 |
|
byłoby miło gdybyś chociaz przyszedł i powiedział że Ci kurwa troche przykro.
|
|
 |
|
nic nie robisz, nie masz nic i nie zmieniasz niczego.
|
|
 |
|
uspokajasz oddech standardowo procentami.
|
|
 |
|
dzisiaj od tego uciekasz, jutro powracasz.
|
|
 |
|
sama widzisz co tu się dzieje.
|
|
 |
|
Wiesz, chyba mam już dość. Jest noc, a ja siedzę tu i bazgram jakieś słowa na kolejnej kartce zamiast spać, ale powiedź mi, po co spać? Skoro i tak rano wstając nic się nie zmieni, skoro i tak będę czuła ten ból. Ból serca. Pamiętam jak wspominałeś, że znasz to uczucie, ba, że właśnie tym uczuciem żyjesz. Ale zadam Ci jedno pytanie. Po co całą resztę po brzegi wypełniać kłamstwem? Jednego dnia umierasz, a na drugi znów masz ten swój sens, którego znów kochasz całym sobą. Po co te sceny? Po co ta nagła rozpacz? Jaki widzisz sens w pisaniu czarnego scenariusza po raz setny, chwilę później wypełniając go miłością? Może nie potrafię zrozumieć, a może to właśnie ktoś tak bliski Tobie, jak sama ja, nie jest w stanie tego pojąć, bo zwyczajnie to jak jest, jest tak żałośnie niezrozumiałe. / Endoftime.
|
|
 |
|
pytasz jak ja się wtedy czułam - szczerze? czułam się jak pies, którego właściciel przywiązał do drzewa, bo mu się znudził. czułam się jak szmata, którą każdy wyciera podłogę. czułam się tak jakby zawaliło się na mnie sto pięter. czułam się tak, jakbym nie istniała, zniknęła... / veriolla
|
|
 |
|
wczoraj i jutro odbiera dziś nadzieję
|
|
 |
|
nie widzę znaków i idę tu jak ślepiec, aż z biegiem lat uwierzę, że tak będzie lepiej. / Skor
|
|
 |
|
mam ich, mam ludzi których znam, oni dają wiele, więc ja też dużo dam, grupa przyjaciół i to są nasi bliscy, chuj, że niewielu.. niepotrzebni nam są wszyscy./ Bezimienni
|
|
 |
|
oni pokazali jak mam żyć, ja chyba nie chcę tak. / Buka
|
|
 |
|
wbrew temu w kim jest wina, nie szukajmy jej i nadajmy barwy temu co straciło dawno sens. / Wizja Lokalna
|
|
|
|