 |
Witajcie z powrotem ! ; ]
|
|
 |
Nawet nie wiecie jak sie ciesze gdy moja mama przychodzi radosna do domu, nie wiecie jaki ból mi sprawia gdy jest smutna. Uwielbiam gdy przez telefon ona się śmieję, ma cudowny śmiech. Najbardziej uwielbiam to gdy mnie przytula a robi to bardzo rzadko, dziś gdy przyszłam o 5 nad ranem do niej z powodu bólu brzucha, wstała nie patrząc na to że jest tak wcześnie, wstała dała mi tabletkę , wygoniła tatę z łóżka by Ona położyła się koło mnie. Gdy tak płakałam, mocno mnie przytuliła, to było cudowne uczucie, poczułam biezpieczeństwo i troskę o mnie. Pamiętam jej słowa ' dla mnie zawsze będziecie małe' wtedy naprawdę poczułam się malutka, jak bezbronne dziecko. Ona była wtedy, gdy ja cierpiałam, nigdy tego nie spostrzegałam, nie zdawałam sobie sprawy że to takie ważne i istotne. Chodź często się z Nią kłucę to i tak Kocham ją najmocniej na świecie. Dziękuję ci Mamo za to.
|
|
 |
Chciałabym tylko być z kimś, komu na mój widok żołądek wywracałby się do góry nogami, a kolana zaczynałyby odmawiać posłuszeństwa. Kogoś, kto uśmiechałby się pod nosem do swoich myśli o mnie i komu przed każdym spotkaniem drżałyby dłonie. Chciałabym tylko, zawrócić komuś w głowie, zupełnie nieświadomie zrobić coś takiego, że nie mógłby przestać o mnie myśleć, być dla kogoś tą najważniejszą, jedną, niezastąpioną i idealną, tą, którą kocha się bezwarunkowo i robi się rzeźnie każdemu, kto próbuje jej zaszkodzić. Chciałabym zobaczyć miłość, zobaczyć, a nie tylko słuchać o niej. | niecalkiemludzka
|
|
 |
|
Nie marnuj życia na danie komuś drugiej szansy, skoro jest osoba, która przez cały ten czas, nadal czeka na swoją pierwszą. / j.
|
|
 |
|
Prawdopodobnie najbardziej boli wyrwanie pierwszego mleczaka, przedłużenie lekcji, deszcz w jesienne dni, ostatni dzień wakacji, zła ocena ze sprawdzianu na który uczyliśmy się cały dzień, odwołany melanż, złe wspomnienia, koszmary w nocy, przyjaciel obrabiający ci dupę za plecami, brak dostępu do internetu, ale to wcale nie prawda.. najbardziej boli fakt że osoba, którą kochasz jak nikogo innego, wcale nie zwraca na ciebie uwagi. Udaje że nic nie wie o twoich uczuciach i własnie tym najbardziej cie rani. / j.
|
|
 |
|
A pamiętasz jak byłam dla ciebie najważniejsza? | choohe
|
|
 |
|
A zamiast posta na blogu, są łzy w oczach, Huczu w głośnikach i świadomość definicji słowa "człowiek", która obejmuje zarówno mnie, Ciebie, zajebiście cudownych ludzi o sercach tak dobrych, że przekracza to granice ogarniane moim mózgiem i wszelkie hieny. Nieporozumienie. "Hemoglobina mija szybko aortę, chociaż serce by chciało robić wszystko najwolniej. I ta krew tętni w setki miejsc, to tylko ty-36,6", dobranoc.
|
|
 |
Nie zdobyłem się na odwagę, żeby zobaczyć ją martwą, jej nieruchomą twarz, która zawsze była taka wesoła, kumpel mówił, że to dobrze, że zapamiętam ją radosną i żywą. Wydaje się, że ma rację, ale ja mam wrażenie, że nie pożegnałem się z nią jak należy, nie czuję ulgi, poszedłem na cmentarz dopiero po miesiącu. Wcześniej nie miałem odwagi, zabiłbym się. Padłem na kolana i mówiłem do niej tak jakby była obok. Doskonale pamiętam jej drobną twarz, pamiętam wszystkie łzy, każdą kroplę która wsiąkała w moją koszulkę. Pamiętam uśmiechy, złość, zazdrość, nawet chwile kiedy po prostu rozmawialiśmy o głupotach, bo to wszystko było dla nas spełnieniem marzeń. Marzyłem tylko o niej a ona o mnie. A teraz? Pozostała mi tylko ta dobra pamięć, 124 rysunki i 24 zdjęcia, wszystko podniszczone od łez, została świadomość, która krzyczy, że jej już nie ma. Oto co mi pozostało. Umieranie w każdej sekundzie na nowo./ kogoś nie pamiętam :D
|
|
 |
Wiadomość od Jego matki zakończył wszystko w moim życiu, wchodząc przez wielkie drzwi do jego mieszkania, miałam różne wersji. Weszłam do salon, leżał ubrany w wojskowy strój, zielona trumna idealnie była dobrana, podeszłam nachylając się nad nim ' zapomniałeś o obietnicy' szepnęłam ' Madzia' powiedziała jego matka' wybaczcie' powiedziałam po czym wyszłam, wróciłam po kilku godzinach, lecz on nadal jest martwy, spał tak słodko ' poczekaj na mnie ' szepnęłam i wychodząc po raz kolejny wiedziałam że już nie wrócę ...
|
|
 |
Stanęłaa w parku biorąc kolejnego bucha' co ty odpierdalasz' usłyszałam dobrze znany mi głos ' a co Cię to? ' zapytałam ' przecież Ty nie palisz' odpowiedział ' teraz tak' rzuciłam w jego stronę ' to prze ze mniee ?' zapytał ' chyba chory jesteś? ' odpowiedziałam ' to dlaczego palisz?' zapytał ponownie 'bo lubie'odpowiedziałam ironicznie ' Ty nienawidziłaś fajek!' rzekł ' ludzie się zmieniają' szpnęłam ' nie wszyscy' rzekł ' ale Ja tak, dużo zmieniłam w moim życiu' powiedziałam ' oprócz fajek co jeszcze?' zapytał ' to że już cię nie kocham' szepnęłam i wyszucając peta ruszyłam w stornę budynków ...
|
|
 |
- Uśmiech jest dla ludzi szczęśliwych.
- I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.
|
|
 |
' nie możemy być razem ,już cię nie kocham ' rzuciłam w jego stronę ' ale dlaczego? Przecież było nam razem dobrze' mówił ' moja miłość już prysła, poznałam kogoś innego, lepszego' rzekłam po czym gwałtownie siadłam na ławkę ' co ci jest?' zapytał kucając na przeciwko mnie ' nic, idź już, zapomnij o mnie' szeptałam ' proszę cię nie rób tego' prosił ' idź ' krzyczałam ' pójdę jeśli powiesz mi prosto w oczy że mnie nie kochasz' odpowiedział ' nienawidzę cię' krzyczałam, po czym wstając ruszyłam w stronę domu , w oddali słyszałam tylko jego proszący głos ' nie rób tego! , po czym odwróciłam się ostatni raz , zapamiętując tą chwilę i jego do końca moich dni , tych już niewielu dni mojego życia...
|
|
|
|