 |
|
to był zwykły zbieg okoliczności że wyszedł z klatki w tym samym momencie co ja. zwykły przypadek, nawet nie miałam ochoty z nim gadać. chociaż przyznam byłam wkurwiona, myśli że jest panem na włościach? no to raczej nie tym razem, może myśli że jest jedyny i najważniejszy jednak dla mnie już nie. ja zapominam i żyje dalej. okej mogę się spotkać, pogadać i przekazać to co mam do przekazania. co z tego będzie, sama nie wiem i chyba dobrze mi z tym jak jest. \ ms.inlove
|
|
 |
|
przepraszam, że dziś pomyślałam o Tobie zaraz po przebudzeniu. że idąc do sklepu, zastanawiałam się co jesz na śniadanie a oglądając telewizję zastanawiałam się co teraz robisz. i za to, że bywam w miejscach, które lubisz lub słucham piosenek, które lecą w Twoich głośnikach. również za to, że co chwilę zerkam na telefon wyczekując wiadomości od Ciebie i nieustannie mam Cię w snach. przepraszam, że kocham. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
-siema. -no siema. -co tam ? -spoko. -to fajnie, przepraszam cię że nie odzywałem się przez tyle dni ale miałem na wszystko i wszystkich wyjebane. -spoko. -to co teraz ty masz focha? -nie.. -to co ci Mateusz powiedział że obraziłem się o to że poszłaś się przejść z jakimś tam kolesiem to nie prawda, chociaż przyznam byłem wkurwiony. -spoko. -aa kasę oddam ci we wtorek. -spoko. -to może gdzieś wyskoczymy czy coś? -nie wiem zobaczy się. \ ms.inlove
|
|
 |
|
kilka godzin dziennie spędzam na gapieniu się w Jego zdjęcie. słucham Jego ulubionych piosenek. uczę się na pamięć Jego numeru telefonu. cholerna tęsknota. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
założyłam trampki i chwytając bluzę wyszłam z domu. mijając to co zawsze, plac zabaw, rzekę, biedronkę, doszłam do sklepu, w którym zawsze kupowałam tymbarki. tym razem wzięłam wiśniowy. z butelką w ręce usiadłam na krawężniku obok placu. było widać stamtąd nasza ławkę. z trudem powstrzymałam piekące pod powiekami łzy. gdzieś na ulicy mignęła mi jakaś blondynka - mimowolnie pomyślałam o tej, która tak łatwo zastąpiła Mu mnie. obraz przed oczami od razu się zamazał. na ślepo otworzyłam tymbarka. wierzchem dłoni przetarłam oczy i przeczytałam ' On Cię kocha' . tak, właśnie tego trzeba mi było w dzień po zerwaniu. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
to tkwi między nami jak niewidzialny mur. Ty go zbudowałeś, to czemu ja sama mam go burzyć ? / nieswiadomosc
|
|
 |
|
i czasem z moich ust wylewał się potok słów, niepowstrzymany jak wodospad, pod przewodnim słowem 'zostań'. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
tak teraz wiem, to wszystko to były tylko moje głupie urojenia. to że myślałam że patrzysz na mnie w jakimś tam stopniu w specyficzny sposób, że tylko do mnie się tak uśmiechasz. że jak wychodziliśmy gdzieś razem zawsze byłeś w czerwonej koszulce - czyżby dlatego że to mój ulubiony kolor ? - jednak teraz wiem że to były po prostu takie zbiegi okoliczności. tak patrzyłeś bo tak było ci wygodnie, tak się uśmiechałeś bo miałeś dobry humor, a to że chodziłeś w czerwonych koszulkach nie musi oznaczać że specjalnie dla mnie może sam lubisz czerwony kolor lub masz nadmiar ich w szafie. tak, tłumacze sobie takie rzeczy tylko dlatego że tak mi jest łatwiej o tobie zapomnieć.\ ms.inlove
|
|
 |
|
nadal mam takie dziwne uczucie w gardle kiedy pomyśle o tej nocy. tak dokładnie tej, kiedy płakałam nie raczej ryczałam sama nie wiem z jakiej racji. przecież nie okazałeś mi nic takiego po czym mogła bym wnioskować że między nami może być coś więcej niż tylko przyjaźń z dzieciństwa. a jednak. tak było miałam wrażenie że patrzysz na mnie w indywidualny sposób i że ja się tylko liczę w tych momentach spędzonych razem. z tego co widzę to grubo się myliłam. przepraszam. \ ms.inlove
|
|
 |
|
we wtorek upragnione zakupy z mamą < 3 \ ms.inlove
|
|
|
|