 |
|
Dla niej jestem wstanie wstać o szóstej rano tylko dlatego by zrobić jej ulubioną jajecznicę z szynką. Kiedy budzi mnie swoim - Kocham Cie Braciszku. - od rana chce mi się żyć. Uśmiech z twarzy nie znika mi do samego wieczora, bo tylko z nią potrafię wskoczyć do kolorowych kulek czy zjechać na zjeżdżalni, chociaż mam stracha czy się pode mną nie załamie. Mogę ją huśtać kilka godzin stojąc w miejscu, wygłupiać się. Potrafię odmówić sobie wypicia, wypalenia szluga czy nawet jointa, a to wszystko dlatego by Mój Mały Aniołek był szczęśliwy. Dla niej jestem gotów zabić i jeżeli kiedykolwiek jakiś skurwiel ją zrani, nie ręczę za siebie. Ma dopiero trzy latka - a już jest dla mnie całym światem, który łączy się z imieniem Nikola. | niby_inny
|
|
 |
|
Dajesz mi niepokorne myśli...
|
|
 |
|
" ona jest ze snu, a ubrana w codzienność. Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno .. "
|
|
 |
|
Bo jest parę w życiu dobrych chwil .
|
|
 |
|
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć .
|
|
 |
|
właściwie niczego nie oczekuję. Chciałabym tylko kiedyś poczuć się ważną, wyjątkową. Być czyjąś częścią wszystkiego. Sprawić by mój uśmiech zawrócił komuś w głowie, a kolor tęczówek utkwił głęboko w pamięci. Chciałabym być jedyną i niepowtarzalną. I taką tylko i wyłącznie Twoją. / lavli.et
|
|
 |
|
- Nie lubię tego, że jesteś ode mnie o wiele wyższy. - Zaufaj mi, jest w tym zaleta. - Jaka? - Kiedy Cię przytulam możesz słuchać mojego serca, które bije tylko dla Ciebie.
|
|
 |
|
i choć życie nauczyło mnie tłumić emocje
zabiłaś coś we mnie już czasu nie cofniesz...
|
|
 |
|
Codziennie o tym myślę. Codziennie zastanawiam się, czy jeszcze kiedyś tam wrócę. Czy będę mogła znowu poczuć ten klimat, ten stan, kiedy nie liczyło się nic poza tym. Każdego dnia teoretyzuje, czy ja - sama w sobie dam radę, czy podołam temu, czy los da mi szansę. Boże, pozwól mi tam wrócić, przecież wiesz jak bardzo to kocham. Pozwól mi wejść na boisko, wziąć piłkę do ręki, męczyć się, ocierać czoło z potu, wybijać palce, tracić przytomność, trafiać do bramki. Proszę, pozwól mi spełniać swoje marzenia. / idzysrlz.
|
|
 |
|
Codziennie na ulicy mijam dziesiątki, setki osób. Są dziewczyny, które uśmiechają się do mnie zalotnie. Chłopaki, którzy przybijają ze mną piątkę, zapraszają na kolejny melanż i życzą drogi z fartem. Są starsze kobiety, które na mój widok ściskają mocniej swoje torebki, bo widzą we mnie tylko złodzieja. Wielu ludzi mija mnie z myślą, że jestem kibolem, bo mam swoją pasję, a o tych sprawach wiedzą tylko z gazety wyborczej i TVN'u. Są ludzie, dla których jestem "dresem" złym, niedobrym, najgorszym chłopakiem, który wychował się na osiedlu, przesiąkniętym krwią, zdradą, czystym syfem. W ich oczach jestem skreślony. Małe dzieci oglądają się za mną, często pytając swoich aktualnych opiekunów dlaczego tak wyglądam. Kiedy na placu zabaw podaję dziecku piłkę, czy pomogę zjechać małej dziewczynce z zjeżdżalni tak by nie spadła - w ich oczach staje się pedofilem. Tylko nieliczni znają moje prawdziwe obliczę, tylko nieliczni rozumieją dlaczego jestem taki, a nie inny. | niby_inny
|
|
 |
|
może nie jest dla mnie, ale jest mój. / nieracjonalnie
|
|
|
|