 |
|
Powiedz, jak można się nie zakochać gdy przechodzisz? | nieracjonalnie
|
|
 |
|
jestem idiotką , bo czasem myślę , że moglibyśmy to naprawić .
|
|
 |
|
miałam świadomość, że kiedyś zniknie.. jednak nigdy nie przypuszczałabym, że w momencie, w którym byliśmy najbardziej szczęśliwi.. w chwili, kiedy jeszcze nie byłam przygotowana na tak wielki cios. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
kątem oka dostrzegłam swoje odbicie w sklepowej szybie. przeczesałam palcami rozpuszczone włosy, którymi bawił się wiatr. nie patrząc przed siebie, szłam z rękami w kieszeniach, kiedy nagle na kogoś wpadłam. podniosłam do góry zamyślone oczy i zobaczyłam Jego uśmiech. - Cześć. - powiedział, patrząc na mnie tymi zawsze błyszczącymi oczami. - Hej. - mówiąc to wyminęłam Go. nie odwracając się weszłam do sklepu. ze środka dostrzegłam, że wciąż stoi w tym samym miejscu, wzrok zatrzymując na drzwiach w których zniknęłam. uśmiechnęłam się na ten widok i weszłam między półki. wybrałam srebrny wisiorek na prezent dla siostry, po czym opuściłam sklep. spojrzałam w miejsce gdzie kilka minut temu stał. dopiero teraz dotarło do mnie, że wpadając na niego, mówiąc mu to ciche 'hej' i widząc jak patrzy w ślad za mną... nie czułam nic. uwolniłam się od Niego./ nieswiadomosc
|
|
 |
|
Tęsknota mnie pożera. Jego obojętność - przeraża. Uczucia - bolą. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Był bezkonkurencyjny, jedyny, niepowtarzalny, wyjątkowy.. mój, był. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
a wszystko co było sensem życia, zostawiłam gdzieś pomiędzy tym co czuję, a tym co bym chciała czuć.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
To właśnie nocą uczucia bolą najbardziej.. W czasie całkowitej ciemności powracają, uderzając nas z ogromną siłą, tak wielką, że tracimy oddech.. Bez ruchu, przez zaszklone oczy szukamy leku, który mógłby zniszczyć ból tęsknoty.. Zabija nas świadomość, że tym lekiem może być tylko On, Jego spojrzenie, dotyk, tak bardzo niezastąpione, jedyne ramiona.. | nieracjonalnie
|
|
|
|