 |
|
A jesli jeszcze raz zacznę wzdychac jak bardzo go kocham pomimo tego co mi zrobił ,to prosze Cie po prostu kopnij mnie w dupę.
|
|
 |
|
Chyba jestem juz gotowa, zeby miec wyjebane. Nie zeby przestac Cie kochac, o nie, po prostu miec wyjebane.
|
|
 |
|
czasami jestem w takim nastroju, że jedyne czego pragnę to iść przez ulicę bez stanika z butelką jakiegoś dobrego trunku w ręku i zdzierając obcasy na nierównych chodnikach, krzyczeć jakie życie jest skurwysyńsko niesprawiedliwe. później wrócić do domu i biorąc kąpiel w wannie pełnej aromatycznej piany, zaciągać się papierosami tak, że w klatce piersiowej będzie bolało mnie intensywniej niż, wtedy gdy uderzałam w nią pięściami, błagając serce o milczenie.
|
|
 |
|
tylko stojąc przed Tobą mogę patrzeć w Twoje niewinne tęczówki. tylko będąc na ziemi, mogę patrzeć w niebo.
|
|
 |
|
a mój pieprzyk w miejscu, o którym wiedział tylko On, ja i moja mama do dzisiaj jest naszą słodką tajemnicą.
|
|
 |
|
do dziś pamiętam, kiedy rozbiłam sobie głowę, a Ty pełen troski zacząłeś mi opatrywać ranę. kiedy ze stoickim spokojem wysłuchiwałeś moich przekleństw i odważnie wystawiałeś dłoń, żebym mogła ją ściskać, aby uwolnić rozdzierający mnie ból. pamiętam, kiedy piliśmy wishki Twojego ojca, a później nieco bardziej niż wstawieni, turlaliśmy się po trawie, nie mogąc powstrzymać się od śmiechu. pamiętam każdą z tych dobrych chwil. pamiętam tylko nasze wspólne uśmiechy. inne chwile, nie były warte zapamiętania. żałuję, że nie mogę zrobić zdjęcia każdemu z naszych wspomnień. żałuję, że nie mogę stworzyć najpiękniejszego albumu pod słońcem.
|
|
 |
|
Jaskrawe Nike'i rzucone niedbale pod moimi drzwiami. Noc, swiece , parapet, ja siedząca u niego na kolanach i smakujaca jego śline. Dym w powietrzu, pokój przesiąkniety wonią papierosów, czarna bielizna i jego błyszczące tęczówki. Dreszcze, poczucie szczęscia, poczucie bezpieczenstwa, poczucie posiadania Ciebie.
|
|
 |
|
czasem myśl mi nie daje spać
|
|
|
|