 |
|
palec pod budkę, bo za minutę zakręcamy wódkę. / zozolandia
|
|
 |
|
Ty mnie odnalazłeś, mówisz że nas uratujesz?
Szybciej, bo z dnia na dzień coraz mniej czuję.
|
|
 |
|
Chwilę posiedźmy i porozmawiajmy proszę, Nie chcę siedzieć w ciszy której tak nie znoszę
|
|
 |
|
Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa
|
|
 |
|
a żeby zrozumieć szczęście, trzeba nauczyć się cierpieć.
|
|
 |
|
znów brak słów paraliżuje Boże, to jakbyś próbowała biec we śnie ale nie możesz.
|
|
 |
|
nie ten sam czlowiek, nie ten sam bieg wydarzen, pomimo tylu zlych zdarzen, byles mezczyzna mych marzeń. / gropeme
|
|
 |
|
Znów wita mnie Amsterdam. Nie oglądam się za siebie, nie chce widzieć oddalającej się granicy Polski. Ciałem za granicą - sercem w ojczyźnie. | niby_inny
|
|
 |
|
Dlaczego rozmowa po ciemku jest łatwiejsza? Może dlatego, że nasze słowa odpływają w mrok i przestają już do nas należeć, tak że nie obawiamy się żadnych następstw. Słowa wypowiedziane w pełnym świetle są wyraźne i jednoznaczne i nie ma przed nimi ucieczki. Słowa wypowiadane w ciemności grzęzną w połowie drogi między jawą a snem i rano są już zapomniane.
|
|
 |
|
Udawanie, udawanie, udawanie. Jakże częste zjawisko. Niby go nie lubimy. Zdecydowanie, nie lubimy. Gdy ktoś mi przeszkadza, a raczej jego zachowanie. Udaję. Udaję, że wszystkie zbędne słowa, które wypowiada, mi nie przeszkadzają. Nie wszczynam kłótni, nie komentuję. Siedzę cicho. Udaję.
A wewnątrz mnie wojna.
|
|
 |
|
Pewnego dnia mnie znienawidzisz, nie wiem ile czasu zostało, ale wiem, że to się stanie.
|
|
 |
|
Byłam zdziwiona i lekko zdezorientowana, kręciło mi się w głowie, miałam sine dłonie i ból w oczach, potem pojawiło się coś jakby rozczarowanie, że jednak mimo wszystko, przeżyłam.
|
|
|
|