Codziennie o tym myślę. Codziennie zastanawiam się, czy jeszcze kiedyś tam wrócę. Czy będę mogła znowu poczuć ten klimat, ten stan, kiedy nie liczyło się nic poza tym. Każdego dnia teoretyzuje, czy ja - sama w sobie dam radę, czy podołam temu, czy los da mi szansę. Boże, pozwól mi tam wrócić, przecież wiesz jak bardzo to kocham. Pozwól mi wejść na boisko, wziąć piłkę do ręki, męczyć się, ocierać czoło z potu, wybijać palce, tracić przytomność, trafiać do bramki. Proszę, pozwól mi spełniać swoje marzenia. / idzysrlz.
|