kiedyś skończy, że nie usłyszę już żadnej krytyki w swoim kierunku, że nie zarażę się czyimiś oczami, że nigdy nie zaśpiewam tam gdzie chcę, dla kogoś. dla siebie przed lustrem każdego wieczoru, że po prostu zamknę oczy i nie poczuję już nic. że zniknę, ucieknę, nawet nie wiedząc o tym. i obudzi się tylko pretensja, i.. i tęsknie za tym, czego jeszcze nie zobaczyłam. za kimś kto zna już naszą przyszłość, razem.

pezet teksty ksiezniczka.swojej.bajki dodał komentarz: pezet do wpisu 2 grudnia 2010
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć