 |
|
Róża odchodzi, Mały Książę zdycha i KOSMOS znika
|
|
 |
|
coś uschło, reanimować nie ma jak to truchło, pusto, nawet w świeżej bryzie wciąż duszno, słowa zamieniły się w nieczułe głazy a emocje bezlitośnie zabrała nam woda z plaży, marzysz? myślałeś, że za dwoje - błąd kolejny, bo co masz, w lustrze oczy znowu tylko swoje, bierni, obojętność stawia przed nami bariery i zaczynamy mówić do siebie z małej litery...
|
|
 |
|
Ciężko się zasypia, kiedy obok leży pusta, nienaruszona przez nikogo poduszka.
|
|
 |
|
Masz rację, byłam wystarczająco silna, żeby obiecać, że już nigdy się nie odwróce,
że wychodzę i choćby nie wiem co nie zobaczysz mnie nigdy więcej.
|
|
 |
|
Cóż za cudowny dzień, będziemy pić do rana.
|
|
 |
|
Dlaczego nie zjawisz się przy mnie,
jeśli wiesz,że mam dość problemów?
Dlaczego nie zadzwonisz,
kiedy wiesz,że ja nie mogę?
|
|
 |
|
czy znowu zapomniałam odebrać telefon od ciebie?
Nie, ty nigdy nie dzwoniłeś, to była tylko myśl wewnątrz mojej głowy.
|
|
 |
|
Każde z naszych godzin
przytrzymuje
i wstawiam w ramkę.
Tylko właśnie te najpiękniejsze godziny
przemijają zbyt szybko.
|
|
 |
|
Krzyczałam przez okno 'tęsknię'.
Łzy spadły z nieba.
Czułam ciężki deszcz na mych oczach.
|
|
 |
|
Wszystko może się zdarzyć,
gdy ląduję z tobą sam na sam .
|
|
 |
|
Przecież nie posiadam go na własność,
przecież muszę zachowywać się godnie,
przecież muszę zająć się sobą,
a nie śledzić go, nie kontrolować, nie sprawdzać, nie pilnować!
|
|
 |
|
jesteś dla mnie jak zimny prysznic.
gubię się w twojej głowie, w łańcuchu przecznic.
|
|
|
|