 |
|
poruszyłaś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałem. jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. zawsze.
|
|
 |
|
kiedy raz pomyślisz o śmierci - to wróci, zawsze wraca. niczym narkotyk, najgorsze z uzależnień. powróci. w dzień, na spacerze, nawet we śnie. dopadnie cię wszędzie, niezależnie od tego, gdzie akurat będziesz.
|
|
 |
|
nie przyzwyczajaj się do mnie, nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj ile łyżeczek cukru wsypuje do herbaty, zapomnij jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę, nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać
|
|
 |
|
nie naprawię tego dziś, nic na siłę, kurwa, no pewnie, że nie, mam ten wolny dzień i wszystko jest we mnie na nie, ogólnie mam to w dupie, telefon jest na off i leży trochę daleko, gdy dzwonisz rzucić foch
|
|
 |
|
spal moje zdjęcia jak ja wszystko po tobie
|
|
 |
|
jesteś tego pewna? spierdalaj
|
|
 |
|
to już za mną. nie ma nic prócz imienia, lecz i to dni ukradną
|
|
 |
|
bez przesady, aż po uszy zakochany, kiedy mnie mijasz na całym ciele mam ciary
|
|
 |
|
nie ma wolności w kajdanach miłości
|
|
 |
|
czy to błąd, że to się tak potoczyło? nasze drogi się rozeszły, a serce dalej biło, ulicą idę główną po starym mieście królów i czuje ten klimat co wtedy w niewidocznym bólu i widzę ją, choć jej NIE ma, jest daleko stad... pewnie nawet nie wie, ze ja myślę o niej wciąż
|
|
 |
|
'serca dwa zatańczą z sobą znów, a Ty zrozum dziewczę ze ja też potrafię czuć'...
|
|
 |
|
W BUTELCE SERCE, ZIMNE SZKŁO JAK ZIMNY ŚWIAT,
wóda kochana, zdradziecka suka,
topi problemy, a więcej szuka ich, czeka, zapuka kostucha
|
|
|
|