 |
|
nie powinienem był tyle płakać. spotyka mnie teraz za to taka kara, że mogę się utopić w swoich własnych łzach.
|
|
 |
|
jestem pewny siebie, gdy w nocy tylko dla mnie zakładasz pończochy, łapię Cię wtedy mocno za włosy, a po wszystkim palimy papierosy
|
|
 |
|
gra w zaufanie, chcesz znać wynik? przejebałeś
|
|
 |
|
mnie na niczym nie zależy, wiesz? na niczym. oprócz Ciebie. muszę Cie widzieć. muszę patrzeć na Ciebie. muszę słyszeć Twój głos. muszę i nic mnie więcej nie obchodzi. nigdzie. jeszcze nie wiem, co będzie z nami. przypuszczam, że to się źle skończy. ale mi wszystko jedno. bo
już jest warto. dlatego, że ja mówię, a Ty słyszysz. rozumiesz?
|
|
 |
|
za dużo pamiętam, nie powinno się tyle pamiętać.
|
|
 |
|
ale gdy wspólnie witamy ranek..
|
|
 |
|
nie udawać nikogo, pierwszy ruszać spod świateł, mieć na wszystko i poczuć jak smakuje dostatek, latem siedzieć nad morzem, niekoniecznie Bałtyckim, pić szampana..
|
|
 |
|
wszystko mnie wkurwia, wiesz jak jest, życie ma Cię za durnia
|
|
 |
|
w oczy nic nie powiesz tylko udajesz ziomala, jestem tego zdania, takie kurwy czeka kara
|
|
 |
|
kurwa, nigdy nie piłem wódki z ojcem i nigdy nie napiję się, wiesz dlaczego? bo tylko ja jeszcze żyje i znów piję za niego
|
|
 |
|
łatwiej rozpalić pożar i nawzajem się ranić, niż przebaczyć sobie wszystko, choćby w oczach ze łzami
|
|
|
|