 |
|
Brakuje pewnych rzeczy, tamtych chwil, niektórych osób.
|
|
 |
|
... patrzyłam na drogę zalaną deszczem i Jego krwią. Nie potrafiłam zrozumieć, jak to się stało.. dlaczego właśnie On? Dlaczego mój skarb, dlaczego człowiek, który był moim powietrzem? Dusiłam się, obraz stawał się coraz bardziej nieczytelny, łzy napływały mi do oczu z niewyobrażalną prędkością. Krzyczałam, prosząc Boga o przywrócenie mu życia, lecz głos stawał się coraz słabszy, zamieniając się w szept.. Szept, który próbował rozerwać struny głosowe i krtań, by wydostać się i nie pozwolić mu zasnąć. Nie zniosłam widoku Jego krwi, zadawała ogromny cios, który zamieniał się w ból.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
i znowu siedzę pod kocem wijąc się z zimna , włosy szaleją od nadmiaru wilgoci i deszczu na dworze , ręce ogrzewa kubek ciepłej herbaty . siedzę tak i myślę , wiesz ? jeszcze niedawno , jeszcze przed chwilą również czekałam na święta . wydaje mi się , że było to jakby wczoraj . kilka rzeczy jednak się zmieniło w ciągu tego roku . poznałam nowych , naprawdę świetnych ludzi , przeżyłam wspaniałe chwile , za wakacje mogłabym oddać życie bo były niesamowite , kilka ludzi odeszło , jeden chłopak bardzo zranił . a ty ? nie wróciłeś , nie odezwałeś się - chociaż od poprzedniej jesieni tak wiele w sobie zmieniłam , chociaż tęsknie wciąż tak samo ./?
|
|
 |
|
mam dość. dość tego myślenia o nim w każdej minucie. wyobrażania go sobie w tysiącach różnych sytuacji, które i tak są nierealne. chcę przestać marzyć, że wyjdzie zaraz zza rogu, lub wsiądzie do tego samego autobusu. i nie chcę śnić już o jego oczach. najbardziej jednak boli gdy ktoś inny mnie obejmuje, ktoś inny szepcze 'kocham cię', a ja nie czuję kompletnie nic. najwyżej doskwierające w ręce zimno./ nieswiadomosc
|
|
 |
|
W dłoniach trzymam Jego zdjęcie, tęsknie i choć tak długo nie był przy mnie nadal czuję Jego zapach.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
"Nie odzywam się dla Twojego dobra" Boże.. jak to fatalnie brzmi. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie wiem czy płaczę przez cebulę czy z frustracji.
Nie obwiniajmy cebuli i jej minimalnego wkładu.
W końcu stała się świetnym pretekstem.
|
|
 |
|
bez zbędnych poezji, życzę Wam Kochani wesołych świąt, takich prawdziwych, z rodziną i choinką, szczęśliwych i pełnych prezentów, przysypanych śniegiem i dużą szczyptą miłości :) przy okazji dziękuję za wszystkie odwiedziny, jest ich ponad 21 tys. ( wow ;o ! ) . więc trzymajcie się ciepło, a Nieswiadomosc za chwile leci ubierać choinkę :) - N.
|
|
 |
|
wolę być jego dziwką, niż twoją żoną. / titanic
|
|
|
|